
Rynek lekkich dostawczaków przechodzi sporą transformację. Z jednej strony słabnący transport międzynarodowy, z drugiej rosnący e-commerce – to dzisiaj siła napędowa dla tego sektora. Jak w tym wszystkim odnajdują się także producenci?
Rosnące koszty paliwa, nowe regulacje związane z emisją spalin oraz rozwój technologii sprawiają, że przedsiębiorcy muszą świadomie podejmować decyzje dotyczące wyboru odpowiedniego auta. A zmian będzie jeszcze więcej. Na przykład już w lipcu przyszłego roku wchodzi unijna dyrektywa zobowiązujące do montażu tachografów w lekkich pojazdach dostawczych o DMC od 2,5 do 3,5 tony, wykonujących międzynarodowy transport towarów. Obowiązek ten wynika z regulacji przyjętych w ramach Pakietu Mobilności, w szczególności z Rozporządzenia (UE) 2020/1054, które rozszerzyło wymogi dotyczące czasu pracy kierowców na mniejsze pojazdy.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy korzystający z tzw. busów w transporcie międzynarodowym będą musieli wyposażyć je w cyfrowe tachografy i używać ich na takich samych zasadach jak w ciężarówkach. Szacuje się, że obowiązkiem ich montażu może zostać objętych niespełna 40 tysięcy pojazdów dostawczych o DMC 2,5–3,5 tony należących do polskich przewoźników.
Nowe przepisy obejmują wyłącznie międzynarodowy przewóz rzeczy (w tym kabotaż) realizowany pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 2,5 t (łącznie z przyczepą) – do 3,5 t. Oznacza to, że każdy bus o DMC powyżej 2,5 t wykonujący zarobkowy transport towarów poza granice kraju będzie musiał mieć zainstalowany tachograf i kierowca będzie zobowiązany go używać. Co istotne, obowiązek ten dotyczy zarówno nowych pojazdów rejestrowanych po 1 lipca 2026 r., jak i busów zarejestrowanych wcześniej, jeśli będą nadal wykorzystywane w ruchu międzynarodowym.
Oznacza to, że w tachografy muszą zostać doposażone także auta w już istniejących flotach. Co prawda mowa tutaj o transporcie międzynarodowym, ale właśnie spora część usług polskich firm wykonywana jest w całej Europie. Jeśli do tego dołożymy szkolenia no i najważniejsze, przestrzeganie przez kierowców czasu pracy, okazać się może, że koszty transportu wzrosną. I to nie z powodu droższego palia.
Drugim kluczowym czynnikiem wpływającym na rozwój sektora jest rosnący e-commerce. Rozwój handlu internetowego w Polsce to jeden z kluczowych motorów napędzających sprzedaż dostawczaków. Właśnie dlatego kurierzy, firmy dystrybucyjne i operatorzy logistyczni poszukują coraz bardziej ekonomicznych pojazdów do tzw. Transportu „ostatniej mili”. To właśnie w tym segmencie auta elektryczne i hybrydowe mają największe szanse na dynamiczny rozwój.
Do tego strefy czystego transportu i coraz łatwiejsze ładowanie powodują, że w dużych miastach elektryczna furgonetka z zasięgiem ok. 200–300 km sprawdza się coraz lepiej.
Zmiany w NaszEauto
A na koniec jeszcze zmiany w programie NaszEauto. Od 20 października br. nabór w programie NaszEauto przebiega na nowych zasadach. Ministerstwo Klimatu i Środowiska dopuściło do programu wsparcia nie tylko nowych beneficjentów m.in. tzw. NGO (organizacje pozarządowe), ale rozszerzyło także kategorie samochodów.
Poza samochodami osobowymi wsparcie obejmie także samochody dostawcze do przewozu ładunków, których maksymalna masa całkowita wynosi 3,5 t i małe busy służące do przewozu osób, których maksymalna masa całkowita nie przekracza 5 t.
Ministerstwo poinformowało, że limit dotacji do zakupu lub leasingu dla tego rodzaju pojazdów wyniesie 600 tys. zł dla M2 oraz do 70 tys. zł dla N1.
To dobra wiadomość i warto, by przedsiębiorcy uwzględnili ją w swoich planach zakupowych.
Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów we wrześniu 2025 roku zarejestrowano w Polsce 5 705 samochodów dostawczych, o 2,59% (+144 szt.) więcej niż rok wcześniej i o 18,39% (+886 szt.) więcej niż w sierpniu br.
Jak podaje Samar, w całym bieżącym roku zarejestrowano dotąd łącznie 49 166 aut dostawczych, czyli o 2,4% (+1 134 szt.) więcej w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku.
Dziewięć z pierwszych piętnastu marek na liście rankingowej zanotowało wzrost liczby tegorocznych rejestracji w porównaniu do 2024 roku, a największy należy do marki Maxus – o 269,09%.
Tytuł lidera rynku w 2025 roku należy do Toyoty. Klienci kupili i zarejestrowali dotychczas 8 508 aut tej marki, o 66,66% więcej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Udział Toyoty w polskim rynku aut dostawczych wyniósł 17,30%. Na pozycji wicelidera znalazł się Ford z wynikiem rejestracji 7 911 pojazdów, o 15,22% więcej niż przed rokiem. Udział marki w rynku wyniósł 16,09%. Na trzecim miejscu jest Renault. W 2025 r. klienci zarejestrowali 7 392 auta dostawcze tego producenta, o 26,78% mniej niż rok wcześniej. Udział marki w polskim rynku wyniósł 15,03%.
Czwarte miejsce to Volkswagen, w przypadku którego liczba zarejestrowanych aut wyniosła 5 415 szt., o 23,63% więcej niż w 2024 r. Udział marki w polskim rynku wynosi 11,01%.
Pierwszą piątkę zamyka Fiat, który do niedawna ze swoim Ducato bił konkurencję na głowę. W 2025 r. zarejestrowano 4 948 aut dostawczych tej marki, o 7,81% mniej niż w takim samym okresie 2024 r. Udział marki wyniósł 10,06%.
Najczęściej kupowanym modelem auta dostawczego w 2025 r. jest niezmiennie Renault Master (5 082 szt.; -28,63% r./r.). Na drugiej pozycji uplasował się Fiat Ducato (3 503 szt.; -8,18%/r.), na trzeciej Toyota Proace City (3 364 szt.; +20,49% r./r.), a na czwartej Ford Transit (2 930 szt.; +10,27%). Czołową piątkę zamyka Mercedes Sprinter (2 927 szt.; -17,78%).
Bardzo istotnym segmentem są podwozia do zabudowy. W tej kategorii niekwestionowanym liderem jest IVECO Daily. jest podwozi do zabudowy. W segmencie do 3,5 tony udział marki wynosi 25,6%, co daje pierwsze miejsce w rankingu. Jeszcze lepsze wyniki osiąga w klasie 3,49–7,2 t, gdzie Daily również zajmuje pozycję lidera, osiągając 33,8% udziału.
Wśród małych samochodów dostawczych, idealnych do miasta nadal króluje Volkswagen Caddy, Renault Kangoo czy Toyota Proace City. To auta stworzone dla firm kurierskich i wspomnianego e-commerce jednak to samochody, najchętniej wybierane przez tzw. mały biznes, gdzie auto służbowe może po godzinach pełnić funkcję auta rodzinnego. Wszystko przez niskie koszty eksploatacji i kompaktowe rozmiary.
Uniwersalne są też średniej wielkości auta dostawcze. Tutaj najlepiej radzą sobie Ford Transit Custom, Mercedes Vito czy Opel Vivaro wraz z rodziną, czyli bliźniaczymi konstrukcjami Stellantisa. Auta w tym segmencie są na tyle pojemne, by przewozić większe ładunki, a jednocześnie nadal dobrze radzą sobie w ruchu miejskim.
Filarem biznesu transportowego są jednak duże samochody dostawcze. Największe zainteresowanie wciąż budzą klasyczne, duże dostawczaki: Volkswagen Crafter, Mercedes Sprinter, Ford Transit, Renault Master, Fiat Ducato, i Iveco Daily. Do drzwi przedsiębiorców pukają też nowe marki jak coraz prężniej radzący sobie na naszym rynku chiński Maxus i Farizon.
Co ciekawe Polska stała się też zagłębiem dla firm wykonujących wszelkiego rodzaju przebudowy i adaptacje. Bo w tym sektorze liczy się nie tylko fabryczna wersja zabudowy, ale indywidualne podejście do klienta i zabudowa specjalna. I praktycznie każdy z producentów oferuje chłodnie, wywrotki, skrzynie otwarte, podnośniki koszowe i żurawie, pojazdy transportu i dystrybucji, czyli zabudowy kontenerowe suche lub chłodnicze, plandeki, izotermy w vanie, transportery dla pojazdów i inne pojazdy wysoko wyspecjalizowane. Do tego sporą część przebudów stanowią pojazdy dla osób z niepełnosprawnością ruchową zarówno do przewozu osób poruszających się na wózku inwalidzkim, jak i dla niepełnosprawnych kierowców. W Renault jest do tego dedykowany program Pro+, w Fordzie Pro Convertor,
Mercedesie – Conversion World. A we Fiacie? To rozszerzony na całą grupę program Stellantis Custom Fit.
To właśnie te samochody stanowią fundament flot transportowych, budowlanych i logistycznych.
Wyrażnie widać, że elektryczne samochody dostawcze rosną w siłę. Choć ich udział w rynku nadal jest mały, a w liczbach bezwzględnych wynik liczony jest w tysiącach, to już dzisiaj na naszych drogach jeździ 9911 samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym.
Coraz większe zainteresowanie budzi więc Ford E-Transit, Mercedes eSprinter, Renault Master E-Tech, Toyota Proace Electric czy Maxus eDeliver 9.
Po ubiegłorocznej głośnej premierze kluczowego z punktu widzenia polskiego rynku nowego Renault Mastera i Volkswagena Transportera T7 w tym roku czas na kolejne marki. Na jakie modele warto zwrócić uwagę?
Dla Nissana to kompletnie nowy samochód. Dostawca jest jednak dobrze znany na rynku, bo to nic innego jak najchętniej wybierane auto w segmencie, czyli Renault Master ze zmienionym logotypem.
Jak mówią przedstawiciele Nissana, nowy Interstar został zaprojektowany z myślą o dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstwach i to drugi po Primasterze model w tym segmencie. Więc to kolejny obok Townstara samochód dostawczy Nissana. W sumie marka ma ich aż trzy: Primastar to nic innego jak Renaut Traffic, Interstar to Renault Master, a Townstar to najmniejszy Renault Kangoo.
Olbrzymia przestrzeń ładunkowa, duża ładowność oraz nowoczesne rozwiązania technologiczne Interstara sprawiają, że to doskonały wybór dla firm budowlanych, logistycznych oraz usługowych. Auto oferuje do 14,8 m³ przestrzeni ładunkowej, ładowność do blisko 1400 kg i możliwość holowania przyczepy o masie do 2500 kg.
Konstrukcja Aerovan zmniejsza zużycie paliwa, a nowoczesny dwulitrowy silnik Diesla o mocach od 105 do 170 KM (w zależności od wersji) współpracuje z manualną przekładnią o 6 przełożeniach lub 9 biegowym automatem. Poza wersją z napędem spalinowym Interstar dostępny jest także w odmianie elektrycznej o zasięgu do 400 km.
Wnętrze modelu Interstar wyróżnia się nowoczesnym designem oraz wysoką funkcjonalnością, np. systemem multimedialnym z 10-calowym ekranem, kompatybilnym z Apple CarPlay i Android Auto.
Gorącą nowością, choć na razie w rozmiarze „M” jest Kia PV5. To pierwszy samochód z rodziny aut dostawczych PBV – nowej generacji elektrycznych samochodów użytkowych, które mają zmienić sposób postrzegania, jak i wykorzystywania tego typu samochodów.
Będą auta większe i mniejsze, a PV5 zaskakuje jak na razie wygodą za kierownicą i bardzo „osobowym” charakterem jazdy. A przecież na pace zmieścić się może sporo towaru. Wszystko dzięki platformie, której podłoga została obniżona o 18 cm względem konkurencji. Dostawcza „piątka” Kii dostępna jest w kilku rozmiarach i wersjach: jako furgon i brygadówka. Ma się także pojawić wersja osobowa.
Sercem wszystkich samochodów z rodziny PBV jest napęd elektryczny. Podstawowa odmiana dostawcza Kia PV5 w rozmiarze L2H1 ze 122-konnym silnikiem i akumulatorem 51,5 kWh kosztuje 141 400 zł netto. Odmiana z motorem o mocy 163 KM i z akumulatorem o pojemności 71,2 kWh to wydatek 155 500 zł netto.
Cennik wersji osobowej zaczyna się od 168 200 zł brutto za wersję z podstawowym akumulatorem i 122-konnym silnikiem elektrycznym. Mocniejsza odmiana z większym zasięgiem kosztować ma 185 600 zł brutto. Ale obie kwalifikują się do dopłaty z programu NaszEauto.
Master ma wierne grono wielbicieli. Podobnie Trafic i Kangoo. Ale Francuzi myślą już o przyszłości i próbują na nowo zdefiniować segment mniejszych dostawczaków. Oto Estafette, Goelette i Trafic – trzy nowe elektryki do zadań specjalnych.
Na rynku pojawią się w przyszłym roku, jednak Renault zdradza kolejne informacje na ich temat. Nowością jest w ich przypadku nie tylko wspólna platforma FlexEVAN zwana deskorolką, skonstruowana przez inną spółkę – Ampere tak, by zapewniać, jak najlepszy wykorzystanie przestrzeni. Kluczowe w tych samochodach ma być oprogramowanie. Jak twierdzi Renault, w 2030 roku to właśnie software będzie odpowiadał za 40 proc. samochodu. To on będzie decydował o użyteczności, o możliwości jego integracji z systemami odbiorców, to on wreszcie będzie umożliwiał optymalizować pracę kierowcy, co przełoży się na wydajność całego przedsiębiorstwa.
Kluczowa jest w tym architektura SDV (Software-Defined Vehicle), która odgrywa istotną rolę w zwiększaniu wydajności i efektywności kosztowej w pojazdach nowej generacji. Integruje również zaawansowane funkcje, w tym aktualizacje w czasie rzeczywistym i konserwację predykcyjną, co z kolei przekłada się na obniżenie kosztów użytkowania nawet o około 30 proc.
Właśnie dlatego nowa rodzina dostawczaków Renault, na razie trzy modele, ale ma być ich więcej, powstała przez powołane wspólnie przez Renault, Volvo i CMA CGM niezależnego przedsiębiorstwa o nazwie Flexis. Renault przygotowało platformę, napęd i nadwozie, a Volvo i CMA dostarczyły cyfrowych rozwiązań. Czy w przyszłości powstaną także dostawcze bliźniaki z logo Volvo? To by było coś.
Najbardziej charakterny z całej trójki będzie z pewnością Estafette. Wąski, wysoki dostawczak z jednym fotelem za kierownicą. Miejsce dla pasażera? Tylko jako dostawka, czyli rozkładany fotelik. Wszystko by ułatwić pracę kurierom i zwiększyć przestrzeń ładunkową.
O ile przywykliśmy już do częstych premier chińskich marek samochodów osobowych, tak auta dostawcze z państwa środka znacznie rzadziej u nas debiutują. Teraz to się zmienia. Farizon to marka koncernu Geely i do Polski za pośrednictwem niezależnego dilera wchodzi od razu z dwoma elektrycznymi dostawczakami.
Pierwszy o nazwie SV został stworzony specjalnie na potrzeby rynku europejskiego. To właśnie dlatego w aucie jest nietypowe jak na dostawczaka wnętrze – bardziej osobowe i komfortowe z wielowahaczowym zawieszeniem we wszystkich odmianach modelu. Auto występuje w aż sześciu rozmiarach od L1H1 do L3H3. W najmniejszej odmianie jest wielkości Forda Transita Customa, ale w najdłuższej i najwyższej mierzy już blisko 6 metrów i potrafi przetransportować 13 m3 ładunku. Może mieć akumulatory o pojemności od 49, przez 67, 83 do 106 kWh a zasięg waha się w zależności od ładunku i stylu jazdy od 200 do 550 km.
Drugi model 6Ve jest ciut mniejszy, prostszy i występuje tylko w jednej wielkości L2H1. Elektryczny maluch ma jednak zbudować w Polsce rozpoznawalność marki przede wszystkim ceną. Trudno się dziwić. Za dostawczaka, który ma 4,85 cm długości, pojemność przestrzeni ładunkowej 5,9 m3, baterię 42 kWh i zasięg od 195 km w cyklu mieszanym WLTP do 265 km w cyklu miejskim, trzeba zapłacić 85 996 zł netto.
Choć coraz popularniejszy na naszym rynku staje się dostawczy Deliver 9, zarówno z silnikiem diesla, jak i w odmianie elektrycznej, to tegoroczną nowością marki jest elektryczny pikap – eTERRON 9.
To pierwszy w pełni elektryczny samochód marki należącej do Grupy SAIC z takim nadwoziem i napędem na cztery koła dostępny w Europie. Wszechstronny pojazd ustanawia nowe standardy w swoim segmencie – imponuje ładownością i możliwością holowania przyczepy do 3,5 tony oraz bardzo wysokim poziomem komfortu.
Za napęd modelu eTERRON 9 odpowiadają dwa silniki elektryczne: rozwijają one moc 170 KM przy przedniej i 272 KM przy tylnej osi, co daje imponującą moc systemową – 442 KM. W efekcie auto ma świetne przyspieszenie, a napęd na wszystkie koła zapewnia doskonałą trakcję na drodze i dobre własności terenowe.
Sporą nowością jest też średniej wielkości dostawczak Deliver 7 z silnikami spalinowymi. Napędza dwulitrowy silnik wysokoprężny, który przekazuje 150 KM i 375 Nm na oś przednią. Efektywność Deliver 7 w pracy zwiększają duże możliwości przewozowe, określone przez maksymalną ładowność 1220 kg i dużą przestrzeń ładunkową 7,2 m³ (wymiary 2913 x 1800 x 1428 mm). Funkcjonalność dodatkowo zwiększa możliwość ciągnięcia przyczep o masie do 2 ton. Model zadebiutował na polskim rynku z katalogową wartością 125 900 zł netto, która została obniżona przez importera marki Maxus, RSA Polska, do 103 900 zł netto.
Ford niedawno odświeżył gamę swoich samochodów dostawczych i teraz konsekwentnie je elektryfikuje. Siłą Forda Pro jest pełna gama modelowa, która obejmuje wszystkie wielkości samochodów dostawczych (Transit Courier, Transit Connect, Transit Custom, Transit), a także pick-upa, Rangera. Co istotne, od niedawna każdy z tych modeli dostępny jest w wersji elektrycznej. E-Transit, E-Transit Custom a od niedawna także najmniejszy E-Transit Courier.
Zwinny, wygodny, a przy tym niezwykle pakowny. Courier ma zwiększoną o 25% w porównaniu do poprzednika przestrzenią ładunkową. To aż 2,9 m³, co pozwala na przewiezienie dwóch europalet, a dzięki nowej funkcji grodzi przelotowej nawet przedmiotów o długości do 2,6 m. Maksymalna ładowność wynosi 701 kg, a dopuszczalna masa przyczepy to 750 kg. Jest też dodatkowy schowek pod przednią maską, idealny dla przechowywania kabli.
Co jednak najbardziej zaskakuje to niskie zużycie energii. Sercem Forda E-Transita Couriera jest w pełni elektryczny układ napędowy o mocy 136 KM, który zapewnia dynamiczną jazdę i zerową emisję spalin. Silnik zaprojektowano z myślą o efektywności. Przekłada się to na zasięg do 293 km (WLTP), przy średnim zużyciu energii 17,1 kWh/100 km.
Skoro jednak to “idealne auto ostatniej mili” w ruchu czysto miejskim zasięg zdecydowanie rośnie, bo zużycie energii spada nawet do 10 kWh.
Największą i najbardziej oczekiwaną premierą w segmencie aut dostawczych będzie debiut Mercedesa opartego na nowej platformie VAN.EA. Premiera zaplanowana jest jeszcze na ten rok i na razie wiadomo, że nowa architektura stanowić będzie fundament dla całej przyszłej gamy dostawczych Mercedesów, zastępując modele Vito i Klasę V i EQV.
Od 2026 roku firma wdroży modułową i skalowalną platformę Van Electric Architecture (VAN.EA), co wyznaczy nowy kierunek rozwoju dla vanów marki. Produkcja modeli będzie odbywać się w zakładzie w Jaworze, a samochody, niezależnie od napędu (przedni lub 4x4), będą wyposażone w najnowszy system operacyjny Mercedes-Benz (MB.OS), system ładowania 800 V oraz ładowarkę AC o mocy 22 kW.
Na bazie trzech modułów wspólnej platformy VAN.EA, możliwa będzie produkcja zarówno komercyjnych samochodów dostawczych, jak i wersji osobowych. Ta dla dostawczaków nazywać się będzie VAN.EA-C. W planach są też różne konfiguracje i zabudowy: od pojazdów kurierskich po karetki pogotowia lub samochody dostarczające świeżą żywność, od miejskich vanów lub pojazdów z platformą po podnośniki koszowe, lub samochody kempingowe. A wszystko z napędem wyłącznie elektrycznym.■
Juliusz Szalek
Samochody użytkowe są czerwonymi krwinkami gospodarki.
Jakie są perspektywy tego rynku jeżeli chodzi o elektryfikację i jak zmieniają się potrzeby klientów względem aut użytkowych?
Aleksandra Zielińska
Marketing Manager IVECO Poland
IVECO Daily jest niekwestionowanym liderem w kategorii podwozi do zabudowy. W segmencie do 3,5 tony udział marki wynosi 25,6%, co daje pierwsze miejsce w rankingu. Jeszcze lepsze wyniki osiąga w klasie 3,49–7,2 t, gdzie Daily również zajmuje pozycję lidera, osiągając 33,8% udziału.
Taki sukces to efekt nie tylko konstrukcji oraz innowacyjnych rozwiązań, które oferuje Daily, ale też ogromnej wszechstronności modelu. IVECO Daily stanowi doskonałą bazę do zabudowy, dzięki swojej wytrzymałości, elastyczności konfiguracji oraz bogatej ofercie wersji i rozstawów osi.
W lekkim segmencie najczęściej wybierane zabudowy to: kontenery, skrzynie, skrzynie z plandeką oraz izotermy. W przypadku pojazdów o DMC powyżej 3,5 tony dominują zabudowy: chłodnie, izotermy, lawety oraz specjalistyczne konstrukcje: komunalne, strażackie, hakowe, podnośniki koszowe i wiele innych. Ta różnorodność zastosowań sprawia, że Daily doskonale odnajduje się zarówno w codziennej logistyce miejskiej, jak i w wymagających zadaniach branżowych.
IVECO nie zatrzymuje się na osiągnięciach wersji spalinowych. Bestsellerowy model dostępny jest również w wersji elektrycznej – eDaily, która zachowuje identyczną funkcjonalność i możliwości zabudowy jak wersja z silnikiem diesla. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą bez kompromisów przejść na napęd zeroemisyjny, nie rezygnując z elastyczności, wytrzymałości i szerokiej gamy konfiguracji, które od lat wyróżniają Daily. W najbliższej przyszłości do oferty IVECO dołączą dwa nowe modele z napędem elektrycznym: eJolly i eSuperJolly, poszerzając portfolio pojazdów o napędach bezemisyjnych i odpowiadając na potrzeby zarówno miejskiej logistyki, jak i dystrybucji regionalnej. Dodatkowym impulsem dla rynku jest nowy nabór wniosków na dopłaty do pojazdów kategorii N1, obejmujący również elektryczne wersje IVECO eDaily. W ramach programu można uzyskać dopłatę do 60 000 zł przy zakupie nowego pojazdu elektrycznego. Co więcej, w przypadku zezłomowania dotychczasowego pojazdu spalinowego tej samej kategorii, wysokość wsparcia wzrasta o kolejne 10 000 zł, co łącznie daje nawet 70 000 zł dopłaty.
Takie warunki sprawiają, że inwestycja w eDaily staje się jeszcze bardziej opłacalna – zarówno pod względem kosztów zakupu, jak i długofalowej eksploatacji. Atrakcyjne wsparcie finansowe w połączeniu z niskimi kosztami użytkowania i rosnącą infrastrukturą ładowania stanowią silny bodziec do dalszego wzrostu popularności elektrycznego eDaily i przyspieszenia procesu elektryfikacji flot transportowych w Polsce.
Robert Kurowski
szef brandu KIA PBV
W ofercie mamy model Kia PV5 – czyli auto segmentu C-Van (małe dostawcze), jedyna konstrukcja na rynku zaprojektowana od początku jako auto elektryczne, dzięki czemu małe auto miejskie oferuje przestrzeń aut wyższego segmentu D-Van. PV5 występuje w trzech wersjach nadwozia: dostawczy van, podwozie do zabudowy i osobowej, z dwoma wersjami napędu: 122KM z baterią 51,5kWh i 163KM z baterią 71,2kWh, dzięki czemu oferuje zasięg ponad 400km.
PV5 oferowane będzie z wieloma wersjami adaptacji, zarówno fabrycznych jak i realizowanych lokalnie. Co najmniej cztery rodzaje zabudów: kontener transportowy, otwarta skrzynia, furgon brygadowy i auto dostosowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, będą realizowane bezpośrednio w fabryce Hwaseong EVO produkującej całą gamę pojazdów Kia PBV. Będziemy także rozbudowywać sieć lokalnych partnerów a wraz z pojawieniem się kolejnych modeli: EV7 i EV9 zwiększać także liczbę rodzajów dostępnych adaptacji.
Warto dodać, że Kia PV5 jest wyłącznie samochodem elektrycznym, zaprojektowanym od początku z myślą o tym rodzaju napędu w oparciu o dedykowaną pojazdom dostawczym Kia PBV platformie E-GMP.S. Dzięki temu zapewnia optymalną przestrzeń i doskonałą wydajność. Kluczowe komponenty są przesunięte do przodu, aby stworzyć przestronne wnętrze z płaską podłogą, podczas gdy modułowe nadwozie umożliwia szybsze naprawy i zapewnia wiele konfiguracji do wyboru.
Piotr Łakomy
Dyrektor marki Volkswagen Samochody Dostawcze
Jako Stellantis oferuje my aż 12 modeli samochodów dostawczych, obejmujących wszystkie segmenty z szeroką gamą napędów zarówno spalinowych, jak i elektrycznych. Wśród nich znajdują się: Citroën Berlingo Van, Jumpy i Jumper; FIAT Professional Doblò, Scudo i Ducato; Opel Combo, Vivaro oraz Movano; a także PEUGEOT Partner, Expert i Boxer. Dzięki tak szerokiej gamie modeli, Stellantis odpowiada na zróżnicowane potrzeby klientów w zakresie transportu i logistyki. Po trzech kwartałach 2025 roku Stellantis jest liderem na polskim rynku samochodów dostawczych o DMC do 3,5t z wynikiem sprzedaży wynoszącym ponad 10 000 sztuk i udziałem w rynku przekraczającym 20%. Co warto podkreślić duże vany jak Citroën Jumper, FIAT Professional Ducato, Opel Movano, a także PEUGEOT Boxer są produkowane m.in. w Polsce, w fabryce w Gliwicach.
Oczywiście mamy w ofercie podwozia i platformy do zabudowy. Od niedawna rozwijamy również program „Stellantis CustomFit”, czyli obsługę zabudowy i personalizacji w naszych własnych zakładach produkcyjnych, m.in. w Gliwicach. Program ten gwarantuje najwyższe standardy w zakresie jakości, bezpieczeństwa i płynnej integracji między właściwościami technologicznymi modelu bazowego a konkretną zabudową zamówioną przez klienta. Ta nowa inicjatywa wzmacnia stale rosnącą ofertę produktów, od wywrotek poprzez samochody dostawcze ze zoptymalizowaną przestrzenią ładunkową aż po pojazdy rekreacyjne, wszystkie zaprojektowane pod kątem zaspokojenia specyficznych potrzeb klientów prywatnych, małych i średnich przedsiębiorstw oraz większych flot. W Polsce współpracujemy również z wieloma certyfikowanymi firmami oferującymi specjalistyczne zabudowy pojazdów.
Stellantis oferuje szeroką gamę elektrycznych samochodów dostawczych, obejmującą wszystkie segmenty – od kompaktowych po duże vany. Nasze pojazdy są wyposażone w nowoczesne akumulatory zapewniające większy zasięg bez uszczerbku w zakresie możliwości użytkowych. Druga generacja napędu elektrycznego zapewnia kompaktowym samochodom dostawczym najlepszy w tej klasie zasięg do 340 kilometrów (wg WLTP). W nowych średniej wielkości samochodach dostawczych z napędem elektrycznym akumulatory oferują 50 lub 75 kilowatogodzin (kWh) energii i do 350 km zasięgu. W segmencie dużych samochodów dostawczych z kolei, akumulator o pojemności 110 kWh zapewnia najlepszy w tej klasie zasięg do 420 km. Oprócz tego, szybkie ładowanie prądem o mocy 150 kW sprawi, że akumulator dużego samochodu dostawczego osiągnie poziom od 0 do 80% w czasie krótszym niż godzina.
Tomasz Żyśko
menedżer ds. produktu VAN-ów w MAN Truck & Bus Polska
Posiadamy w ofercie szeroki wachlarz nadwozi MAN TGE: furgony z pojedynczą i podwójną kabiną, auta brygadowe, kombi oraz minibusy. Pojazdy mogą być wyposażone w napęd na oś przednią, tylną lub 4x4 oraz silniki o 4 wariantach mocy: od 140 do 205 KM.
Z racji bycia marką kojarzącą się z pojazdami ciężarowymi, jesteśmy w stanie zbudować auta o bardzo szerokim zakresie zabudów i modyfikacji, które pozwalają w pełni dopasować pojazd do oczekiwań i wymagań klienta. Także jeżeli chodzi o samochody elektryczne.
Mirosław Sochacki
manager działu sprzedaży korporacyjnej Toyota Central Europe
Wszystkie samochody z gamy Toyota Professional można zamówić z zabudowami renomowanych producentów, by klient mógł dostosować samochód do prowadzonej działalności. Co szczególnie istotne, zabudowa objęta jest taką samą gwarancją jak samochód, czyli do trzech lat lub 1 000 000 km. Co ważne, modele PROACE CITY, PROACE i PROACE MAX dostępne są także jako samochody w pełni elektryczne.
Piotr Hajrych
dyrekcja marketingu terytorium east, manager ds. samochodów modyfikowanych Renault
Master podwozia i platforma do zabudowy – podwozia są dostępne z pojedynczą i podwójną kabiną oraz z napędem na przód lub tył
Do dyspozycji dealerów sieci Renault jest bardzo bogata oferta zabudów realizowanych lokalnie w Polsce we współpracy z firmami certyfikowanymi przez Renault.
Dotyczy ona wszystkich modeli naszych samochodów LCV oraz części PC, czyli np.:
Oczywiście, dysponujemy także pełną gamą samochodów elektrycznych, która obejmuje:
Damir Domitran
Regional director CEE Farizon
Podczas gdy liczba samochodów zasilanych energią elektryczną rośnie w skali całej Europy, udział segmentu elektrycznych pojazdów dostawczych to10%, nadal pozostaje ona stosunkowo niewielka w porównaniu z segmentem elektrycznych samochodów osobowych.
Zachęty rządowe w Polsce (np. zakończony program „Mój elektryk” bądź obecnie funkcjonujący „NaszEauto”), cele klimatyczne UE i rozbudowa infrastruktury ładowania to kluczowe czynniki napędzające tę transformację.
Ogólnie rzecz biorąc, polski rynek komercyjnych pojazdów elektrycznych znajduje się we wczesnej fazie wzrostu, z dużym potencjałem ekspansji do 2030 r. – zwłaszcza jeśli rozwój infrastruktury i wsparcie polityczne będą się nadal poprawiać.
Ewoluują również potrzeby klientów, firmy coraz częściej wymagają niższego całkowitego kosztu posiadania (TCO), gwarantowanego satysfakcjonującego zasięgu, szybkiego ładowania i możliwości dostosowania się do logistyki miejskiej lub dostaw ostatniej mili. Przepisy środowiskowe i strefy zeroemisyjne w miastach jeszcze bardziej przyspieszą tę zmianę.
W ofercie marki Farizon na Polskim rynku klienci mogą wybierać pomiędzy dwoma modelami.
Farizon V6E – pojazd w jednej specyfikacji L2H1, z akumulatorem o pojemności 42kWh z powierzchnią załadunku 5,9 m3 i ładownością 1150kg. Samochód zapewniający zasięg do 265 km w trybie miejskim w najlepszej na rynku cenie niecałych 86 000 zł. netto, jednocześnie posiadający w standardzie najdłuższą na rynku gwarancję na akumulator 6 lat i 300 000 km.
Farizon SV – pojazd zaprojektowany przez Europejczyka dla europejskiego rynku. Ogromną zaletą modelu SV poza jego bardzo bogatym wyposażeniem standardowym (na poziomie samochodów osobowych dobrej klasy) jest bardzo szeroka paleta konfiguracji wielkości pojazdu (od L1H1 do L3H3) przy jednoczesnym wyborze akumulatorów od 49kWh poprzez 67kWh i 83kWh aż do 106kWh. Maksymalny zasięg w trybie miejskim to 551km. SV posiada także najwyższe parametry na rynku, jeżeli chodzi o ładowność w kg w segmencie E-LCV – od 1075kg dla L3H3 z akumulatorem 106kWh do 1465kg dla L1H1 z akumulatorem 49kWh. Gwarancja na akumulator to 8 lat i 200 000km. Model SV posiada platynową ocenę w testach EuroNcap.
Na ten moment w sieci dealerskiej w kraju oferujemy klientom wyłącznie pojazdy dostawcze w fabrycznej zabudowanie – Van. Lecz prowadzimy zaawansowane rozmowy z profesjonalną firmą oferującą szeroką paletę możliwości indywidualnych zabudów naszych pojazdów, która będzie do dyspozycji nie tylko Polskich klientów, lecz także w innych krajach, w których prowadzimy sprzedaż w ramach naszego regionu.
Magdalena Słoniewska
Head of Marketing, VAN/VEPL Mercedes-Benz Polska
Samochody użytkowe odgrywają kluczową rolę w gospodarce, a elektryfikacja tego segmentu postępuje bardzo dynamicznie. Coraz więcej firm poszukuje rozwiązań pozwalających obniżyć koszty eksploatacji i emisję CO2, nie rezygnując z funkcjonalności (szczególnie wśród firm logistycznych i miejskich usługodawców). Widzimy też rosnące znaczenie cyfryzacji i usług wspierających zarządzanie flotą.
W ofercie Mercedes-Benz znajdują się modele Citan, Vito oraz Sprinter – od kompaktowych vanów po samochody dostawcze o dużej ładowności.
Poza klasycznymi vanami oferujemy również podwozia pod zabudowy pod specyficzne potrzeby branż. Sprinter w wersji podwozie cieszy się od lat zaufaniem klientów jako solidna baza po każdy rodzaj zabudowy – również jako baza dla luksusowych samochodów typu kamper.
W gamie dostępne są także samochody elektryczne: eCitan, eVito oraz eSprinter. Wszystkie nasze modele oferowane są zarówno w wariancie spalinowym, jak i elektrycznym, zapewniając możliwość pełnego dopasowania do wymagań przewozowych naszych klientów.
Maciej Brzeziński
dyrektor departamentu sprzedaży i marketingu, Leasys Polska
Nowe możliwości dla przedsiębiorstw otwiera zmodyfikowany program „NaszEauto”, w ramach którego od października 2025 roku rozszerzono dopłaty na elektryczne pojazdy dostawcze kategorii N1. Firmy mogą teraz uzyskać wsparcie finansowe sięgające nawet 70 tys. zł, co stanowi istotny impuls dla rozwoju elektromobilności w segmencie flotowym.
Odpowiedzią na te zmiany jest Leasys PRO – program wynajmu długoterminowego dedykowany samochodom dostawczym. Rozwiązanie to pozwala przedsiębiorcom elastycznie zarządzać flotą, optymalizować koszty operacyjne oraz w pełni wykorzystać dostępne instrumenty finansowe i regulacyjne.
Leasys PRO obejmuje szeroką gamę modeli marek należących do grupy Stellantis – Peugeot, Citroën, Opel i Fiat Professional – w wersjach spalinowych (ICE) oraz elektrycznych (BEV). Oferta wyróżnia się wysoką elastycznością:
Miesięczne raty zaczynają się już od 766 zł dla modeli z silnikiem spalinowym, natomiast wersje elektryczne – po uwzględnieniu dopłat – dostępne są od 1 399 zł.
W standardzie Leasys PRO oferuje usługę Connect Fleet (telematyka), umożliwiającą bieżące monitorowanie i efektywne zarządzanie flotą, co dodatkowo wspiera kontrolę kosztów i poprawę efektywności operacyjnej. Dodatkowo, w ramach usług dostępna jest pełna obsługa serwisowa, assistance oraz samochód zastępczy, co zapewnia kompleksowe wsparcie użytkownika na każdym etapie eksploatacji pojazdu.
Dla klientów, którzy po zakończeniu umowy chcieliby zatrzymać pojazd, przygotowano program Leasys PRO Smart – rozwiązanie łączące zalety wynajmu długoterminowego z możliwością wykupu, zapewniające jeszcze większą swobodę w zarządzaniu flotą firmową.