Szanowni Państwo,
W ostatnim czasie w środkach przekazu dosyć często pojawia się sformułowanie „dual-use”. To znak czasów, bo określenie to oznacza podwójne zastosowanie np. pojazdów – do użytku prywatnego jak i wojskowego. Dla branży motoryzacyjnej to interesujący i ważny obszar, bo niestety w ostatnim czasie zakupy dokonywane przez wojsko stają się coraz częstsze. Piszę -niestety- bo chciałoby się, żeby panował pokój i spokój, jednak sytuacja, w której się znajdujemy odsyła nas do przysłowia „chcesz pokoju- szykuj się na wojnę”. Ale wróćmy do meritum. Wojsko kupuje bardzo wiele bardzo różnych typów pojazdów. Nie będziemy się jednak skupiali na samochodach osobowych, które są używane przez służby mundurowe, bo te -poza drobnym dostosowaniem właściwie nie różnią się od samochodów cywilnych. Drugą kategorią, na którą chcę zwrócić uwagę, są samochody dostawcze, które oprócz pojazdów służących do codziennego zaopatrzenia jednostek wojskowych, praktycznie- jak w przypadku wspomnianych wcześniej samochodów osobowych też nie różnią się od pojazdów cywilnych. Kolejną kategorią są samochody dostawcze przeznaczone do zastosowań militarnych. Często są to pojazdy z napędem na cztery koła, ze wzmocnionym zawieszeniem i np. zamontowanym dodatkowym specjalnym oświetleniem. Opcji jest tu bardzo wiele, w zależności od przeznaczenia danego pojazdu. Jeśli jest to np. sanitarka, to z wyglądu jest to pojazd, jaki znamy z naszych ulic, jednak z drugiej strony – to tylko podwozie pojazdu, które zabudowuje się wieloma specyficznymi wojskowymi urządzeniami. W przypadku pojazdów ciężkich pow. 16t. też raczej mamy do czynienia z grupą pojazdów zbliżonych wyglądem do pojazdów cywilnych – np. ciągniki siodłowe, które są przeznaczone do transportu m.in. czołgów. Podobnie cysterny, które są wykorzystywane na lotniskach wojskowych, a które z wyglądu przypominają te, jakie możemy spotkać na lotniskach cywilnych. Jeszcze inną kategorią są ciężkie pojazdy, które na pierwszy rzut oka przypominają samochody cywilne, ale ich konstrukcja odpowiada potrzebom i zastosowaniom przewidzianym dla pojazdów specjalnych. Takie pojazdy zwykle mają napęd na cztery osie i stanowią platformę, na której zabudowuje się wysoce specjalistyczny sprzęt dla wojsk łączności, czy jednostek saperskich. Niezwykle istotną odrębną kategorią, przy której trudno już mówić o dual-use, są pojazdy konstruowane wyłącznie dla potrzeb wojska, które zwykle nie mają swoich odpowiedników cywilnych, a w których są wykorzystane podzespoły w jakie wyposażane są niekiedy samochody cywilne czyli silniki, skrzynie biegów czy przystawki mocy. Takie pojazdy są konstruowane i produkowane w specjalnych zakładach na zamówienie wojska. Są to pojazdy, które muszą zdać egzamin w najcięższych warunkach bojowych.
Biorąc pod uwagę skalę zakupów pojazdów tych kategorii dokonywanych nie tylko przez rządy krajów europejskich, ale i z całego świata, widać, jak wielką skalę i potencjał ma w najbliższych latach ta część motoryzacji, którą możemy określić mianem dual-use przeznaczona dla wojska.
Chciałbym, jak zwykle zakończyć swój felieton określeniem „i takich zakupów Państwu i sobie życzę” i rozsądek mów, że tak powinienem zrobić, jednak byłoby dobrze, żeby na świecie nie było potrzeby, dla której takie zakupy na szeroką skalę będą czynione.
Jakub Faryś
Prezes PZPM
Informacje opracował zespół ekspertów rynkowych PZPM na podstawie danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów.
PARTNER WYDANIA: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) jest największą polską organizacją pracodawców branży motoryzacyjnej, zrzeszającą obecnie 58 firm: producentów i przedstawicieli producentów pojazdów samochodowych, motocykli, skuterów oraz producentów nadwozi w Polsce. PZPM to profesjonalna i wiarygodna organizacja, która reprezentuje interesy przedsiębiorców przed organami administracji publicznej, środkami masowego przekazu, związkami zawodowymi, innymi organizacjami branżowymi (polskimi i światowymi) oraz całym społeczeństwem. Systematycznie publikuje opracowania, raporty, analizy i statystyki nt. sytuacji bieżącej branży motoryzacyjnej, jak i w ujęciu historycznym. PZPM reprezentuje także interesy firm członkowskich w Unii Europejskiej oraz wspólnie z innymi europejskimi stowarzyszeniami uczestniczy w konferencjach oraz debatach organizowanych na szczeblu unijnym, a także w kampaniach społeczno-edukacyjnych. PZPM to organizacja o ugruntowanej pozycji rynkowej działająca od 29 lat.