Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Nissan X-Trail debiutuje w Polsce. Mniej rewolucji, więcej technologii

Udostępnij

Nissan nie próbował wymyślać X-Traila na nowo. Podczas polskiej premiery odświeżonego SUV-a mogliśmy się przekonać, że Japończycy postawili na ewolucję sprawdzonej konstrukcji, koncentrując się na nowoczesnych technologiach.

Odświeżona stylistyka i rozwoju napędu e-POWER to główny cel, jaki postawili sobie inżynierowie Nissana szykując facelifting znanego modeli X-Trail. To ruch zrozumiały, bo X-Trail pozostaje jednym z filarów oferty marki (szczególnie w Stanach Zjednoczonych) i jednym z niewielu siedmiomiejscowych SUV-ów w segmencie, który nie wymaga ładowania z gniazdka.

Choć premiera miała miejsce w marcu, auto dopiero teraz przyjechało do Warszawy i mogliśmy zobaczyć je z bliska. Już na pierwszy rzut oka widać, że projektanci nie zamierzali burzyć dotychczasowej koncepcji. Zmiany są subtelne, ale widoczne. Przedni pas zyskał szerszy grill w aktualnym języku stylistycznym Nissana, przeprojektowano zderzak i wloty powietrza, a z tyłu pojawiły się nowe lampy LED oraz odświeżone detale nadwozia. Dzięki temu X-Trail wygląda nowocześniej, zachowując charakter rodzinnego SUV-a, z którego jest znany od lat.

Więcej pisaliśmy o nim TUTAJ.

Bez wtyczki

Znacznie więcej wydarzyło się we wnętrzu. Największą nowością jest zmodernizowany system NissanConnect z ekranem o przekątnej 12,3 cala oraz zintegrowanymi usługami Google. Oznacza to dostęp do Google Maps, Asystenta Google i sklepu Google Play bez konieczności podłączania smartfona. Producent zapowiada również bezprzewodowe aktualizacje oprogramowania, dzięki którym samochód będzie rozwijał swoje funkcje także po opuszczeniu salonu.

Najważniejszym elementem pozostaje jednak napęd e-POWER. To rozwiązanie, które wyróżnia Nissana na tle konkurencji. W przeciwieństwie do klasycznych hybryd silnik benzynowy nie napędza kół, lecz pracuje jako generator energii. Za napęd odpowiada wyłącznie silnik elektryczny lub – w odmianie e-4ORCE – dwa silniki elektryczne. W praktyce kierowca otrzymuje płynność i natychmiastową reakcję charakterystyczną dla samochodu elektrycznego, ale bez konieczności ładowania akumulatora z zewnętrznego źródła. To właśnie ten układ pozostaje najmocniejszym argumentem X-Traila i elementem, który nadal odróżnia go od większości rywali.

Podczas prezentacji podkreślano również praktyczny charakter modelu. X-Trail nadal może być oferowany w wersji pięcio- lub siedmioosobowej, a system aranżacji bagażnika pozwala elastycznie zagospodarować przestrzeń. To propozycja skierowana przede wszystkim do rodzin, ale także klientów flotowych poszukujących przestronnego SUV-a o stosunkowo niskim zużyciu paliwa i bogatym wyposażeniu.

Tanio nie jest, ale są promocje

Na polskim rynku odświeżony Nissan X-Trail wystartował z ceną ok. 180 tys. zł. ale najtańsza wersja Acenta jest już wyprzedana. Dostępna N-Connecta cennikowo wyceniana jest na 197 800, ale po obniżce to już 172 800 zł. Najtańszy X-Trail z silnikiem e-Power to wydatek 212 tys. (187 tys. zł w promocji, z kolei najdroższa odmiana Tekna to wydatek ponad 230 tys. zł.

Choć lifting nie przyniósł rewolucji, trudno uznać to za wadę. Nissan skupił się na dopracowaniu modelu, który już wcześniej należał do najbardziej dopracowanych rodzinnych SUV-ów w swojej klasie. W czasach, gdy wielu producentów stawia wszystko na elektromobilność, X-Trail pozostaje ciekawą alternatywą dla kierowców, którzy chcą korzystać z zalet napędu elektrycznego, ale nie są jeszcze gotowi na codzienne ładowanie samochodu.

Przeczytaj również
Popularne