
Model agencyjny to już nie eksperyment, a wymierne korzyści i stabilny fundament sprzedaży. Ale taki system nie wszędzie się sprawdza. Gdzie wdrożenie modelu zaczyna przynosić wymierne i mierzalne efekty i jak przekłada się na poprawę wyników?
Porównanie danych AAK (wydania) i AEK (zamówienia) w kanale FAM Fleet Agency Model za okres 2024 i 2025 rok potwierdza skalę zmiany na rynku i korzyści z tego płynące w Grupie Krotoski. Od stycznia do października ubiegłego roku:
Przez lata rynek flotowy w Polsce funkcjonował w warunkach silnej presji rabatowej, niejednolitych zasad handlowych oraz dużej zmienności ofert. Konkurencja opierała się głównie na cenie, co z jednej strony obniżało marże, a z drugiej utrudniało klientom flotowym długoterminowe planowanie kosztów.
Model agencyjny FAM miał tę sytuację uporządkować – poprzez jednolite cenniki, większą transparentność i przewidywalność warunków handlowych. Jego wdrożenie wymagało jednak czasu, zmiany procesów oraz edukacji wszystkich uczestników rynku: importerów, dealerów i klientów.
Jak pokazują dane za 2025 rok, faza przejściowa została w dużej mierze zakończona. Skokowy wzrost wolumenów AAK i AEK jest pierwszym wyraźnym sygnałem, że rynek zaczyna działać zgodnie z założeniami modelu agencyjnego.
Jednym z kluczowych impulsów wzrostu była liberalizacja zapisów umowy agencyjnej FAM. Zmiany te nie miały charakteru kosmetycznego – realnie wpłynęły na operacyjność dealerów oraz komfort klientów flotowych.
Liberalizacja nie oznaczała odejścia od zasad modelu agencyjnego, lecz jego dojrzałe dopasowanie do realiów rynku flotowego, gdzie kluczowe są szybkość decyzji, skala i powtarzalność procesów.
Szczególnie istotne jest zestawienie dynamiki zamówień (AEK) z wydaniami (AAK). Wysoki poziom AEK wskazuje nie tylko na bieżącą sprzedaż, ale przede wszystkim na odbudowę zaufania klientów flotowych i ich gotowość do planowania zakupów w dłuższym horyzoncie.
AEK wyprzedzające AAK jest czytelnym sygnałem popytowym – pokazuje, że klienci flotowi akceptują stabilność warunków oferowanych w modelu agencyjnym i są skłonni podejmować decyzje zakupowe z wyprzedzeniem, a nie wyłącznie oportunistycznie.
Z perspektywy firm zarządzających flotami model agencyjny przyniósł konkretne mierzalne korzyści:
Dla dużych flot, gdzie skala i przewidywalność są kluczowe, są to przewagi nie do przecenienia.
Model agencyjny istotnie zmienił pozycję dealerów w łańcuchu wartości i postawił go w nowej roli. Ograniczenie kosztów magazynowania pojazdów, brak ryzyka stockowego oraz utrzymanie marży sprawiły, że konkurencja przesunęła się z ceny na poziom jakości obsługi i kompetencji doradczych.
W dłuższej perspektywie kanał FAM staje się dla dealerów modelem stabilniejszym finansowo i bardziej skalowalnym niż tradycyjna sprzedaż oparta na zapasach i agresywnej polityce rabatowej.
Model agencyjny FAM wprowadził na rynek flotowy długo oczekiwaną stabilność. Liberalizacja zapisów umowy pozwoliła nam działać szybciej i bardziej elastycznie, a klienci zyskali transparentność i przewidywalność, których wcześniej brakowało. Wyniki z 2025 roku pokazują, że rynek jest gotowy na tę zmianę – i aktywnie z niej korzysta - mówi Michał Pływaczewski, Dyrektor sprzedaży flotowej w Grupie Krotoski.
Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok będzie momentem, w którym model agencyjny stanie się standardem w obsłudze flot. Kolejne etapy rozwoju skoncentrują się na:
Dane AAK i AEK pokazują jednoznacznie: model agencyjny w kanale flotowym przestał być alternatywą. Stał się nowym punktem odniesienia, który redefiniuje relacje między importerem, dealerem i klientem flotowym.