Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Nowe elektryki poniżej 100 tys. zł.?

Lista robi się coraz dłuższa
Udostępnij

Miał być milion „elektryków” do 2025, mamy połowę 2026 roku a na polskich drogach jeździ ich niespełna 150 tys. Pewnie byłoby ich więcej, gdyby nie te ceny. Ale i te ostatnio spadają. Zatem jakie nowe elektryki można kupić do 100 tys. zł?

O systemie dopłat do zakupu samochodu elektrycznego wszyscy już zapomnieli. Sprzedaż musi napędzać się więc sama. Tegoroczny maj okazał się jednak jednym z najważniejszych miesięcy w historii europejskiej elektromobilności. Jak podaje Sustainability Online na podstawie danych New AutoMotive i E Mobility Europe, aż 23,6 proc. wszystkich nowych rejestracji w 17 analizowanych krajach stanowiły samochody w pełni elektryczne.
Wśród krajów, które notują wzrost sprzedaży, ale cały czas pozostają poniżej europejskiej średniej jest m.in. Hiszpania, Rumunia, Słowacja i Polska. W naszym kraju w maju zarejestrowano 2 015 nowych BEV ów, co dało 4,1 proc. udziału w rynku i wzrost aż o 28,9 proc. rok do roku.
Jak zauważają autorzy zestawienia, na wzrost wpływa kilka czynników: większa dostępność modeli w segmencie ok. 120–150 tys. zł, rozwój infrastruktury ładowania oraz rosnąca liczba flot, które – jak wynika z wcześniejszych danych ACEA – odpowiadają za większość rejestracji BEV w Polsce. A co z autami do 100 tys. zł? Oto nasz przegląd wg cen cennikowych, bez promocji o obniżek.

 

Dacia Spring
Cena od 73 500 zł


To cały czas to najtańszy samochód elektryczny dostępny na polskim rynku. Dacia nie próbuje udawać auta klasy wyższej – to prosty, lekki i tani środek transportu do miasta. Oferuje zasięg około 220 km według WLTP i bardzo niskie koszty użytkowania. Maksymalna obsługiwana moc ładowania wynosi 40 kW. Wersja wyposażenia expression oferuje m.in. manualną klimatyzację, tempomat, tylne czujniki parkowania, czy podstawowe systemy wsparcia kierowcy. Idealny dla osób szukających drugiego samochodu do domu lub auta do codziennych dojazdów.

 

Leapmotor T03
Cena od 84 900 zł 
(w promocji nawet od 69 900 zł)


Chiński mieszczuch sprzedawany w sieci dealerskiej Stellantis stał się jednym z największych cenowych hitów rynku EV. Oferuje baterię 37,3 kWh, moc 95 KM i zasięg do 265 km. Wyróżnia się bogatym wyposażeniem i przestronnym wnętrzem jak na swoje gabaryty i stosunkową dużą mocą ładowania. Maksymalna obsługiwana moc ładowania to 45 kW, a wyposażenie jest całkiem bogate. Dostajemy tu m.in. system bezkluczykowy, adaptacyjny tempomat, asystenta utrzymania pasa ruchu, tylne czujniki parkowania, kamerę cofania, panoramiczny dach czy manualną klimatyzację.

 

Citroen e-C3
Cena od 89 500 zł


Jeden z najciekawszych nowych elektryków dla rodzin i kierowców szukających uniwersalnego samochodu. Oferuje znacznie większą przestrzeń niż Dacia Spring czy Leapmotor T03, a przy tym pozostaje jednym z najtańszych pełnowymiarowych aut elektrycznych na rynku. Komfort zawieszenia i praktyczność to jego najmocniejsze strony. Co ciekawe poniżej 100 tys. zł. można kupić nie tylko najtańsza wersję You, ale i także kolejną Plus, lepiej wyposażoną (96 750 zł).


BYD Dolphin Surf
Cena od 97 700 zł


Najnowszy przedstawiciel chińskiej ofensywy na polskim rynku. To niewielki hatchback segmentu A/B, który przyciąga nowoczesnym designem i zaskakująco dobrym stosunkiem ceny do zasięgu. W zależności od wersji może przejechać od około 220 do ponad 350 km na jednym ładowaniu. W zamian dostajemy 88-konny napęd, akumulator o pojemności 43,8 kWh zapewniający do 322 km zasięgu (WLTP) i obsługujący moc ładowania na poziomie 85 kW. Wyposażenie jest bogate. Standardowo obejmuje m.in. elektrycznie regulowany fotel kierowcy i pasażera, 16-calowe felgi aluminiowe, a także rozbudowane multimedia z nawigacją i łącznością w chmurze.


Volkswagen ID.Polo
Cena od 99 900 zł


ID. Polo mierzy 4053 mm długości, a jego rozstaw osi to 2,6 m, czyli kolejno o 2,1 cm mniej i 4,8 cm więcej od zwykłego Polo. Sylwetka samochodu to raczej gładkie, proste powierzchnie z listwą świetlną i delikatnymi przetłoczeniami pod reflektorami. Kokpit nawiązuje do klasyki i razem z grafikami retro imituje lata 80. Bagażnik ma 441 litrów, o 90 litrów więcej od spalinowego Polo. Dostępny jest z dwoma akumulatorami. W cenie podstawowej oczywiście jego mniejsza odmiana LFP o pojemności 37 kWh netto, który występuje z silnikiem o mocy 116 KM, co daje 315 km zasięgu. Maksymalna moc ładowania DC podstawowego wariantu to 90 kW.


Dongfeng Box
Cena od 99 900 zł


Box to kolejna obok Leapmotora i BYD-a propozycja z Chin. Samochód kusi wydajnym napędem o mocy 95 KM, z akumulatorem o pojemności 42,3 kWh oraz 310-kilometrowym zasięgiem (WLTP). Maksymalna moc ładowania oscyluje w granicach 87 kW, a wyposażenie jest bogate. W standardzie dostajemy m.in. automatyczną klimatyzację, 17-calowe felgi, system kamer 360 stopni, adaptacyjne reflektory LED, adaptacyjny tempomat, utrzymanie w pasie ruchu czy dostęp bezkluczykowy.


Cupra Raval


Wersja 115 konna zapewne w cenniku pojawiła się po to, aby móc komunikować cenę – 99 tysięcy złotych. To doskonałą oferta biorąc pod uwagę baterię o pojemności 37 kWh i przede wszystkim bagażnik o pojemności ponad 400 litrów. Poza tym, kto z nas nie odwróciłby wzroku za tym samochodem.

W promocji, czyli wojnę cenową czas zacząć

Więcej elektryków poniżej 100 tys. na liście brak. No, chyba że weźmiemy pod uwagę promocje. Wtedy na listę załapie się m.in.:


Kia EV2


Jej regularna cena zaczyna się od 116 tys. zł. ale w promocji spadła do 99 900. Auto musi zatem oferować znacznie więcej niż konkurencja. I tak jest. Mocny napęd 146 KM, akumulator o pojemności 42,2 kWh, co przekłada się na zasięg 317 km. DO tego też moc ładowania przekraczającą 100 kW oraz wyposażenie standardowe m.in. automatyczna klimatyzacja, przednie i tylne czujniki parkowania, kamera cofania, monitorowanie martwego pola, aktywny tempomat, asystent utrzymania pasa ruchu czy oświetlenie LED.


Hyundai Inster


Z ceną regularną 110 500 zł był drogi, ale w promocji za 97 900 zł robi się ciekawy. Koreański producent postawił na funkcjonalność. Inster mimo niewielkich rozmiarów oferuje przestronne wnętrze, przesuwane tylne siedzenia i bardzo dobre wykorzystanie przestrzeni. Według wielu testów jest jednym z najbardziej dopracowanych małych elektryków dostępnych obecnie w Europie. Technicznie auto ma moc 97 KM, baterię 42 kWh, czyli zasięg 327 km a moc ładowania DC 120 kw.


MG4 Electric


Dostępny jest wyłącznie w promocji i to z okazji wyprzedaży rocznika, Nawet 2024. Bo MG czyści zapasy i na rynek wprowadza już nowe elektryczne modele, „czwórka” może być więc sposobem na taniego i największego elektryka za nawet 84 900 zł. Bo to już kompakt z krwi i kości.


Opel Frontera Electric


Za 96 900 zł to też efekt promocji. Regularna cena potrafi odstraszyć. 127 tys. jak na auto tych gabarytów i z takim wyposażeniem to sporo, choć to sporych wymiarów crossover. Frontera stawia przede wszystkim na przestrzeń i praktyczność. To propozycja dla klientów, którzy nie chcą klasycznego miejskiego hatchbacka, lecz wyżej zawieszone auto rodzinne. Czuć tutaj jednak budżetowe podejście do motoryzacji. Ale za tę cenę?

Podsumowanie

Jeżeli kryterium jest wyłącznie cena, bezkonkurencyjna pozostaje Dacia Spring. Dla osób szukających najlepszego stosunku ceny do wyposażenia interesującą propozycją jest Leapmotor T03. Z kolei Citroen e-C3 a z pewnością ID.Polo oferują już funkcjonalność pozwalającą myśleć o elektryku jako o głównym samochodzie w rodzinie, a nie wyłącznie aucie miejskim.

Najważniejsze jednak, że pod zakończeniu systemu dopłat, producenci sami obniżają ceny. To efekt chińskiej konkurencji i zaostrzającej się walki cenowej. 


Juliusz Szalek

Przeczytaj również
Popularne