
Pierwszego lipca skończyła się era busowej samowolki. Przewoźnicy świadczący usługi przewozu rzeczy w ruchu międzynarodowym muszą kontrolować czas pracy kierowców i w samochodach montować tachografy. Kary sięgają 10 tys. zł.
Unijne regulacje rozszerzają obowiązek stosowania inteligentnych tachografów na część lekkich pojazdów dostawczych przewożących towary o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony. Kluczowa jest tu nie tylko masa, ale także miejsce wykonywania usługi. Tachografy wymagane są w samochodach jeżdżących po krajach Unii Europejskiej. Co ciekawe w Polsce ta zmiana przepisów nie obowiązuje.
Dla wielu firm oznaczało to konieczność wyposażenia samochodów w nowe urządzenia oraz zmiany organizacji pracy i nowe obowiązki administracyjne. Czy to zaskoczenie dla managerów flot? Choć dla wielu tak, o nowych przepisach było wiadomo od 2020 roku, bo właśnie wtedy w życie wszedł Pakiet Mobilności, który zakładał najpierw obowiązek licencji dla przewoźników, a finalnie obowiązek regulacji czasu pracy, czyli tachografu.
Za brak dostosowania się do nowych przepisów grożą wysokie kary finansowe oraz wstrzymanie dalszej jazdy.
Pakiet mobilności
Zmiana jest kolejnym etapem wdrażania unijnego Pakietu Mobilności, którego celem jest ujednolicenie zasad konkurencji na rynku transportowym. Do tej pory obowiązek stosowania tachografów dotyczył przede wszystkim samochodów ciężarowych o DMC powyżej 3,5 tony. Od 1 lipca 2026 r. przepisy obejmują również znaczną część lekkiego transportu międzynarodowego.
Obowiązek nie obejmuje wszystkich samochodów dostawczych. Tachograf będzie wymagany wyłącznie wtedy, gdy jednocześnie spełnione są określone warunki.
Przepisy dotyczą pojazdów lub zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 2,5 tony i nieprzekraczającej 3,5 tony, które wykonują zarobkowy międzynarodowy transport drogowy rzeczy, w tym również przewozy kabotażowe na terenie innych państw Unii Europejskiej.
W praktyce oznacza to, że obowiązek obejmie między innymi firmy kurierskie, przedsiębiorstwa transportowe oraz przewoźników realizujących dostawy pomiędzy Polską a innymi państwami UE lekkimi samochodami dostawczymi.
Nie dotyczy to zatem busów przystosowanych do przewozu 9 osoby (8 pasażerów + kierowca). Kogo zatem nowe obowiązki nie obejmą?
Zmiana to nie tylko montaż tachografu, ale także nowe obowiązki. Samo zamontowanie tachografu nie wyczerpuje nowych wymagań. Od 1 lipca kierowcy pojazdów objętych przepisami będą podlegać regulacjom rozporządzenia (WE) nr 561/2006 dotyczącym czasu prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerw oraz odpoczynków.
Przedsiębiorcy będą również musieli wyposażyć kierowców w karty kierowców, wdrożyć procedury pobierania danych z urządzeń oraz przygotować się na kontrole Inspekcji Transportu Drogowego i zagranicznych służb kontrolnych.
Przepisy wymagają stosowania inteligentnego tachografu drugiej generacji (G2V2).
Urządzenie automatycznie rejestruje przekroczenia granic państw, zapisuje lokalizację pojazdu, umożliwia zdalną kontrolę przez służby oraz zapisuje czas jazdy, przerw i odpoczynków kierowcy. To rozwiązanie znacznie bardziej zaawansowane niż starsze tachografy stosowane dotychczas w ciężarówkach.
Od 1 lipca 2026 r. nie przewidziano okresu przejściowego. Jeżeli pojazd objęty obowiązkiem wyjedzie w trasę międzynarodową bez wymaganego tachografu, będzie to naruszenie przepisów.
Wysokość sankcji zależy od kraju, w którym przeprowadzana jest kontrola. W państwach UE obowiązują odrębne taryfikatory, dlatego podczas przewozów międzynarodowych przedsiębiorca musi liczyć się z odpowiedzialnością zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Komisja Europejska od lat wskazywała, że część przewoźników przenosiła działalność z ciężarówek na busy do 3,5 tony, aby uniknąć przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obowiązku stosowania tachografów. Powodowało to nierówne warunki konkurencji oraz zwiększało ryzyko przemęczenia kierowców.
Rozszerzenie obowiązku na pojazdy o DMC od 2,5 do 3,5 tony ma wyrównać zasady funkcjonowania firm wykonujących międzynarodowy transport drogowy oraz poprawić bezpieczeństwo na europejskich drogach.
Firmy wykorzystujące busy w transporcie międzynarodowym powinny jak najszybciej zweryfikować, które pojazdy będą objęte nowymi regulacjami, zaplanować montaż inteligentnych tachografów, wyposażyć kierowców w karty kierowców oraz przygotować procedury odczytu i archiwizacji danych.
Dla wielu przedsiębiorców będzie to największa zmiana organizacyjna w lekkim transporcie drogowym od momentu wejścia w życie Pakietu Mobilności. Od 1 lipca 2026 r. busy wykonujące międzynarodowe przewozy towarów funkcjonują praktycznie według tych samych zasad, które od lat obowiązują przewoźników wykorzystujących samochody ciężarowe.
Zmiana nie dotknie całej branży transportowej, ale jej skala i tak będzie znacząca. Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego na koniec 2025 r. w Polsce działało 43 924 przedsiębiorców posiadających licencję na międzynarodowy transport drogowy rzeczy. W ewidencji znajdowało się również 37 267 wypisów z licencji dla pojazdów o DMC od 2,5 do 3,5 tony, czyli busów wykonujących przewozy międzynarodowe. To właśnie ta grupa pojazdów została objęta obowiązkiem stosowania inteligentnych tachografów oraz przepisami o czasie pracy kierowców.
Zdecydowaną większość przewoźników stanowią niewielkie przedsiębiorstwa. Ponad 82 proc. firm posiada nie więcej niż 10 pojazdów, dlatego dla wielu z nich zakup tachografów, kart kierowców i wdrożenie nowych procedur będzie odczuwalnym kosztem oraz dodatkowym obciążeniem organizacyjnym.