05 września 2025
W maju padł polski rekord rejestracji samochodów elektrycznych. Rok do roku sprzedało się aż 118,1% więcej elektryków. I choć na rynku mamy już 182 modele do wyboru, nadal w liczbach bezwzględnych sprzedaż jest taka sobie. To 2816 sztuk miesięcznie. Sprawdziliśmy, z czego możemy wybierać jeżeli chodzi o najmniejsze segmenty.
W maju 2025, w porównaniu z majem 2024 roku, rynek osobowych samochodów elektrycznych podwoił liczbę rejestracji. Osiągnął on najwyższy miesięczny wolumen sprzedaży, a także najwyższy udział w rynku notowany w dotychczasowej historii (6%).
Liczba rejestracji osobowych elektryków (BEV) wyniosła 2816 sztuk. W całym roku to także znaczący wzrost, bo aż o 55,3%. W sumie od stycznia do maja zarejestrowano w Polsce 10 477 samochodów z napędem czysto elektrycznym.
Powoli się rozkręcamy
Skąd taki wzrost zainteresowania elektrykami? Przyczyny wydawałoby się są oczywiste – oswojenie z technologią oraz program „NaszEauto”. Jednak jeśli spojrzymy na to, kto kupuje nowe elektryki, okazuje się, że zaledwie 18 proc. klientów to osoby fizyczne, do których program jest de facto skierowany, a ponad 81 proc. to firmy, które program z dofinansowania wykluczył (pomijając JDG – jednoosobowe działalności gospodarcze).
Czy zatem za wzrostem sprzedaży stoi ekspansja modelowa dotychczasowych producentów? A może dynamiczne pojawienie się nowych, chińskich marek? W pierwszej trójce najpopularniejszych marek w maju chińczyków jeszcze nie ma, ale wśród najpopularniejszych modeli na podium już owszem. Trudno się dziwić, udział w rynku wszystkich chińskich samochodów wystrzelił do 7,4 proc. Do końca roku będzie 10. To pewne i ciekawe kto na tym straci najmocniej.
Jednak Tesla. Chińczycy już podium
Zestawienie najpopularniejszych marek samochodów elektrycznych w maju otwiera Hyundai z wynikiem 287 szt., drugie miejsce zajmuje Tesla (267 szt.), trzecie BMW (207). Dopiero na czwartym jest BYD (201), który zapowiedział, że zmiecie elektryczną konkurencję z rynku i dalej kolejno Ford (196), Omoda (136), Skoda (129), Jeep (128), Mini (126) i Kia (119).
W przypadku najpopularniejszych modeli podium otwiera Tesla Y (188 szt.), drugie miejsce zajmuje Hyundai Inster (149), trzecie chińska Omoda E5 (136). Kolejne miejsca to Jeep Avenger (128 szt.), Ford Explorer (119 szt.), Dacia Spring (102), Hyundai Kona (100), Volvo EX30 (84), Skoda Elroq (82) i Tesla 3 (79), która zamyka pierwszą dziesiątkę.
Warto pamiętać, że niektóre marki mają na razie po jednym elektryku (np. Omoda, Dacia) i cała sprzedaż polega właśnie na tych modelach. Inni, jak Xpeng, czy wspomniany BYD elektrykami stoją. BYD dopiero zwozi do Polski hybrydy, XPeng przy elektrykach zostanie. W przypadku europejskich marek elektryfikacja idzie w różnym tempie. Po analizie decyzji zakupowych klientów i weryfikacji własnych zapowiedzi niektórzy zwolnili, inni wręcz zawrócili, ale i tak w swoim portfolio większość ma po kilka elektrycznych modeli.
Więcej autobusów, mniej dostawczaków
Nie tylko liczba elektrycznych osobówek rośnie. Zwiększyła się także liczba rejestracji elektrycznych autobusów. Zarejestrowano ich od stycznia 30 sztuk, wobec dziewięciu przed rokiem. A będzie jeszcze lepiej, bo samorządy są zobligowane do wymiany floty komunikacji miejskiej na pojazdy o napędach alternatywnych.
Gorszym wynikiem niż przed rokiem zamknął się natomiast maj dla elektrycznych samochodów dostawczych. Zarejestrowano ich zaledwie 113 szt. Co jest spadkiem o 18%. Podobnie jak w przypadku autobusów zwiększyła się liczba ciężarówek powyżej 3,5 t, ale tutaj ciągle mówimy o sztukach, a nie dziesiątkach czy setkach. Zarejestrowano ich dziesięć wobec siedmiu rok wcześniej.
Wodór w modzie?
Lekki minus zanotowały także elektryczne jednoślady (-4 sztuki). Straciły zarówno motocykle (-3 sztuki), jak i motorowery, zarejestrowano jedną sztukę mniej w porównaniu z majem 2024. Maj okazał się także rekordowy, jeśli chodzi o rejestracje samochodów wodorowych. Zarejestrowano ich aż 51 sztuk. Tutaj jednak rynkiem rządzą przetargi, które niewiele mówią o preferencjach kierowców. Tak czy siak, to niemal tyle samo co w całym ubiegłym roku. Czy będzie więcej?
Coraz więcej
Na wyniki oraz nasze wybory bez wątpienia wpływ ma coraz lepsza oferta. I choć nadal czekamy na te obiecane, małe tanie elektryki czołowych producentów, wiele marek już dzisiaj oferuje elektryczne maluchy. W klasie mini, auta możemy policzyć na razie na palcach jednej ręki, ale oczko wyżej, w segmencie „A” to już grupo powyżej 20. modeli.
Z czego w takim razie możemy wybierać? Na początek pod lupę wzięliśmy te najmniejsze, czyli domyślnie najtańsze elektryki na rynku. I choć segment A i B przegrywa z SUV-ami i crossoverami, sprzedaż w maju aut obu tych segmentów to odpowiednio 199 i 258 szt. Producenci wreszcie starają się wypełnić lukę, którą sami stworzyli i przekonać nas do minielektromobilności ceną. Bo za sprawą niedużych aut, które nie potrzebują dużych, ciężkich i drogich baterii, można tutaj sporo zaoszczędzić.
Segment A
Leapmotor T03
Leapmotor T03 to jedno z mniejszych elektrycznych aut na naszym rynku. Najgroźniejszy konkurent najtańszego elektryka w Polsce, czyli Dacii Spring. I choć oba auta mają podobne gabaryty, z uwagi na mocniejszy napęd, większą baterię i lepiej wykonane wnętrze Leapmotor ma też wyższą cenę. Auto dzięki małym wymiarom i elektrycznemu napędowi idealnie sprawdza się w ciasnej zabudowie miejskiej, oferując przy tym zaskakująco przestronne wnętrze. Auto zapewnia zasięg do ok. 265 km (WLTP) i wyposażone jest w nowoczesne systemy wsparcia kierowcy.Cena: 84 900 złMoc: 95 KMBateria: 37,3 kWh (netto)Ładowanie: 6,6 kW (AC), 45 kW (DC)Długość: 3,62 mZasięg: 265 km
Leapmotor T03
Fiat 500e to elektryczna interpretacja legendarnego modelu 500, łącząca klasyczny włoski styl z nowoczesnym napędem. Co zaskakujące Fiat zdecydował, że nowa „pięćsetka” będzie wyłącznie elektryczna (obecnie koncern zdecydował się na wprowadzenie hybrydy). Jak nietrudno się domyślić sprawiło to, że sprzedaż zapikowała. Miejmy nadzieję, że tylko na chwilę, bo Fiat 500 to przecież jeden z lepszych motoryzacyjnych powrotów. Całe szczęście powrócił z napędem hybrydowym.Cena: 131 400 – 181 400 złMoc: 95 lub 118 KMBateria: 21,3 lub 37,3 kWh (netto)Ładowanie: 11 kW (AC), 85 kW (DC)Długość: 3,63 mZasięg: 180 – 320 km
Leapmotor T03
Abarth 500e to sportowa wersja w pełni elektrycznego Fiata 500e, zaprojektowana z myślą o emocjach za kierownicą. Napęd elektryczny generuje dynamiczne przyspieszenie (0–100 km/h w około 7 sekund), a specjalny system nagłośnienia imituje charakterystyczny pomruk znany ze spalinowych Abarthów. Zasięg: wynosi około 250 km (WLTP), co wystarcza na miejskie i podmiejskie przygody. To idealny wybór dla fanów sportowych emocji w zeroemisyjnym wydaniu.Cena: 189 400 – 220 400 złMoc: 155 KMBateria: 37,3 kWh (netto)Ładowanie: 11 kW (AC), 85 kW (DC)Długość: 3,63 mZasięg: 252 km
Dacia Spring
Mimo kilku głośnym premierom i zapowiedziom to Dacia Spring (europejski bliźniak Chińskiego Dongfenga EX1 PRO) pozostaje najtańszym samochodem elektryczny na naszym rynku. Warto jednak pamiętać, że najtańsza odmiana ma 45 koni mechanicznych. Mocniejsza (65 KM), jest już sporo droższa, a w cenie pomiędzy 80–90 tys. zł. wybór robi się znacznie większy.
Cena: 76 900 – 90 600 zł
Moc: 45 lub 65 KMBateria: 26,8 kWh (brutto)Ładowanie 7,4 kW (AC), 30 kW (DC)Długość: 3,7 mZasięg: 228 km
Hyundai Inster
Hyundai Inster to najnowszy elektryczny crossover segmentu A, oferujący wyłącznie napęd elektryczny i zasięg do 355 km (WLTP). Zaskakuje przestronnością i funkcjonalnością jak na niewielkie wymiary zewnętrzne. Nowoczesne wnętrze, cyfrowe zegary i zaawansowane systemy wsparcia czynią go wyjątkowo praktycznym autem miejskim. Inster to dowód, że miejskie EV mogą być stylowe i bardzo funkcjonalne. Potwierdzają to także wyniki sprzedaży.
Cena: 107 900 – 143 900 zł
Moc: 97 lub 115 KM
Bateria: 39 lub 46 kWh (netto)
Ładowanie: 11 kW (AC), 350 kW (DC)
Długość: 3,82 m
Zasięg: 327 km
Mini
Mini Cooper Electric to całkowicie elektryczny hatchback, który zachowuje DNA marki – zwinność, sportowy charakter i kompaktowe wymiary. Nowa generacja oferuje zasięg do 400 km (WLTP), nowoczesne wnętrze z centralnym ekranem OLED i dynamiczny układ jezdny. Napęd elektryczny zapewnia natychmiastową reakcję na gaz, a jednocześnie bezgłośną i czystą jazdę. Mini w elektrycznej wersji to esencja miejskiej mobilności w stylu premium.
Cena: 111 900 – 205 700 zł
Moc: 184, 218 lub 258 KM
Bateria: 36,6 lub 49,2 kWh (netto)
Ładowanie: 11 kW (AC), 75 – 95 kW (DC)
Długość: 3,85 m
Zasięg: 305 – 400 km
Segment B
Fiat Grande Panda
Długo Fiat kazał czekać na nową Pandę. Całkowicie nowy model, dostępny także w wersji elektrycznej, łączy cechy miejskiego crossovera z praktycznością. W żadnym innym aucie nie znajdziecie w przednim zderzaku zwijanego przewodu ładowania. A jaka to ulga i wygoda?
Auto oferuje około 300 km zasięgu (WLTP) i przestronne wnętrze także dla rodzin. Projekt nawiązuje do kultowej Pandy, ale oferuje współczesne technologie i atrakcyjne ceny. Grande Panda to propozycja dla tych, którzy szukają zabawnego, nowoczesnego przystępnego EV z charakterem.
Cena:110 000 – 125 000 złMoc: 113 KM
Bateria: 43,7 kWh (netto)Ładowanie:11 kW (AC), 100 kW (DC)Długość: 3,99 mZasięg: 320 km
Renault 5 E-Tech
Renault 5 nie jest ani największe, ani najprzestronniejsze. Z tyłu ma nawet bardzo mało miejsca o bagażniku nie wspominając. Do tego nie ma największej baterii ani mocy. Jest jednak najbardziej stylowym autem ostatnich aut. Zgrabny, fikuśny i kolorowy. Cieszy oczy i ma dawać sporo przyjemności.
Czy elektryczne Renault 5 odmieni nasze myślenie o elektromobilności? Czas pokaże. Konkurencja jest olbrzymia i świetna. Czasami nawet lepsza, ale „piątka” ma to coś.
Cena: 120 900 – 157 900 złMoc: 122 lub 150 KMBateria: 40 lub 52 kWh (netto)Ładowanie: 11 kW (AC), 80 – 100 kW (DC)Długość: 3,92 mZasięg: 300 – 410 km
BYD Dolphin Surf
BYD Dolphin Surf to miejski hatchback z napędem wyłącznie elektrycznym, który oferuje zasięg do 427 km (WLTP) i przestronne wnętrze jak na kompaktowy rozmiar. Chiński producent stawia na wysoką jakość wykonania, dobre osiągi i nowoczesne technologie (np. pompa ciepła, szybkie ładowanie). Auto wyróżnia się ostrym designem, atrakcyjną ceną i solidnym wyposażeniem. Co ciekawe to drugi model na rynku o tej samej nazwie. Dolphin jednak to kompletnie inne auto niż Dolphin Surf.
Cena: 82 700 – 110 500 zł
Moc: 88 lub 156 KM
Bateria: 30 lub 43,2 kWh (netto)
Ładowanie: 11 kW (AC), 65 kW (DC)
Długość: 3,99 m
Zasięg: 220 – 322 km
Peugeot e-2008
Peugeot e-2008 to w pełni elektryczny SUV segmentu B, łączący elegancki design z praktycznością i nowoczesnym napędem. Zasięg: do 406 km (WLTP), nowy silnik elektryczny i zaawansowane systemy wsparcia czynią go wszechstronnym wyborem do miasta i poza nim. Auto oferuje również stylowe wnętrze z cyfrowym i-Cockpitem. e-2008 to elektryczny crossover o francuskim charakterze i szerokim zastosowaniu.
Cena:110 000 – 125 000 złMoc:113 KMBateria:43,7 kWh (netto)Ładowanie:11 kW (AC), 100 kW (DC)Długość:3,99 mZasięg:414 – 436 km
Citroen e-C3
Citroen e-C3 to jeden z pierwszych „tanich” elektryków na rynku, choć napęd elektryczny to nie jest jedyny w ofercie. Cały projekt zdominowany był uzyskaniem jak najlepszej ceny.
Auto jak na przedstawiciele segmentu B przystało jest dość przestronne i dynamiczne. To zaskakujące, ale ceną może konkurować z mniejszymi autami, pokroju Dacii Spring.
Wnętrze jest przestronne, a cena konkurencyjna, co czyni go świetnym EV dla rodzin i firm. ë-C3 to praktyczny wybór w świecie elektrycznych samochodów miejskich.
Cena: 110 650 – 132 100 zł
Moc: 113 KM
Bateria: 43,7 kWh (netto)
Ładowanie: 11 kW (AC), 100 kW (DC)
Długość: 4,01 m
Zasięg: 300 km
Dongfeng Box
Linie mogą się podobać, a miękkie wykończenie i biały kolor tapicerki musi robić wrażenie. Na pierwszy rzut oka można nawet pomyśleć, że to elektryczny maluch klasy premium. Nie, to chiński elektryk, oferowany w Polsce przez prywatnego importera, ale z luksusowym rodowodem. Obok Dongfenga stoją bowiem modele Rolls-Royce, McLaren, Aston Martin i BMW.
Wyposażony w silnik elektryczny o mocy około 80 KM i baterię zapewniającą zasięg do 250 km Box, jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich ceniących jakość i odmienność.
Cena: 99 900 zł
Moc: 95 KM
Bateria: 40 kWh (netto)
Ładowanie:7,4 kW (AC), 53 kW (DC)
Długość: 4,03 m
Zasięg:
Peugeot e-208
Jeśli 2008 z napędem elektrycznym jest za duży, zostaje Peugeot e-208. To elektryczny hatchback segmentu B, który łączy elegancki design z nowoczesnym napędem elektrycznym. Auto wyposażone jest w silnik o mocy 156 KM i baterię 51 kWh i oferuje zasięg do 410 km. Nowoczesne wnętrze z cyfrowym i-Cockpitem i kompaktową kierownicą podkreśla sportowy charakter tego miejskiego modelu. e-208 cieszy się popularnością dzięki świetnej relacji ceny do jakości oraz dobrym osiągom.
Cena: 129 530 – 155 030 zł
Moc: 136 lub 156 KM
Bateria: 46,2 lub 51 kWh (netto)
Ładowanie: 11 kW (AC), 100 kW (DC)
Długość: 4,05 m
Zasięg: 362 – 410 km
Opel Corsa
Opel Corsa Electric to techniczny bliźniak Peugeota e-208, oferujący nowoczesny napęd elektryczny o mocy 156 KM i zasięgu do 405 km (WLTP). Model wyróżnia się bardziej stonowanym designem i niemiecką precyzją wykonania. Wnętrze jest ergonomiczne i oferuje nowoczesny system multimedialny z cyfrowym zestawem wskaźników. Corsa Electric to świetny wybór dla tych, którzy szukają kompaktowego, wszechstronnego elektryka do codziennego użytku.
Cena: 129 900 – 142 700 zł
Moc: 136 lub 156 KM
Bateria: 46,2 lub 51 kWh (netto)
Ładowanie: 11 kW (AC), 100 kW (DC)
Długość: 4,06 m
Zasięg: 330 – 413 km
Mini Aceman
Mini Aceman to kompletnie nowy i w pełni elektryczny samochód, który łączy stylistykę klasycznego Mini z nowoczesną formą miejskiego SUV-a. W czasach, gdy inne Mini urosły, Aceman wypełnił po nich lukę.
Wyposażony w elektryczny napęd o mocy do 218 KM i zasięgu do 400 km (WLTP), Aceman łączy kompaktowe rozmiary z dynamicznymi osiągami. Wnętrze wyróżnia się nowatorskim interfejsem użytkownika oraz stylowym wykończeniem. To idealny wybór dla osób szukających elektrycznego auta premium z nieco większą przestrzenią.
Cena: 161 500 – 213 900 złMoc: 184, 218 lub 258 KMBateria: 36,6 lub 49,2 kWh (netto)Ładowanie: 11 kW (AC), 70 – 95 kW (DC)Długość: 4,07 mZasięg: 310 – 400 km
Komentarze
Wojciech Osoś
Public Relations Director Stellantis Polska
Segmenty A i B odgrywają kluczową rolę w upowszechnianiu elektromobilności na polskim rynku, dotychczas zdominowanym przez droższe samochody z wyższych segmentów.
Właśnie w kategoriach pojazdów z segmentów A i B odnotowano ponad trzykrotny wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych w pierwszych siedmiu miesiącach roku, co potwierdza rosnące zainteresowanie klientów. Wśród nabywców są zarówno osoby indywidualne, jak i jednoosobowe działalności gospodarcze oraz firmy. Przystępne ceny modeli takich jak Citroën e-C3, Opel Frontera, Jeep Avenger czy Leapmotor T03 umożliwiają coraz szerszemu gronu klientów zakup nowego samochodu elektrycznego.
Wśród klientów indywidualnych, do głównych grup docelowych należą młodzi konsumenci, którzy zwracają uwagę na cenę i nowoczesne wyposażenie, osoby starsze poszukujące ekonomicznego auta na krótkie dystanse oraz klienci szukający drugiego samochodu do domu. Często są to również osoby dotychczas korzystające z samochodów używanych – dla nich zakup auta z segmentów A lub B to okazja na pierwsze nowe auto z salonu i jednocześnie pierwszy pojazd elektryczny. Segmenty A i B stanowią więc realną szansę na demokratyzację elektromobilności w Polsce, łącząc przystępność, oszczędność i wygodę ładowania w domowych warunkach.
Karol Jelonek
kierownik działu sprzedaży flotowej Ford Polska
Wybory konsumentów, zarówno indywidualnych jak i flotowych/MŚP pokazują, że klienci szukając aut typowo miejskich, najczęściej decydują się na crossovery segmentu B. Z tego też tytułu, wiele samochodów w segmencie A powoli znika z rynku, a na ich miejsce wskakują jak dobrze znane nam SUV-y i Crossover-y. Są to pojazdy, który z założenia nie robią tak dużych przebiegów rocznych jak pojazdy z segmentu C/D, a co za tym idzie, jest to jeszcze większa szansa na rozwój elektromobilności. W ofercie Forda znajduje się model idealnie wpasowujący się w takie potrzeby. Ford Puma, który jest dostępny zarówno w wersji hybrydowej, jak i w najnowszej elektrycznej odmianie – Puma Gen-E. To idealny przykład coraz bardziej rozwijającej się elektryfikacji. Duży zasięg (do 523 km w cyklu miejskim), ekstremalnie niskie zużycie energii (13,1 kWh/100 km, choć z łatwością można uzyskać niższe wyniki), szybki czas ładowania (korzystając z ładowarki DC o mocy 100 kW ładowanie od 10 do 80% trwa 23 minuty). Reasumując, grupa docelowa to zarówno klienci indywidualni, JDG jak i mniejsze/średnie/większe floty z zapotrzebowaniem do pokonywania mniejszych dystansów, którzy z większą chęcią rozważą rozwiązania zelektryfikowanych lub w pełni elektrycznych pojazdów w przeciwieństwie do użytkowników pokonujących np. 60 tyś. km. rocznie.
Karolina Wetoszka
marketing manager PL&BC Renault/Dacia/Alpine
Sprzedaż we wskazanych segmentach spada od kilku lat, niemniej ich znaczenie w kontekście elektromobilności znacząco wzrasta. To te dwa segmenty są w pełni odpowiedzialne za „odczarowanie” elektryków. Po pierwsze cena oznacza niską barierę wejścia – szczególnie segment A, w którym samochód elektryczny można kupić poniżej 70 tysięcy złotych. Takie parametry spełnia Dacia Spring. Dodatkowo dla wybranych grup możliwy jest zwrot środków z rządowego programu dopłat NaszEAuto. Dodatkowym elementem znaczenia tych segmentów, jest DNA elektromobilności – czyli jazda po mieście. Mówimy tutaj o segmentach małych samochodów miejskich, a oferowane obecnie zasięgi samochodów elektrycznych (także z segmentu A i B) idealnie wpisują się w tego typu użytkowanie. Warte podkreślenia są tu również benefity elektryka w mieście – np. korzystanie z buspasów, czy bezpłatne parkowanie.
Kto stanowi główną grupę docelową, firmy, JDG, a może klienci indywidualni?Odpowiadając na tak zadane pytanie należy podkreślić, że grupy są dwie, a każda z nich kieruje jest innymi potrzebami. W segmencie małych samochodów miejskich możemy wyróżnić dwa typy klientów: pierwszy to klient indywidualny szukający drugiego auta w rodzinie, któremu dopłaty rządowe niwelują znaczącą część wydatków na samochód elektryczny. Druga grupa to firmy, oferujące szybkie dostawy, niewielkich gabarytowo towarów, na terenie miasta, jak: gastronomia, kurierzy czy kwiaciarnie. Niemniej, gdybym miała porównać potencjał tych dwóch grup w ramach omawianych segmentów, to zdecydowanie większą grupą na dziś stanowią klienci indywidualni, zarówno Dacia Spring, jak i Renault 5 częściej jest wybierane przez klientów indywidualnych.
Axel Besser Reguła
PR Manager Volkswagen Samochody Osobowe, Volkswagen Group Polska
Jako marka posiadająca bogatą historię i doświadczenie w projektowaniu aut z segmentów kompaktowych nie mamy wątpliwości, że ten segment odegra niezwykle ważną rolę w demokratyzowaniu elektromobilności. To właśnie w tych klasach pojazdów elektrycznych widzimy największy potencjał w zakresie dostępności cenowej, codziennej użyteczności oraz szerokiego zasięgu odbiorców. Volkswagen konsekwentnie rozwija swoją gamę produktową, czego dowodem są zaprezentowane modele koncepcyjne ID. 2all oraz ID. EVERY1. Oba pojazdy mają stanowić przełom w swoich segmentach rynku. Pierwszy z nich zadebiutuje w 2026 roku, w cenie ok. 25 000 €. Rok później dołączy do niego model produkcyjny, który powstanie na bazie ID. EVERY1, którego cena ma z kolei zaczynać się od ok. 20 000 €. Oba modele są częścią nowej rodziny elektrycznych samochodów miejskich, która jest opracowywana w ramach tzw. grupy marek „Core” koncernu Volkswagen. Są one oparte na nowo zaprojektowanej platformie Volkswagena: MEB Entry z napędem na przednie koła. Atrakcyjne cenowo samochody z napędem elektrycznym z Europy dla Europy to jeden z głównych filarów planu marki na przyszłość. Wraz z wprowadzeniem od 2026 roku na europejski rynek nowej rodziny miejskich samochodów elektrycznych, Volkswagen zaoferuje najbardziej zróżnicowane portfolio w segmencie wolumenowym.
Daria Zielaskiewicz
dyrektorki marek SEAT & CUPRA w Polsce
Segmenty A i B nie są dziś główną siłą napędową rynku samochodów elektrycznych – razem odpowiadają za około 14% wszystkich rejestracji BEV. Mimo to w ostatnich miesiącach to właśnie te grupy odnotowały największe wzrosty procentowe: aż o 308% w segmencie A i aż o 491% w segmencie B. To pokazuje, że odpowiednie wsparcie – jak program NaszEauto – potrafi skutecznie pobudzić zainteresowanie także mniejszymi, miejskimi autami elektrycznymi. CUPRA dostrzega ten potencjał, dlatego w pierwszym kwartale 2026 roku planujemy premierę CUPRY Raval – kompaktowego, w pełni elektrycznego modelu stworzonego z myślą o miejskim stylu życia.
Dziś w ofercie marki znajdują się już modele elektryczne dla różnych grup odbiorców: od Borna po Tavascana – emocjonującego SUV-a coupé z napędem elektrycznym. Choć główną grupą klientów nadal pozostają firmy i JDG, które korzystają z atrakcyjnych form leasingu i wynajmu, coraz wyraźniej rośnie także segment klientów indywidualnych. Widzimy tu ponad 100-procentowy wzrost rok do roku, co jest dobrym sygnałem dla dalszej popularyzacji elektromobilności.
Zespół prasowy BYD
Samochody segmentu A i B, takie jak BYD DOLPHIN SURF, czynią elektromobilność bardziej dostępną dla klientów. Maksymalne dofinansowanie zakupu auta elektrycznego w wysokości 40.000 PLN, w połączeniu z atrakcyjną ceną pojazdu, czyni tę technologię jeszcze bardziej przystępną – w przypadku BYD startujemy wtedy od 42.700 PLN. Segment A/B to idealny wybór do codziennego użytkowania w mieście — właśnie z myślą o tym środowisku te auta zostały zaprojektowane. Dzięki kompaktowym wymiarom i efektywnej konstrukcji można uzyskać większy realny zasięg, a dodatkowe zachęty, takie jak możliwość jazdy buspasem czy darmowe parkowanie, zwiększają ich praktyczność.
Im więcej osób będzie miało okazję osobiście korzystać z samochodów elektrycznych, tym szybciej poznają one ich zalety: cichą pracę wewnątrz i na zewnątrz, nowoczesne i intuicyjne interfejsy oraz dynamiczną charakterystykę napędu. Poznają też optymalny sposób ładowania pojazdu, czyli w zakresie 20–80% naładowania, co odpowiednio skraca efektywny czas ładowania.
Samochody segmentu A/B to idealne rozwiązanie do codziennej jazdy w mieście, dlatego ich użytkownikami najczęściej są osoby poszukujące pierwszego auta dla siebie, rodziny kupujące drugi lub trzeci pojazd, a także przedsiębiorcy prowadzący działalność w aglomeracjach. Coraz częściej spotykamy się również z zakupami w roli promo-car – BYD DOLPHIN SURF, dzięki swojej unikalnej stylistyce, wyróżnia się na ulicy i przyciąga wzrok. Aktualne wyniki sprzedaży wyraźnie pokazują, że to właśnie te grupy klientów stanowią trzon naszego rynku.
Witold Skolasiński
Fleet Sales & Used Cars Department, Fleet Sales Manager Hyundai Motor Poland
Jak duże jest znaczenie segmentów A i B dla upowszechnienia elektryfikacji?
Segmenty A i B odgrywają kluczową rolę w popularyzacji elektromobilności, zwłaszcza w kontekście dostępności i dopasowania oferty do potrzeb szerokiego grona klientów. Dotychczas elektryfikacja była domeną głównie większych i bardziej zaawansowanych technologicznie pojazdów, które – mimo licznych zalet – cechowały się wyższymi cenami transakcyjnymi oraz kosztami finansowania, co ograniczało ich dostępność.
Wprowadzenie modeli elektrycznych w mniejszych segmentach pozwala na znaczne poszerzenie oferty i zwiększenie atrakcyjności pojazdów elektrycznych wśród użytkowników miejskich – zarówno klientów indywidualnych, jak i prowadzących działalność gospodarczą. Auta z segmentów A i B są bardziej kompaktowe, przez co idealnie sprawdzają się w warunkach miejskich, oferując dodatkowe korzyści, takie jak możliwość korzystania z buspasów, bezpłatnych parkingów czy łatwiejsze parkowanie w zatłoczonych centrach miast.
Co istotne, istotnym czynnikiem wspierającym decyzję zakupową są dopłaty z programu „NaszEauto”, które w przypadku klientów indywidualnych i JDG mogą sięgnąć nawet 40 000 zł. Przy relatywnie niskiej cenie pojazdów w tych segmentach, dopłata ta znacząco obniża próg wejścia do elektromobilności. Przykładowo model Hyundai Inster, po uwzględnieniu dofinansowania, może być dostępny za mniej niż 60 000 zł brutto, co czyni go jedną z najatrakcyjniejszych propozycji na rynku.
Kto stanowi główną grupę docelową, firmy, JDG, a może klienci indywidualni?
Samochody elektryczne segmentu A i B są szczególnie atrakcyjne dla klientów indywidualnych oraz osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (JDG), głównie ze względu na możliwość uzyskania wysokich dopłat z programów wsparcia, takich jak „NaszEauto”. Taka forma dofinansowania znacząco obniża barierę wejścia i czyni pojazdy z tych segmentów realną alternatywą dla aut spalinowych.
Nie oznacza to jednak, że segment ten nie znajduje zastosowania w biznesie. Wręcz przeciwnie – wielu klientów flotowych, zwłaszcza w sektorze MŚP oraz w dużych organizacjach posiadających rozbudowane floty, nadal intensywnie wykorzystuje samochody segmentu B jako podstawowe pojazdy służbowe. Wraz z rozwojem infrastruktury ładowania – szczególnie w lokalizacjach biurowych – oraz przy odpowiednim profilu użytkowania (np. głównie jazda miejska lub przebiegi dzienne do około 300 km), auta elektryczne stają się coraz bardziej konkurencyjne także z perspektywy całkowitego kosztu posiadania (TCO).
Dlatego można powiedzieć, że głównymi grupami docelowymi są zarówno klienci indywidualni, jak i JDG, ale oferta z powodzeniem może zostać rozszerzona na segment klientów flotowych i korporacyjnych – zwłaszcza tych, którzy dążą do redukcji śladu węglowego i optymalizacji kosztów operacyjnych.