Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Sedan czy kombi? Najważniejsze, że Skrojony pod floty.

BYD Seal 6 DM-i

 BYD, choć to jedna z bardziej rozpoznawalnych chińskich marek na naszym rynku, na razie goni czołówkę. Musi uznać wyższość MG, Omody i Jaecoo, ale teraz może się to zmienić. Seal 6 z ceną 152 tys. zł. kontratakuje.

To samochód długo wyczekiwany z wielu powodów. Przede wszystkim to nie elektryk, a jak sprzedają się u nas elektryki, wiadomo. Coraz lepiej, ale to nadal niewiele. Seal 6 ma napęd hybrydowy, czyli silnik spalinowy 1.5 l., silnik elektryczny i akumulator trakcyjny. W nomenklaturze BYD nosi nazwę DM-i (Dual Mode). Jest więc hybrydą plug-in. Po drugie to klasyczny sedan dostępny także w wersji kombi. A takich samochodów przynajmniej w teorii potrzebują floty.
Technologia Hybrid Super DM (Dual Mode) łączy w sobie wrażenia z jazdy samochodem elektrycznym z elastycznością, jaką zapewnia kompaktowy silnik benzynowy. Efekt? Do 105 km zasięgu w trybie w pełni elektrycznym oraz 1500 km łącznego zasięgu przy pełnym baku i naładowanym akumulatorze (w zależności od pojemności baterii). 1350 w przypadku wersji kombi. Do tego przestronna kabina oraz aż do 1535 litrów przestrzeni bagażowej w wersji Touring.

Hybryda lepsza niż elektryk?

Seal 6 DM-i to kolejny model z rodziny Hybrid Super DM wprowadzany przez BYD na rynek europejski. Wcześniej ten sam napęd pojawił się w SUV-ie o podobnej nazwie Seal U DM-i. A jest przecież także Seal 5 DM-i. Rozróżnienie modeli może więc być kłopotliwe. Szóstka w porównaniu do nieco mniejszej piątki jest jednak znacznie bardziej dojrzałą konstrukcją. Można odnieść wrażenie, że to kompletnie inne auto. Lepsza pozycja za kierownicą, większy komfort jazdy, lepsze wyciszenie i lepsze materiały. Słowem to o wiele lepsze auto. Dokładnie o 22 tys. zł. Bo taka jest różnica w cenie między tymi dwoma modelami. Seal 5 DM-i wyceniono na 129 900 zł w podstawowej odmianie Comfort, z kolei Seal 6 DM-i to wydatek przynajmniej 152 600 zł.
I ciekawostka o ile podstawową wersję „piątki” nazwano „comfrot”, tak w przypadku „szóstki” comfort oznacza najlepiej wyposażoną odmianę.

Większy od Octavii

Auto ma 4,84 m długości i rozstaw osi wynoszący 2,79 m. To oznacza, że Seal 6 jest większy niż Toyota Corolla, a nawet Skoda Octavia i bliżej mu do Toyoty Camry czy Volkswagena Passata. Pod Względem przestronności w tyle zostawia wiele aut segmentu C, które systematycznie znikają z naszego rynku, jak choćby Hyundaia Elantrę.

Stylistyka nikogo nie zdziwi, płynne linie i kształty podobne do większych SUV-ów to już w Europie znak rozpoznawczy marki BYD, choć warto pamiętać, że na świecie a szczególnie w Chinach auta BYD miewają inną stylistykę i co zaskakujące kompletnie inne logo. Wszystko jednak powstaje pod czujnym okiem nadwornego stylisty marki, Wolfganga Eggera, niemieckiego designera, który swego czasu rysował piękne Alfy Romeo, Seaty, Audi i Lamborghini.

Całość kształtów dopełniają reflektory inspirowane kryształami, wykorzystujące technologię full-LED we wszystkich wersjach auta, przywodzące na myśl migotanie fal oceanu.

Seal 6 DM-i w wersji sedan ma oferować wygodną przestrzeń dla pięciu dorosłych osób, w tym wystarczającą ilość miejsca na nogi i nad głową także w drugim rzędzie siedzeń. I tak jest w rzeczywistości. Miejsca jest dużo, siedzi się wygodnie, jedynie siedzisko mogłoby być nieco bardziej miękkie. Po kilkuset kilometrach czuć trudy podróży w tylnej części ciała.

Bagażnik z łatwością pomieści duże walizki czy torby z zakupami. Jego pojemność wynosi 491 litrów, a po pełnym złożeniu tylnej kanapy składanej w proporcji 40:60 rośnie do 1370 litrów.


Większy, ale mniejszy

Wersja kombi Seal 6 DM-i Touring ma taką samą długość i szerokość jak sedan, ale jest od niego nieco wyższa, bo mierzy 1505 mm. Zachowuje również identyczny rozstaw osi, co przekłada się na większą przestrzeń w kabinie niż w wielu konkurencyjnych hybrydowych kombi segmentu C.

Kluczowe elementy stylistyczne przedniej części nadwozia pozostają takie same jak w wersji sedan, natomiast profil boczny łączy podwójną linię boczną z łagodnie opadającą linią dachu i kontrastowym wykończeniem słupka D, które tworzy efekt „unoszącego się” dachu.

Całość dopełniają praktyczne akcenty, takie jak standardowe aluminiowe relingi dachowe, zestawione z dynamiczną i lekką sylwetką.

Tył modelu zdobią te same światła w technologii LED-matrix, uzupełnione o zintegrowaną wycieraczkę ze spryskiwaczem. Współczynnik oporu powietrza wersji touring wynosi zaledwie 0,280 i jest wyjątkowo niski wynik jak na kombi.

Najważniejszy w kombi jest jednak bagażnik. A ten to solidne 500 litrów pojemności, a przy załadunku powyżej poziomie rolety 675 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy, składanej w proporcji 40:60, maksymalna pojemność bagażnika wzrasta do imponujących 1535 litrów.
I tu ciekawostka, Skoda Octavia, choć mniejsza na papierze jest nieco bardziej przestronna. W wersji liftback bagażnik pomieści 600 l. a w kombi 640 l. (VDA). Po rozłożeniu siedzeń to nawet 1700 l.

Dostęp do przestrzeni ładunkowej jest jednak w BYD równie wygodny dzięki elektrycznie sterowanej klapie bagażnika, montowanej w standardzie we wszystkich wersjach i obsługiwanej również zdalnie za pomocą pilota.

 

One tank challenge


Skoro samochód w wersji kombi potrafi na pełnym baku i pełnej baterii przejechać 1350 km, to postanowiliśmy go sprawdzić w drodze do Monachium na targi samochodowe. Wyruszyliśmy z Piaseczna nieco niespieszenie. Szybko się jednak okazało, że nawet przy prędkościach autostradowych spalanie nie przekracza 5,5 litrów na setkę.

No a jeszcze jest bateria. 19 kWh teoretycznie wystarczy na nieco ponad 100 km. Komputer wskazał zużycie na poziomie 17 kWh na setkę. Warto jednak pamiętać, że jeśli tylko w zbiorniku mamy paliwo, to technologia Dual Mode – Intelligent nie pozwala baterii na wyładowanie poniżej 20 proc, pozostawiając sobie spory zapas na wsparcie podczas przyspieszania i wyprzedzania. Tryb hybrydowy wszystko robi za nas.

Jadąc przez Czechy, pilnowaliśmy ograniczeń prędkości, co mocno obniżyło zużycie prądu i paliwa. Jednak w Niemczech nie mieliśmy skrupułów i tam, gdzie było to możliwe, przepędziliśmy 6 Seal powyżej 140–150 km/h. I co? Efekt był zaskakujący, bo nawet przy takich prędkościach spalanie nie przekroczyło 8 litrów.

Do Monachium oczywiście dojechaliśmy bez konieczności tankowania. W sumie przejechaliśmy 1049 km i zostało nam zasięgu na kolejne 200. Jednak znacznie ciekawsza okazała się droga powrotna, cała po niemieckich autostradach w głównej mierze bez ograniczeń prędkości. I znowu zaskoczenie: z Monachium dojechaliśmy do Wrocławia i dopiero tutaj musieliśmy tankować auto.

 


Silnik Xiaoyun

Sercem modelu jest układ Hybrid Super DM, czyli silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra, wyróżniający się rekordową sprawnością cieplną na poziomie 43%. Powstał specjalnie na potrzeby układu hybrydowego.

Jak wskazuje sama nazwa, technologia Hybrid Super DM działa w dwóch trybach. EV, w którym koła napędzane są wyłącznie przez silnik elektryczny, oraz HEV, gdzie zasada ta obowiązuje przez większość czasu. W tym drugim przypadku silnik benzynowy dostarcza energię do baterii i silnika elektrycznego za pośrednictwem inwertera, a samochód reaguje jak pojazd w pełni elektryczny. W sytuacjach wymagających dodatkowej mocy tryb HEV może przełączyć się z układu szeregowego na równoległy, łącząc potencjał silnika benzynowego i elektrycznego.

Efektem jest układ napędowy, który przez większość czasu pracuje jak samochód elektryczny, oferując do 105 km zasięgu w trybie zeroemisyjnym dzięki większemu z dwóch akumulatorów Blade. Inteligentne sterowanie systemami (to właśnie „i” w DM-i) sprawia, że efektywność Seal 6 DM-i zdaniem producenta przewyższa wszystkich konkurentów.

Wielki zbiornik

Średnie zużycie paliwa wynosi zaledwie 1,5 l/100 km, a łączny zasięg przy pełnym naładowaniu i zatankowaniu sięga nawet 1505 km. W kombi to 1350 km. Jak to możliwe? Tutaj warto spojrzeć na pojemność zbiornika paliwa. O ile w przypadku tradycyjnego napędu spalinowego zbiornik o pojemności 65 litrów to norma, tak dla hybryd PHEV stosuje się znacznie mniejsze baki. Dla porównania Skoda Superb w wersji PHEV ma 45-litrów, podobnie jak Passat (ta sama platforma). A BYD 6 DM-i nadal mamy 65 litrów. Czyli 20 litrów więcej.

To sporo.

Oprócz efektywności technologia Hybrid Super DM zapewnia dynamiczne osiągi. Każda wersja Seal 6 DM-i przyspiesza od 0 do 100 km/h w mniej niż 9 sekund i osiąga prędkość maksymalną 180 km/h. Co więcej, technologia Hybrid Super DM wykorzystuje akumulator Blade do funkcji Vehicle to Load, umożliwiającej zasilanie urządzeń o mocy do 3,3 kW, od przenośnego grilla czy kompresora powietrza po ekspres do kawy, czy lampki ogrodowe.

W aucie dostępne są dwie konfiguracje napędu Hybrid Super DM. W specyfikacji Boost akumulator Blade ma pojemność 10,08 kWh, a maksymalna moc układu wynosi 135 kW. To właśnie ta wersja oferuje największy zasięg WLTP – odpowiednio 1505 km dla Seal 6 DM-i oraz 1350 km dla Seal 6 DM-i Touring.

W wersjach Comfort Lite oraz Comfort zastosowano większy akumulator o pojemności 19 kWh, oraz podniesiono moc do 156 kW. Dzięki temu zarówno sedan, jak i kombi mogą pokonywać dłuższe dystanse wyłącznie na napędzie elektrycznym – odpowiednio 105 lub 100 km w wersji kombi. Zasięg łączny w cyklu WLTP wynosi natomiast 1455 km dla sedana i 1350 km dla wersji kombi.

„Ficzera” brak

We wnętrzu centralnym elementem deski rozdzielczej jest ekran systemu infotainment, o wysokiej rozdzielczości i przekątnej 12,8 lub 15,6 cala, w zależności od wersji wyposażenia. Co ciekawe w „szóstce” zabrakło elementu, z którego powoli kojarzyliśmy już auta marki BYD. Chodzi o obrotowy ekran centralny. Owszem, nie za bardzo było wiadomo, po co on jest, tym bardziej że Apple Car Play działa tylko w poziomie (to kwestia samej aplikacji), ale robił efekt wow. Tutaj go zabrakło.

Są za to dwa porty USB (typu C, 18 W i 60 W) z przodu, i kolejne dwa gniazda USB typu C 18 W z tyłu. W większości wersji wyposażeniowych dostępna jest również bezprzewodowa ładowarka do smartfonów o mocy 50 W. Przednie fotele mają elektryczną regulację z funkcją zapamiętywania ustawień, a także wentylację i podgrzewanie, łącząc wygodę z odpowiednim podparciem.

Wersje Comfort Lite i Comfort modelu Seal 6 DM-i mają panoramiczny dach, a każdy Seal 6 zawiera pakiet systemów bezpieczeństwa i wspomagania kierowcy, które działają dość nie tak płynnie, jak można by oczekiwać. System utrzymania w pasie lubi odbić się od linii do linii, a automatyczne hamowanie jest dość raptowne.

 

Full wypas

Do tego siedem poduszek powietrznych (dla kierowcy, pasażera z przodu, centralną z przodu, dwie boczne z przodu oraz dwie kurtyny powietrzne), przednie pasy bezpieczeństwa z podwójnymi napinaczami i regulacją wysokości, złącza ISOFIX oraz i-Size na zewnętrznych tylnych siedzeniach, oraz fotelu pasażera z przodu, system Child Presence Detection oraz automatyczne ryglowanie drzwi zależne od prędkości.

Lista systemów wspomagania kierowcy obejmuje czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamerę cofania oraz kamerę 360 stopni, adaptacyjny i inteligentny tempomat, system monitorowania martwego pola, bezpośrednie monitorowanie zmęczenia kierowcy, ostrzeganie i automatyczne hamowanie przy ruchu poprzecznym z tyłu, asystenta utrzymania pasa ruchu, system ostrzegania przed kolizją z przodu i z tyłu.

Na liście wyposażenia wersji Comfort znalazły się ponadto: podgrzewana kierownica, oświetlenie pod lusterkami bocznymi (puddle lights), 18-calowe felgi aluminiowe, przyciemniane szyby tylne, nastrojowe oświetlenie ambientowe reagujące na rytm muzyki, lusterko wsteczne z funkcją automatycznego przyciemniania, bezprzewodowa ładowarka do smartfonów oraz ulepszony system audio z ośmioma głośnikami.

Taniej, ale drożej

W ofercie SEAL 6 DM-i dostępna jest również wersja Comfort Lite, zachowująca pełne wyposażenie wariantu Comfort, lecz wyposażona w bardziej kompaktowy, 12,8-calowy ekran dotykowy. Podobnie jak inne modele każda wersja modelu objęta jest 6-letnią gwarancją producenta oraz 8-letnia układu napędowego i akumulatora.

W wersji Boost auto wyceniono na 152 600 zł, Comfort Lite 176 300 a Comfort 180 600 zł. Za wersję kombi trzeba dopłacić 6500 zł.

To więcej niż Octavia, ale Skoda nie ma w tym modelu odmiany PHEV. Podobnie z resztą jak Toyota Corolla. Nawet Camry jest zwykłą hybrydą. Aby cieszyć się napędem PHEV trzeba, zatem wybrać droższą Skodę Superb (201 400 zł w podstawie bez promocji) albo

Volkswagena Passata (197 790 zł w podstawie bez promocji). I chyba właśnie te dwa auta Chińczycy wzięli na celownik.