
Brakuje mi targów motoryzacyjnych, tych osobowych. Jeździłem do Genewy i oglądałem anonimowych Chińczyków z naręczami tabel do wypełnienia, którzy notowali wszystko o każdym nowym modelu. Potem weszli na nasz rynek, a Europa się zdziwiła kiedy. Teraz, będąc na IAA w Hanowerze widziałem tych samych Chińczyków, tylko już nie notowali ale nagrywali.
Przedstawiciele chińskich koncernów nagrywają każde wystąpienie, nawet prezesów, każdy szczegół nowych samochodów. Po co? Po to, aby za kilka lat władze Unii Europejskiej w popłochu podejmowały „ratujące nasz rynek” działania; może podnieśmy cła, a może podnieśmy normy emisji spalin dla naszych producentów? O tak, to wspaniały pomysł. Tak będzie, zobaczycie.
W targach uczestniczyliśmy na zaproszenie polskiego oddziały Mercedes Benz Vans, a więc naturalnie zaczniemy od nich. Przede wszystkim, co podkreślił Thomas Klein, czyli szef wszystkich szefów w marce, historia użytkowych modeli marki ma już 130 lat. Można było nawet zapoznać się z modelem sprzed niemal 130 lat. To logiczne, że w obliczu ekspansji nowych marek należy podkreślać swoje przewagi, a taką na pewno jest doświadczenie.
Na targach w Hanowerze Mercedes-Benz Vans zaprezentował duży wybór pojazdów, które odzwierciedlają aktualne portfolio i różnorodność rozwiązań branżowych. Jego centralnym elementem jest eSprinter, zapewniający legendarną solidność, trwałość i niezawodność Sprintera z silnikiem spalinowym w wersji z napędem elektrycznym. A kiedy nowy Sprinter? Na to musimy jeszcze poczekać, ale dla tych z rozbudowaną wyobraźnią, coś kryje się w kamiennej bryle. Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że podobno jest całkiem zgrabny.
Poza Sprinterem na pewno uwagę przykuwał model VLE. Grand Limousine to pierwszy pojazd oparty na nowo opracowanej, modułowej i elastycznej pod względem układu napędowego Van Architecture. Łączy on w sobie to, co najlepsze z dwóch światów: zwinność i komfort jazdy limuzyny Mercedes-Benz z przestronnością i uniwersalnością pojazdu typu MPV. Dzięki dużemu zasięgowi przekraczającemu 700 km, technologii 800 V 2,3 i ultraszybkiemu ładowaniu, VLE to idealne rozwiązanie na każdą podróż. Oferuje wystarczającą ilość miejsca dla pięciu do ośmiu osób i umożliwia różną konfigurację siedzeń, z manualnie lub elektrycznie regulowanymi fotelami i kanapami z tyłu. Obejmuje to również układ siedzeń naprzeciwko siebie, popularny w przewozach typu shuttle. Dzięki temu VLE obejmuje szeroki zakres zastosowań – od funkcjonalnych modeli podstawowych dla hoteli i lotnisk, po warianty premium do ekskluzywnego transportu pasażerskiego.
Po sąsiedzku do Mercedesa było stoisko marki Kia. O tym, że Europa to ważny rynek świadczy fakt, że premierę PV7, czyli kolejnego po PV5 elektryka wchodzącego do Europy poprowadził Ho Sung Song, czyli prezes Kia Corporation, który podczas wystąpienia powiedział między innymi: „PV7 jest kolejnym krokiem na naszej drodze do spersonalizowanej mobilności i rozwija fundamenty stworzone przez model PV5. Łącząc rozwiązania opracowane z myślą o konkretnych zastosowaniach, oprogramowanie dostosowane do potrzeb biznesowych oraz usługi z rodziny PBV, PV7 wykracza poza sam pojazd, oferując kompletne rozwiązanie biznesowe, które pomaga klientom zwiększyć produktywność i długoterminową wartość”.
Samochód został zbudowany na platformie E-GMP.S, opracowanej dla modeli typu PBV. Płaska podłoga maksymalizuje przestrzeń i funkcjonalność wnętrza, natomiast rozwiązania skoncentrowane na produktywności pomagają klientom zwiększyć efektywność codziennej pracy i osiągać lepsze wyniki biznesowe. Kia wprowadzi model PV7 na rynki koreański i europejski w 2027 roku, a w późniejszym terminie zaoferuje jego kolejne wersje i wprowadzi ten samochód na następne rynki.
Zaprojektowane jako wszechstronny pojazd dostosowany do potrzeb biznesowych, PV7 bazuje na koncepcji „Tool Box”, której celem jest tworzenie samochodów zoptymalizowanych pod kątem konkretnych wymagań klientów. Podczas gdy koncepcja „Open Box” w wypadku modelu PV5 podkreśla jego funkcjonalność w warunkach miejskich, PV7 zostało opracowane z myślą o zapewnieniu większej przestrzeni i ładowności w bardziej wymagających warunkach eksploatacji oraz przy zastosowaniach na większą skalę.
Układ napędowy i zasięg: PV7 jest oferowane z akumulatorami o „pojemności” 71,5 kWh i 96,2 kWh, wykorzystującymi ogniwa niklowo-kobaltowo-manganowe (NCM). W zależności od rynku i konfiguracji elektryczny układ napędowy zapewnia maksymalną moc do 272 KM (200 kW) i maksymalny moment obrotowy wynoszący 420 Nm, przekazywany na przednie koła. Napęd na przednią oś jest standardem, natomiast w przyszłości do gamy dołączy wersja z napędem na cztery koła. PV7 Cargo w wersji Long Range oferuje zasięg ponad 460 km w cyklu mieszanym WLTP².
Nowy Trafic E-Tech electric otrzymał tytuł Van of the Year 2027. Furgon Renault został wybrany jednomyślnie przez jury składające się z 26 dziennikarzy branżowych reprezentujących 26 europejskich krajów. Jak powiedział Jarlath Sweeney, przewodniczący jury International Van of the Year Award: „Serdecznie gratulujemy Renault LCV zdobycia tytułu vana roku 2027 przez Nowe Renault Trafic Van E-Tech electric. Renault triumfuje już po raz szósty w historii konkursu. I to 25 lat po pierwszym zwycięstwie Trafica w 2002 roku. W poprzednich edycjach miejsce na najwyższym stopniu podium zapewniły francuskiej marce również modele Master (w latach 1998 i 2025) oraz Kangoo (w latach 2012 i 2022). Jury konkursu International Van of the Year docenia przede wszystkim pojazdy, które przyczyniają się do postępu w dziedzinie wydajności, bezpieczeństwa, poszanowania środowiska i zrównoważonego rozwoju w sektorze transportu lekkiego”.
Jan Ptacek, dyrektor Renault ds. samochodów dostawczych: „Prestiżowa nagroda International Van of the Year to wspaniały wyraz uznania dla niesamowitej pracy i zaangażowania wszystkich osób, które uczestniczyły w pracach nad Nowym Renault Trafic Van E-Tech electric. Platforma dla samochodów definiowanych programowo (SDV – Software-Defined Vehicle), architektura 800 V i możliwość superszybkiego ładowania prądem stałym sprawiają, że Nowy Trafic Van E-Tech electric stanowi prawdziwy przełom na europejskim rynku samochodów dostawczych. Model oferuje klientom istotną wartość dodaną: obniżenie codziennych kosztów eksploatacji, prawdziwą przyjemność jazdy, dużą zwrotność podczas jazdy po mieście i możliwość rozszerzania funkcjonalności na życzenie dzięki aktualizacjom oprogramowania. Otrzymane wyróżnienie odzwierciedla również dynamiczny rozwój oferty samochodów dostawczych Renault.”
Dobra, ale dlaczego nie to Renault? Ponieważ najpiękniejszym samochodem i to nie tylko na stoisku Renault ale na całych targach było dostawcze Twingo. Ach przypomniały się czasy dwuosobowych Fiatów Seicento. Komu to przeszkadzało, to zdecydowanie nasz Van of the Year.
Samochód przynosi firmie wartość dopiero wtedy, gdy jest gotowy do pracy, dlatego Volkswagen Samochody Dostawcze łączy szeroką ofertę produktową z usługami cyfrowymi, indywidualnymi zabudowami i technologiami przyszłości.
„Volkswagen Samochody Dostawcze to niezawodność, funkcjonalność i zaufanie. Te wartości definiują naszą markę od ponad 70 lat” – powiedział Stefan Mecha, prezes Volkswagen Samochody Dostawcze, podczas konferencji prasowej otwierającej targi. „W tym roku prezentujemy znacznie więcej niż produkty. Pokazujemy zobowiązanie wobec ludzi, dzięki którym świat się porusza: naszych klientów, ich firm oraz sukcesów. Zmieniamy Volkswagen Samochody Dostawcze w prawdziwą markę B2B i jeszcze mocniej skupiamy się na klientach biznesowych. To właśnie tutaj zaufanie jest walutą, która liczy się najbardziej” – dodał.
Zarządzanie flotą staje się coraz bardziej połączone i oparte na danych, a usługi cyfrowe mają dziś realny wpływ na wynik finansowy firmy. Dlatego Volkswagen Samochody Dostawcze pokazuje na targach Connect Pro jeden z filarów swojej przyszłej oferty dla klientów.
Główne miejsce na stoisku marki zajmują Nowy Caddy, Nowy Multivan i Nowy ID. Buzz Cargo z długim rozstawem osi. Caddy i Multivan zwracają uwagę nowym wyglądem przodu z reflektorami LED, całkowicie nową architekturą kokpitu z najnowszymi systemami infotainment oraz zaawansowanymi systemami wsparcia kierowcy, w tym Travel Assist z rozpoznawaniem sygnalizacji świetlnej (w granicach możliwości systemu). Nowością w ofercie jest ID. Buzz Cargo w wersji z długim rozstawem osi: przestrzeń ładunkowa urosła do 4,4 m³, a ładowność sięga 697 kg.
Zerknijmy także na stoiska producentów ciężarówek i pozostańmy w marce Renault, tylko tym razem Trucks. Tam premierę miał model Renault Trucks T High w wersji 2027, wyposażony w nowy silnik DE13 R.Nowa jednostka napędowa, opracowana z myślą o poprawie efektywności energetycznej, osiągów oraz komfortu jazdy, pozwala ograniczyć zużycie paliwa i emisję CO2 nawet o 4% w porównaniu z poprzednią generacją. Dostępny w wersjach o mocy do 540 KM i maksymalnym momencie obrotowym 2800 Nm silnik, współpracuje z nową przekładnią Optidriver, która zapewnia szybszą i bardziej płynną zmianę biegów. Dodatkowo zastosowano hamulec silnikowy o większej mocy, poprawiając kontrolę nad pojazdem oraz komfort jazdy, szczególnie podczas wymagających tras. Renault Trucks zaprezentowało także kilka pojazdów elektrycznych. Wśród nich znajdzie się Renault Trucks T E-Tech 780 – nowy model przeznaczony do transportu dalekobieżnego. Dzięki zasięgowi do 660 km, umożliwiającemu realizację pełnego, dopuszczonego przepisami czasu prowadzenia pojazdu bez przerw na ładowanie, model stwarza nowe możliwości elektryfikacji przewozów długodystansowych. Tak duży zasięg udało się osiągnąć dzięki nowej architekturze wykorzystującej elektryczną oś napędową, która integruje główne elementy układu napędowego w tylnej części pojazdu, zwalniając miejsce na dodatkową pojemność akumulatora.
Na stoisku Mercedesa gwiazdą, chociaż elektryczną był eActros i Thobias. Mercedes-Benz Trucks podejmuje razem z twórcą treści i zawodowym kierowcą Tobiasem Wagnerem wyjątkowy projekt: znany na różnych platformach „Elektrotrucker” z ponad 160 000 obserwującymi chce odbyć podróż dookoła świata eActrosem 600. Według aktualnego stanu wiedzy byłaby to pierwsza podróż dookoła świata zrealizowana przy użyciu w pełni akumulatorowo napędzanej ciężarówki. Trasa ma liczyć ponad 45 000 kilometrów, prowadzić przez więcej niż 35 krajów i wymagać maksymalnie 80 ładowań. Ekspedycja ma trwać około roku. W przypadku eActros 600 przeznaczonego do podróży dookoła świata jest to pojazd 4x2 z nadwoziem skrzyniowym, który zszedł z taśmy w zakładzie Mercedes-Benz w Wörth am Rhein w połowie kwietnia. Po przeprowadzeniu różnych przeróbek, na przykład uchwytu na koło zapasowe z zintegrowaną mobilną ładowarką, pojedynczego ogumienia oraz dodatkowych reflektorów z przodu pojazdu, ciężarówka otrzyma specjalnie zaprojektowaną nadbudowę kamperową firmy Bliss Mobil, która posłuży jako mobilna baza podczas podróży. Start wyprawy zaplanowano na jesień 2026. Tobias Wagner od lat jeździ akumulatorowymi ciężarówkami różnych producentów – od lata 2025 także z eActrosem 600 – i do tej pory przejechał w pełni elektrycznie 200 000 kilometrów w krajowym i międzynarodowym transporcie dalekobieżnym. Tobias Wagner: „Po niezliczonych trasach przez 22 kraje wiem: ciężarówka elektryczna w transporcie dalekobieżnym działa bez zarzutu.
Aby przekonać nawet ostatnich niedowiarków, idę w ślady Julesa Verne’a – tyle że nie w 80 dni, lecz odwiedzając 80 stacji ładowania podczas podróży dookoła świata! Do takiej przygody eActros 600, ze swoją ogromną pojemnością baterii, wydajnością i możliwościami zabudowy, jest idealnym towarzyszem. Dlatego właśnie chciałem pokazać tym pojazdem, że elektromobilność w transporcie ciężkim od dawna jest już stosowana w praktyce.”
Tomasz Siwiński