barometr flotowy

Barometr flotowy – optymizm dopisuje

10 stycznia 2018

Firmy wynajmu długoterminowego zamówiły o jedną czwartą więcej pojazdów w pierwszym półroczu tego roku niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Równocześnie też ich usługobiorcy coraz łaskawszym okiem zaczynają patrzeć na samochody z napędami alternatywnymi. To jedne z wielu informacji i wniosków płynących z lektury najnowszego wydania Barometru Flotowego 2017.

Barometr Flotowy 2017 jest specjalnym badaniem prowadzonym rokrocznie od 2002 roku przez Corporate Vehicle Observatory (CVO) z inicjatywy grupy finansowej BNP Paribas oraz firmy Arval. W badaniu tym przedstawiony jest rynek samochodów flotowych, jego struktura, pojawiające się trendy oraz perspektywy. Mocną stroną badania jest fakt, że bada on tą samą metodologią rynki piętnastu krajów, a więc dane są łatwo porównywalne. Tegoroczny Barometr Flotowy powstał na podstawie odpowiedzi uzyskanych od 3847 respondentów – fleet menedżerów i osób administrujących flotami.

W raporcie skupiono się na przedstawieniu charakterystyki rynku leasingowego w Polsce oraz pozostałych krajach UE, sposobach finansowania floty, rozwoju rozwiązań telematycznych, ale też tematach wyjątkowo interesujących obecnie fleet managerów, czyli: jaka jest przyszłość diesla i pojazdów napędzanych alternatywnie we flotach oraz jak będzie wyglądał rozwój car sharingu.

Dobre perspektywy

Struktura metod finansowania

Polscy fleet managerowie wykazali w badaniu duży optymizm. Aż 26% osób zarządzającymi flotami uważa, że floty, którymi zarządzają, powiększą się w ciągu trzech lat. W krajach zachodnich takie zdanie wyraża tylko 18% badanych. Zmniejszenie floty w Polsce zakłada 6% badanych.

Jeszcze więcej badanych, bo aż 43%, poważnie rozważa wykorzystanie leasingu operacyjnego jako sposobu finansowania rozwoju floty, z czego aż 17% wyraża silne przekonanie, że skorzysta z tej formy zakupu w ciągu najbliższych trzech lat. Znakomite perspektywy dla rozwoju firm CFM w kolejnych latach wynikają nadal głównie z niskiego nasycenia rynku. W krajach wysoko rozwiniętych finansowanych w ten sposób jest od 40% do 50% aut kupowanych do firm. W Polsce, według danych PZWLP, w rekordowym I półroczu 2017 roku odsetek ten wyniósł 18,6%.

Polska stopniowo podąża również w kierunku struktury charakterystycznej dla krajów wysoko rozwiniętych. Porównując wyniki tegorocznego barometru z wynikami za rok 2013, widać, że w segmencie dużych przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 500 osób odsetek flot liczących ponad 500 aut zwiększył się aż o 6 punktów procentowych.

Polacy przodują

Korzyści z telematyki

Okazuje się, że fleet managerowie w Polsce korzystają z rozwiązań telematycznych znacznie częściej niż w innych krajach europejskich objętych badaniem CVO. Wdrożono je w 35% polskich flot, podczas gdy w pozostałych krajach ten udział średnio wynosi 20%. To blisko dwa razy lepszy wynik. Jeszcze ciekawiej wygląda to w dużych flotach, posiadających powyżej 500 samochodów, w których 76% firm korzysta z telematyki. Zatem nie jest to już rynkowa ciekawostka, a narzędzie regularnie wykorzystywane w pracy większości dużych firm. Fleet managerowie wskazują znane od lat korzyści z zastosowania telematyki, czyli poprawę bezpieczeństwa, optymalizację tras przejazdów i kontrola pracowników. Aż 58% badanych fleet managerów uważa, że dzięki właściwemu używaniu telematyki można zmniejszyć koszty użytkowania floty. Firma Arval chwali się, że wprowadziła autorskie narzędzie telematyczne w listopadzie br. Rozwiązanie Arval Active Link to platforma internetowa umożliwiająca zarządzającym flotą analizowanie danych z aut istotnych z perspektywy bezpieczeństwa i ekonomii przedsiębiorstwa. Na platformie mamy dostęp do skonsolidowanej informacji nt. całej lub części floty, a także danych o poszczególnych kierowcach i ich zachowaniach. Rozwiązanie to może być podstawowym narzędziem do optymalizacji TCO floty. Podobne rozwiązania rozwijają również konkurenci.

Oferta bardziej kompleksowa

Obecnie obserwujemy wzrost kompleksowości usług FSL na rynku. ‒Managerowie, szczególnie dużych flot, oczekują od firm CFM przejęcia zarządzania nie tylko samym samochodem, ale także całym procesem zarządzania samochodami ‒ mówi Marek Andruchów, kierownik Zespołu Usług Wewnętrznych, Bank BGŻ BNP Paribas. ‒ Mam tu na myśli kwestie związane z obsługą mandatową, usługami doradczymi w zakresie polityki samochodowej, kwestiami prywatnego i służbowego użytkowania pojazdu, które nie muszą już być administrowane w danej firmie. Fleet manager staje się kontrolerem i osobą wskazującą kierunek rozwoju floty, a nie pracownikiem bezpośrednio reagującym na każdy bieżący problem kierowcy. Tym mogą zajmować się odpowiedni specjaliści w firmach CFM.

Stosowanie telemayki

Rozwój telematyki sprawia, że narzędzia oferowane przez firmy CFM mają coraz szersze kompetencje i perspektywę działania. Zatem fleet managerowie mogą coraz częściej korzystać z rozbudowanych rozwiązań telematycznych dostarczonych przez jedną firmę CFM, a nie usług kilku firm oferujących uzupełniający się zestaw narzędzi. Taka usługa pełnego outsourcingu np. w firmie Arval nosi nazwę Arval Outsourcing Solutions.

Floty (nieco) bardziej eko

Różnice w podejściu do napędów alternatywnych

Według przedstawicieli firmy Arval dla flot wciąż nie ma obecnie dobrej alternatywy dla diesla, który jeszcze przez lata będzie stanowił trzon sprzedaży pojazdów do firm. TCO wyliczane dla pojazdów z silnikami o zapłonie samoczynnym nadal okazuje się najbardziej ekonomiczną opcją dla większych przebiegów rocznych rzędu 30 tys. km.

Co ciekawe, przepisy wprowadzane przez władze lokalne różnych miast europejskich są często bardziej radykalne w stosunku do pojazdów z silnikami Diesla niż oficjalna polityka podatkowa w tych państwach. Burmistrzowie w większym stopniu kierują się presją opinii publicznej budującej zły PR wokół napędów dieslowskich. Stąd wynikają projekty, aby już za kilka lat zakazać wjazdu do wybranych miast pojazdom osobowym z takim napędem. Rośnie zatem niepewność przedsiębiorców związana z tym, jak sytuacja będzie wyglądać za kilka lat i czy nie okaże się, że użytkowane przez nich pojazdy z silnikami Diesla będzie trudniej odsprzedać, gdyż kolejni klienci nie będą zainteresowani modelami, których nie będą mogli swobodnie użytkować. Powoli odwrót już widać. Udział diesla w samych CFM-ach zmniejszył się o 6 punktów procentowych. Na tej stracie zyskały samochody z silnikami benzynowymi oraz napędami hybrydowymi. Rosnąca popularność silników benzynowych to, zdaniem ekspertów, poza m.in. polityką cenową producentów wynik wyraźnego obniżenia wielkości spalania aut z napędami benzynowymi, a przez to obniżenia kosztów ich eksploatacji. Obecnie udział pojazdów hybrydowych we flotach nie przekracza 3%. Aż 13% fleet menedżerów w Polsce i 19% w pozostałych państwach europejskich rozważa w ciągu najbliższych trzech lat skorzystanie z przynajmniej jednej technologii alternatywnej dla klasycznego napędu spalinowego.

Średni czas użytkowania auta

Wzrost zainteresowania pojazdami elektrycznymi i hybrydowymi to już znacząca światowa tendencja. W trzecim kwartale br. sprzedano na świecie 60% więcej aut z napędami alternatywnymi niż w tym samym okresie rok wcześniej, czyli ok. 300 tys. szt. W Europie w trzecim kwartale br. klienci odebrali ok. 70 tys. pojazdów elektrycznych i hybrydowych, czyli dwa razy tyle co w trzecim kwartale 2016 roku. Rok 2017 będzie pierwszym, kiedy łączna światowa sprzedaż pojazdów z napędami elektrycznymi przekroczy milion sztuk.

Ze względu na stosunkowo wysoką cenę pojazdów ekologicznych szybki wzrost sprzedaży takich pojazdów w Europie Zachodniej wynika głównie ze wsparcia państw na poziomie regulacyjnym i fiskalnym. W Polsce na razie dominują zapowiedzi pewnych działań, a nie faktyczne działania. Brakuje odpowiednich regulacji na poziomie fiskalnym. Projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych ma niedługo wejść pod obrady Rady Ministrów. W ustawie tej są określone regulacje, które mają w założeniu stymulować rozwój tego rynku. Jednak dopóki nie poznamy dokładnych założeń, a przedsiębiorcy nie obliczą opłacalności zastosowania takich pojazdów, nie liczmy na gwałtowny rozwój tego segmentu rynku. Napędy alternatywne będą stanowić równorzędną konkurencję dla napędów konwencjonalnych dopiero w latach 20. XXI wieku, na co wpłynie wzrost masowości produkcji, obniżanie cen podzespołów oraz rozwój infrastruktury. Równolegle klasyczne silniki będą coraz mniej konkurencyjne, gdyż koszty ich opracowania i produkcji będą rosnąć, aby w ogóle mogły one spełnić wchodzące w życie normy emisji spalin.

Nowoczesna mobilność dla pracowników

Mobilność pracowników

Od kilka lat coraz powszechniej zaczynają być wykorzystywane nowe rozwiązania w zakresie mobilności pracowników. Należą do nich car sharing – tworzenie parków flotowych dostępnych dla niemal wszystkich pracowników, ride sharing – wspólne przejazdy samochodem służbowym, a także karty paliwowe i fundusze transportowe. Z badań wynika, że już niemal co druga firma w Polsce i Europie wdrożyła co najmniej jedno z powyższych rozwiązań. Najczęściej wybieraną alternatywą dla samochodów służbowych jest w Polsce car sharing – 22% respondentów badania deklaruje, że już korzysta z tego rozwiązania, a kolejne 2% planuje wdrożyć je w ciągu najbliższych trzech lat. Taki system pozwalający na zarządzanie flotą samochodów poolowych oferuje Arval. W rozwiązaniu Arval Active Link dostępna jest funkcja Active Sharing. Za pomocą czytnika kart przypisanych do kierowców system pozwala na identyfikację każdej podróży i przypisanie jej do danego pracownika. Rozwiązanie to ułatwia współużytkowanie pojazdów przez pracowników oraz umożliwia monitorowanie eksploatacji aut.

Przemysław Dobrosławski