
Dostępność elektrycznych modeli samochodów osobowych nie stanowi już w Europie czynnika ograniczającego rozwój elektryfikacji. Obecnie to opodatkowanie oraz regulacje prawne stały się kluczowymi elementami wpływającymi na strategie flotowe wynika z analizy Ayvens.
„European Mobility Guide 2026” – to globalna analiza tempa elektryfikacji w poszczególnych krajach przygotowana przez Ayvens. Opierając się na obszernych danych operacyjnych i doświadczeniu z w 30 krajach europejskich, nowe wydanie odzwierciedla wejście rynków w kolejną fazę.
Kraje Europy Północnej i Zachodniej nadal przodują w elektryfikacji. Norwegia (z wynikiem 93/100 pkt) po raz kolejny wyróżnia się jako najbardziej zaawansowany rynek pojazdów elektrycznych. Za nią plasują się Belgia (78/100) i Holandia (74/100). Kraje te korzystają z korzystnych rozwiązań podatkowych oraz rozwiniętych sieci stacji ładowania.
W raporcie Ayvens widoczne są także postępy krajów, które dotychczas znajdowały się na wcześniejszym etapie rozwoju elektromobilności. Przykładem jest Irlandia (59/100), która dzięki ulgom podatkowym przy zakupie pojazdów elektrycznych, dotacjom do domowych ładowarek oraz preferencyjnemu opodatkowaniu samochodów służbowych stopniowo zbliża się do grupy najbardziej rozwiniętych rynków.
Z kolei kraje południowej Europy, takie jak Włochy (54/100) i Hiszpania (53/100), rozwijają się w wolniejszym tempie, z uwagi na różnice w systemach podatkowych oraz mniej dynamiczny rozwój infrastruktury ładowania. We Włoszech na 1000 mieszkańców przypada 1 punkt ładowania, w Hiszpanii 0,9 punktu ładowania. Dla porównania we Francji (która w całym zestawieniu uzyskała 65/100 pkt) jest to 2,3 punktu ładowania.
Jeszcze niższą dostępnością infrastruktury charakteryzują się rynki Europy Wschodniej, takie jak Bułgaria, Rumunia i Serbia, gdzie na 1000 mieszkańców przypada odpowiednio 0,5, 0,2 i 0,1 publicznego punktu ładowania. Mimo rozwoju sieci ładowania, w szczególności szybkich stacji, kraje te nadal pozostają wyraźnie poniżej średniego poziomu infrastruktury obserwowanego na bardziej dojrzałych rynkach Europy Zachodniej.
Niemniej publiczna infrastruktura ładowania sukcesywnie rozbudowuje się w całej Europie. Do końca 2025 roku funkcjonowało już ponad 1,2 miliona publicznych punktów ładowania. Jednak gęstość sieci i dostępność infrastruktury nadal znacznie różnią się w poszczególnych krajach, co wpływa na nierównomierne tempo upowszechniania się pojazdów elektrycznych oraz obawy kierowców związane z zasięgiem.
W Europie rok 2026 to kontynuacja kierunku obranego w poprzednim roku, charakteryzującego się zaostrzeniem przepisów dla pojazdów spalinowych oraz stopniową normalizacją pozycji samochodów elektrycznych, co objawia się także powolnym wygaszaniem preferencyjnych warunków dla BEV.
Przykładowo w Holandii ulga podatkowa dla pracowników korzystających z pojazdów elektrycznych zostanie utrzymana w 2026 roku (zniżka 5%) i 2027 roku (zniżka 4%), po czym zostanie całkowicie zniesiona w 2028 roku.
Mobility Guide Ayvens pokazuje, że pojazdy BEV są konkurencyjne cenowo w stosunku do pojazdów z silnikami spalinowymi w większości krajów Europy Północnej i Zachodniej. Portugalia wyłania się jako jeden z najbardziej konkurencyjnych rynków pojazdów BEV pod względem kosztu na kilometr, który wynosi 0,25 EUR/km wobec 0,39 EUR/km dla pojazdów spalinowych (TCO dla okresu 48 miesięcy i przebiegu 120 tys. km).
Odmienna sytuacja występuje w Europie Wschodniej i Środkowej, gdzie pojazdy z silnikami spalinowymi często pozostają bardziej atrakcyjne kosztowo. Przykładowo w Czechach, Bułgarii czy Rumunii, całkowity koszt użytkowania pojazdów elektrycznych wciąż jest wyższy niż w przypadku samochodów spalinowych, co ogranicza tempo ich upowszechniania. W Czechach i Rumunii przewaga kosztowa pojazdów spalinowych względem BEV wynosi 0,05 EUR/km, natomiast w Bułgarii 0,06 EUR/km.
Polska, z wynikiem 33/100, pozostaje „rynkiem wschodzącym”. W 2025 r. udział samochodów w pełni elektrycznych (BEV) w rejestracjach aut osobowych osiągnął 7,2% (wobec 17,4% w UE), przy jednocześnie wysokiej dynamice wzrostu – liczba rejestracji BEV zwiększyła się rok do roku o 161%.
Pomimo trendu wzrostowego, koszt zakupu i użytkowania pojazdów elektrycznych wciąż jest wyższy niż w przypadku aut spalinowych (0,32 EUR/km dla BEV vs. 0,25 EUR/km dla ICE), co szczególnie wpływa na decyzje podejmowane przez firmy i klientów flotowych. Poza barierami kosztowymi istotne znaczenie dla rozwoju rynku ma również dostępność infrastruktury ładowania. Polska sieć ładowarek systematycznie się rozbudowuje, szczególnie w segmencie stacji szybkich i ultraszybkich. Mimo tego liczba dostępnych punktów ładowania nadal jest niższa niż w wielu bardziej rozwiniętych krajach europejskich.
Niewątpliwie Polska posiada istotny potencjał dalszego wzrostu rynku EV. Jego wykorzystanie będzie zależało od poprawy parametrów kosztowych, przyspieszenia rozbudowy infrastruktury oraz stabilnych warunków regulacyjno-energetycznych.
Badanie obejmuje 30 krajów europejskich. To: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Węgry, Irlandia, Włochy, Łotwa, Litwa, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Serbia, Hiszpania, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Szwajcaria, Wielka Brytania i Ukraina.
Kraje są obecnie oceniane w oparciu o pięć głównych filarów, co pozwala uzyskać ogólny wynik dojrzałości w skali do 100 punktów: upowszechnienie pojazdów elektrycznych, infrastruktura ładowania, opodatkowanie i regulacje prawne, całkowity koszt posiadania (TCO) pojazdów elektrycznych (BEV) w porównaniu z pojazdami spalinowymi (ICE) oraz zrównoważony charakter energii elektrycznej.
Na podstawie tej oceny kraje europejskie dzieli się na trzy poziomy dojrzałości rynku pojazdów elektrycznych: rozwinięty, przejściowy i wschodzący. (Zobacz uzasadnienie punktacji na stronie 8 przewodnika).
Cały rapot do pobarania - TUTAJ.