
Ford Ranger jest najpopularniejszym pickupem w Polsce. W pierwszej połowie 2026 roku zagarnął 45 proc. rynku. Drugi model cieszy się o połowę mniejszym zainteresowaniem. W czym tkwi sukces Rangera na naszym rynku?
Za sukcesem Rangera stoją legendarne możliwości terenowe, niezrównane możliwości holownicze do 3500 kg, użytkowa wszechstronność oraz szeroki wybór napędów. Model oferowany jest zarówno z silnikiem V6 3.0 EcoBlue o mocy 240 KM, benzynowym 3.0 EcoBoost Twin-Turbo o mocy 292 KM w Raptorze, jak i zelektryfikowanym napędzie hybrydowym plug-in o mocy maksymalnej 281 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie aż 697 Nm. Co istotne, elektryfikacja napędu nie wiąże się z żadnymi ustępstwami w obszarze użyteczności – Ranger PHEV zachowuje pełną zdolność holowania, ładowność charakterystyczną dla tego modelu oraz właściwości terenowe.
Niedawno w modelu została także wprowadzona technologia Blue Cruise. To system jazdy półautonomicznej, który pozwala legalnie zdjąć ręce z kierownicy na wybranych odcinkach autostrad w całej Europie. Łącznie system działa na ponad 135 000 km w 16 europejskich krajach. Ranger jest jedynym modelem użytkowym Forda, w którym zostało wprowadzone to rozwiązanie.
Samochód, w przeciwieństwie do wielu rywali, można mocno personalizować. Dość powiedzieć, że gama kolorów nadwozia obejmuje aż 14 standardowych możliwości, w tym dwa nowe – Acacia Green i Ignite Orange. Do tego dostępne są kolory SVO, jak choćby MS-RT Blue, ENW Purple czy Yellow Green, dzięki którym można wyróżnić się na drodze.
Model dostępny jest w sześciu wersjach wyposażenia – w cenie o 151 900 zł netto. Co istotne, najmocniejsza, hybrydowa wersja Rangera, dostępna jest w wersjach XLT, Limited, Wildtrak, Platinum oraz MS-RT od 154 900 zł.
Największym zaskoczeniem dla klientów jest fakt, że hybryda plug-in w Rangerze nie jest gadżetem dla wizerunku, tylko realnym narzędziem pracy. Auto można podłączyć do gniazdka nie tylko po to, żeby je naładować, ale też, żeby później zasilić elektronarzędzia czy sprzęt na budowie dzięki systemowi ProPower OnBoard – to zupełnie inne podejście do napędu hybrydowego niż w autach osobowych.
Rozwiązanie to z powodzeniem zastępuje tradycyjny, benzynowy generator prądu i jest przy tym bardziej ekologiczne, tańsze i wygodniejsze w użyciu. Dodatkowo pokazujemy, że elektryfikacja pick-upa nie musi oznaczać wyższej półki cenowej – wersja PHEV zaczyna się od poziomu, który wielu klientów kojarzy z napędem czysto spalinowym. To połączenie realnej użyteczności z rozsądną ceną sprawia, że hybryda przestaje być alternatywą, a staje się dla wielu naturalnym pierwszym wyborem – powiedział Piotr Konieczny, Dyrektor Sprzedaży Pojazdów Dostawczych Ford Polska.