To był rekordowy rok dla firmy. W 2025 roku odnotowano najwyższe przychody w historii MAN Truck & Bus Polska (+7% r/r) i blisko 9 tys. sprzedanych pojazdów użytkowych. Ale ubiegły rok był także ważny z innego względu.
Rok 2025 był dla MAN Truck & Bus Polska czymś więcej niż tylko udanym okresem sprzedażowym. To moment, w którym firma zaczęła opierać sukces na kilku filarach, a nie tylko na sprzedaży. Zintegrowany model to teraz zarówno produkt, finansowanie i serwis. Swój udział ma w tym także elektromobilność.
Na poziomie strategicznym obraz jest jednoznaczny. Polska pozostaje dla MAN-a drugim rynkiem na świecie pod względem sprzedaży pojazdów ciężarowych, ustępując jedynie Niemcom. Jednocześnie to zaplecze produkcyjne i operacyjne o rosnącym znaczeniu, z trzema zakładami, centrum modyfikacji pojazdów dostawczych i blisko siedmioma tysiącami pracowników.
To przesunięcie akcentu jest istotne. Polska nie jest już tylko dużym rynkiem zbytu, ale jednym z punktów, w których definiuje się przyszłość marki.
W 2025 roku MAN Truck & Bus Polska osiągnął najwyższe przychody w historii, notując wzrost o 7 procent rok do roku i sprzedaż blisko 9 tysięcy pojazdów użytkowych.
Struktura tego wyniku mówi jednak więcej niż sam wolumen. Segment ciężarówek urósł o 26 procent do poziomu 5156 sztuk, autobusy zwiększyły sprzedaż o 8 procent do 224 egzemplarzy, a pojazdy dostawcze osiągnęły rekordowe 1622 sztuki, rosnąc o 13 procent. Jedynym segmentem, który zanotował spadek, były pojazdy używane z wynikiem 1911 sztuk, co oznacza obniżkę o 6 procent.
To wyraźny sygnał zmiany koniunktury. Rynek nowych pojazdów przyspiesza, podczas gdy wtórny pozostaje bardziej wrażliwy na dostępność finansowania i ostrożność klientów.
Choć udział rynkowy MAN-a w segmencie ciężarówek wyniósł 16,4 procent, rzeczywista siła marki ujawnia się w bardziej wyspecjalizowanych obszarach.
To strategia oparta nie na wolumenie, lecz na precyzyjnym dopasowaniu produktu do konkretnych zastosowań. W realiach zmiennego rynku transportowego daje ona większą stabilność niż walka o udział w transporcie dalekobieżnym.
Segment pojazdów dostawczych przeżywa dziś najbardziej dynamiczny rozwój. Model TGE osiągnął w 2025 roku najlepszy wynik w historii, z 1622 przekazanymi pojazdami i wzrostem sięgającym 40 procent przy niemal stagnacyjnym rynku.
Jeszcze ciekawsza jest struktura tej sprzedaży. Aż 80 procent pojazdów stanowiły auta z zabudowami, a 43 procent objęto kontraktami serwisowymi. Równolegle o 200 procent wzrosło wykorzystanie finansowania fabrycznego.
To dowód na to, że TGE przestało być produktem samym w sobie. Stało się częścią kompleksowej oferty dla biznesu, w której pojazd, finansowanie i serwis tworzą jeden spójny ekosystem.
Rok 2025, to też najlepszy rok sprzedaży autobusów w historii. Dostarczono łącznie 224 autobusy, co dało wzrost o 8% r/r. Równolegle MAN konsekwentnie rozwija elektromobilność. W 2025 roku do polskich miast trafiły 23 autobusy elektryczne, a w skali europejskiej producent przekroczył poziom 3000 sprzedanych elektrobusów, produkowanych w Starachowicach.
Kolejnym krokiem jest elektryfikacja transportu turystycznego. Premiera modelu Lion’s Coach E sygnalizuje wejście w segment, który dotąd pozostawał poza zasięgiem napędów bateryjnych.
Za wynikami sprzedaży stoi mniej widowiskowy, ale kluczowy obszar działalności. W 2025 roku liczba pojazdów objętych systemem ServiceCare wzrosła do 22 682, a penetracja kontraktów serwisowych sięgnęła 49 procent.
Sieć serwisowa jest systematycznie rozbudowywana i do 2027 roku ma obejmować 39 punktów w całym kraju. Równolegle rośnie rola finansowania fabrycznego, które staje się integralnym elementem oferty. To właśnie w tym obszarze rozstrzyga się dziś rentowność. Sprzedaż pojazdu jest początkiem relacji, a nie jej końcem.
Plany na 2026 rok jasno pokazują kierunek. MAN zamierza rozwijać pełne portfolio pojazdów zeroemisyjnych, zarówno w segmencie ciężarowym, jak i autobusowym, wzmacniać ofertę zabudów oraz dalej inwestować w sieć serwisową.
W przypadku autobusów zakładane są dostawy przekraczające 300 pojazdów, z rosnącym udziałem elektromobilności.
Ciężarówki pozostają fundamentem biznesu, ale dynamika wzrostu przesuwa się w stronę pojazdów dostawczych i autobusów elektrycznych. W tle zachodzi jednak głębsza zmiana. Firma coraz wyraźniej odchodzi od modelu opartego wyłącznie na sprzedaży pojazdów. W jego miejsce pojawia się system, w którym produkt, finansowanie i serwis tworzą jedną całość, a klient pozostaje w jego obrębie przez cały cykl życia pojazdu.
I to właśnie ta zmiana, bardziej niż rekordowe liczby, definiuje dziś rzeczywistą pozycję MAN-a na polskim rynku.