
Dla wielu Freelander to legenda. Popularny i kompaktowy niegdyś SUV Land Rovera, dzięki chińskiemu Chery i indyjskiemu Tata Motors doczekał się nie tylko reinkarnacji, ale i własnej marki. W sumie powstanie 6 modeli a „ósemka” wcale nie jest największa.
Jeśli patrzycie na Freelandera 8 i widzicie w nim Range Rovera to… oczy was nie mylą, bo za jego designem stoi Philip Simmons, twórca oryginalnego Freelandera z 1997 roku i trzeciej generacji Range Rovera. Kultowy model w nowej interpretacji mocno się jednak zmienił. Urósł, wyładniał, nabrał muskulatury i elegancji, ale zgrabnie nawiązuje do pierwowzoru. Teraz to jednak auto klasy premium, które ma dawać wolność poruszania się. I choć to jeszcze faza koncepcyjna, auto, które zobaczyliśmy na premierze nowej marki, bardzo bliskie jest wersji produkcyjnej.
Olbrzymi, dość kanciasty i monumentalny. Philips Simmons narysował niegdyś charakterystyczne trójkątne okienka z tyłu Freelandera, a dzisiaj dodał smakowite i wysublimowane detale. Ale zawsze najważniejsza była w tym aucie jazda bez ograniczeń.
W sumie powstanie 6 modeli Freelandera w 5 lat, a jak się dowiedziałem od Lucii Mao, CEO marki wszystkie wykorzystają tę samą platformę, silniki i napędy. Będzie więc hybryda plug-in, wersja wyłącznie elektryczna, a także auto elektryczne z range extenderem. Napędy pochodzić będą z koncernu Chery i wykorzystywać będą silnik 2.0 turbo.
Co zaskakujące Freelander 8 wcale nie będzie największy. Już w przyszłym roku pojawi się mniejszy model, który widziałem, ale nie mogę pisnąć słowem, bo mnie następnym razem nie wpuszczą do Chin. Później kolejne, ale zgodnie z modą panującą w Chinach na olbrzymie samochody, coś dużego nadchodzi.
W pierwszej kolejności auta trafią na rynek lokalny i bliski wchód. Później, Azja i Europa. „Później” w wydaniu Chery to jednak już przyszły rok. Jak zapewniła mnie Mao, równolegle do Polski przyjedzie model 8 i „ten mniejszy”. W sumie plan ekspansji zakłada obecność w 90 krajach z 1100 salonami. A apetyt na sukces? Olbrzymi. Jak zdradza Mao nr 1 w segmencie.
Jak przystało na Freelandera napęd będzie na cztery koła dzisiaj oznaczony jako e-LSD, prześwit wysoki i możliwości terenowe „wystarczające”. Cena? Iście bliskowschodnia, bo, mimo że nie padły żadne kwoty, marka podąża ścieżką premium.
Jaguar Land Rover ma długie tradycje w Chinach, a pomysł na budowanie pierwszego Freelandera zrodził się w 2010. To właśnie wtedy Chery i Tata Motors dogadały się i zaczęły wspólnie zbudować fabrykę w Changshu. Po dwóch latach z taśmy zjechał pierwszy Chery Freelander. Dzisiaj ta sama fabryka zmodernizowana nakładem niemal 11 bilionów juanów będzie produkować auta nowej marki.
Samochód wyposażono w najnowszy procesor Qualcomm Snapdragon 8397, systemy wsparcia jazdy ADS 4.1 Huawei (Qiankun Intelligent Driving) wykorzystujące m.in. LiDAR. Czy z takim wyposażeniem trafi on do Europy? Za wcześnie, by o tym mówić.