
Audi wsadza prezesów do SUV-a. Przez ponad trzy dekady flagowcem marki była limuzynę A8. Teraz Audi zmienia zasady gry. Na szczyt gamy wjeżdża Q9 – ogromny, trzyrzędowy SUV, który ma być najbardziej luksusowym i najbardziej przestronnym samochodem marki.
To nie jest tylko premiera nowego modelu. To symboliczna zmiana warty, choć Audi długo broniło tradycyjnego porządku. Najpierw była 100, później A8. Samochód dla prezesa, premiera, ministra, biznesmena i ludzi, którzy nie musieli tłumaczyć, dlaczego siedzi z tyłu. W 2002 roku Audi wyprodukowało 100-tysięczne A8 pierwszej generacji, a samochód zbudowany z aluminium stał się jednym z technologicznych znaków rozpoznawczych marki.
Dziś Audi wygasza produkcję A8, a w Niemczech zamówienia na limuzynę zostały zamknięte już w lutym 2026 roku. Według zapowiedzi następca A8 może się pojawić, ale dopiero pod koniec dekady. W międzyczasie na szczycie gamy debiutuje Q9.
I jest to zmiana znacznie bardziej symboliczna, niż mogłoby się wydawać.
Q9 nie zastępuje oficjalnie A8, ale ma być nowym flagowym modelem a przy okazji najbardziej zaawansowanym autem w historii marki. Właśnie dlatego nie jest to też większe Q7. To kompletnie nowy projekt, w którym tak samo ważny jest kierowca, jest pasażer.
Do wyboru jest sześć albo siedem miejsc. W konfiguracji sześciomiejscowej drugi rząd otrzymuje dwa indywidualne fotele, a w wersji siedmioosobowej Q9 staje się bardziej rodzinnym gigantem. Dostęp do trzeciego rzędu ma być łatwiejszy, niż można oczekiwać po samochodzie tej wielkości.
Q9 jest pierwszym modelem marki z elektrycznie napędzanymi drzwiami. Kierowca lub pasażer nie będzie, więc musiał pociągać za klamkę z typową dla samochodów tej klasy ostrożnością. Drzwi mają otwierać się i zamykać automatycznie, a system czujników ma wykrywać przeszkody.
W środku jest jeszcze bardziej luksusowo. Wielki panoramiczny dach ma powierzchnię około 1,5 m² i może zmieniać stopień przejrzystości. Na pokładzie znajdzie się również system nagłośnienia Bang & Olufsen 4D, rozbudowane oświetlenie ambientowe oraz rozwiązania mające sprawić, że długą podróż można odbyć bardziej jak w salonie niż w samochodzie.
Audi oficjalnie przyznaje, że Q9 zostało zaprojektowane z myślą o wymaganiach klientów z Ameryki Północnej. To właśnie tam ogromne SUV-y są nie tylko modą, ale częścią motoryzacyjnego krajobrazu. Audi spodziewa się, że około dwie trzecie produkcji Q9 trafi właśnie do Ameryki. Samochód będzie jednak produkowany w Bratysławie, gdzie powstaje również Q7.
Auto ma ponad 5,2 metra długości, a więc jest mniej więcej 30 cm dłuższe od nowego Q7. Tym samym Audi wchodzi bezpośrednio do ligi największych SUV-ów premium, obok BMW X7 i Mercedesa GLS.
Pod karoserią znajduje się Premium Platform Combustion (PPC), czyli nowa modułowa architektura Audi dla samochodów z silnikami spalinowymi montowanymi wzdłużnie. To ważna informacja, ponieważ Q9 nie jest kolejnym elektrycznym SUV-em.
W momencie wprowadzenia na rynek, Q9 będzie dostępny w Polsce z trzylitrowym silnikiem wysokoprężnym V6 o mocy 299 KM i maksymalnym momencie obrotowym 630 Nm. Nieco później dostępna ma być także wersja o mocy 245 KM (500 Nm).
Trzylitrowy silnik wysokoprężny V6 z technologią MHEV plus jest wyposażony w elektrycznie napędzaną sprężarkę, która zapewnia natychmiastową reakcję na wciśnięcie pedału przyspieszenia. Technologia MHEV plus, obejmująca generator układu napędowego nowej generacji, wspomaga napęd dodatkową mocą do 24 KM.
Q9 jest standardowo wyposażone w ośmiostopniową skrzynię tiptronic oraz stały napęd na wszystkie koła quattro.
Lista wyposażenia jest imponująca. To m.in. reflektory OLED, zakrzywione cyfrowe tylne światła w tej samej technologii, system nagłośnienia Bang & Olufsen 4D, rozbudowane oświetlenie ambientowe oraz cyfrowe rozwiązania nowej generacji. W standardzie jednak też sporo jest na pokładzie nowego Q9.
To m.in. oświetlenie ambiente, panoramiczny dach, wspomniana skrzynia automatyczna i adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne.
I wcale nie chodzi o zaawansowane systemy wspierające kierowcę, tylko o światło komunikacyjne ostrzegające innych uczestników ruchu. W cyfrowych tylnych światłach OLED wyświetla charakterystyczną sygnaturę świetlną ze zintegrowanym symbolem ostrzegawczym w formie trójkąta. Model oferuje również funkcję ostrzegania przy wysiadaniu. Za pomocą dedykowanej sygnatury świetlnej informuje ona rowerzystów oraz kierowców pojazdów zbliżających się od tyłu do zaparkowanego samochodu o ryzyku kolizji w momencie, gdy pasażerowie otwierają drzwi.
Audi nie podało jeszcze polskich cen Q9. W Niemczech nowy flagowy SUV ma kosztować od 108 400 euro, czyli około 460 tys. zł. Pierwsze samochody mają trafić do klientów pod koniec 2026 roku.