
Grupa Volkswagen walczy o rentowność. Wszystko to jednak za mało. Szef koncernu zapowiedział więc ostre cięcie – likwidację zatrudnienia o ponad 120 tys., zamknięcie 4 fabryk, zmniejszenie produkcji do 9 mln, rozdział marek i likwidację modeli.
A jak to nie pomoże wyprzedaż rodzinnych kryształów, czyli marek i biznesów, które najbardziej ciąża. Wszystko po to, by jak zapowiada CEO Oliver Blume, do 2030 roku Grupa Volkswagen była najbardziej atrakcyjną firmą motoryzacyjną na świecie – z ikonicznymi markami, inspirującymi produktami, wiodącymi technologiami, solidnymi wynikami finansowymi, wiarygodnymi rezultatami na rynku kapitałowym i duchem zespołowym w działaniu.
Oficjalnie mówi się o kolejnym etapie restrukturyzacji. W kuluarach jednak nie brakuje głosów, że to najpoważniejszy kryzys w Volkswagenie od początków historii istnienia marki a później koncernu. Do tej pory tylko raz zdarzyło się, by VW zamknął swoją fabrykę w Niemczech. Teraz na odstrzał mają iść aż cztery. Zresztą powinny iść już do likwidacji w ubiegłym roku, jednak wtedy pod presją rządów krajów związkowych i związków zawodowych VW wycofał się z tych planów, podpisując porozumienie z IG Metal.
Dzisiaj Zarząd Grupy Volkswagen przedstawia Plan na Przyszłość i chwali się osiągnięciami polityki zaciskania pasa. Jak czytamy w komunikacie, Grupa Volkswagen w ciągu ostatnich trzech lat przeszła fundamentalną reorganizację – osiągnięto kluczowe cele w obszarach produktów, technologii i regionów.
Zewnętrzne obciążenia finansowe rzędu dwucyfrowych miliardów zostały trwale zrównoważone dzięki międzymarkowym programom poprawy efektywności.
Firma wchodzi obecnie w kolejną fazę transformacji – Plan na Przyszłość ma uczynić Grupę bardziej odporną, efektywną i konkurencyjną. Nie ma jednak ofiar. Gama modeli zostanie stopniowo skoncentrowana na najatrakcyjniejszych segmentach rynku i zoptymalizowana do 50 procent; kompleksowość oferty zostanie zmniejszona do 75 procent.
Grupa umacnia swoją pozycję lidera technologicznego: kluczowe obszary są harmonizowane, synergie w skali Grupy systematycznie realizowane, a struktury równoległe eliminowane. Moce produkcyjne są dostosowywane do zmienionego globalnego otoczenia rynkowego i znacznie zaostrzonej konkurencji, z docelowym poziomem 9 mln pojazdów rocznie.
Obszar automotive core stanowi centrum wszystkich działań: portfel udziałów i inwestycji jest koncentrowany wokół wkładu strategicznego i zwrotu. Konkrety? Zawarte pod koniec czerwca porozumienie w sprawie zbycia większościowego pakietu udziałów w spółce Everllence odzwierciedla konsekwentną realizację tej strategii. Dzięki wpływowi środków w wysokości około 7,4 mld euro transakcja jednocześnie wzmacnia bilans Grupy i poszerza finansową swobodę działania na potrzeby dalszego strategicznego rozwoju. Takich sprzedaży może być jednak więcej.
Nasz cel jest jasny: do 2030 roku uczynimy Grupę Volkswagen najbardziej atrakcyjną firmą motoryzacyjną na świecie – z ikonicznymi markami, inspirującymi produktami, wiodącymi technologiami, solidnymi wynikami finansowymi, wiarygodnymi rezultatami na rynku kapitałowym i duchem zespołowym w działaniu. Z naszym planem na przyszłość wchodzimy w kolejną fazę transformacji. Czynimy Grupę Volkswagen szybszą, bardziej odporną i konkurencyjną poprzez mniejszą złożoność, skoncentrowane technologie, jeszcze silniejsze dopasowanie produktów, strategii rozwoju i produkcji do rynków regionalnych, redukcję nadwyżek mocy produkcyjnych, uporządkowany portfel udziałów i znacznie szczuplejsze struktury. W ten sposób tworzymy warunki do trwałego sukcesu w coraz bardziej wymagającym otoczeniu – powiedział Oliver Blume, CEO Grupy Volkswagen.
Niemieckie media piszą wprost: likwidacja fabryk, cięcie zatrudnienia i to aż o 120 tys. etatów, zmniejszenia sprzedaży do 9 mln sztuk, likwidacja gamy o 50 proc. a wersji i napędów o 75 proc. a do tego wyprzedaż biznesów okołomotoryzacyjnych, wydzielenie marek jako osobne podmioty. Jeśli to nie pomoże być może wyprzedaż… marek, nie samochodów. Już dzisiaj mówi się, że taki los może spotkać np. Ducati, a z marek samochodowych pierwszy w kolejce miałby być Seat.
Warto jednak pamiętać, że w większości przypadków to dziennikarskie spekulacje. Media wyciągają z dokumentu Volkswagena znacznie więcej, niż sam koncern oficjalnie ujawnił. Nie ma rzecz jasna żadnej oficjalnej czy gotowej listy modeli gotowych do likwidacji. To Niemiecki Bild podgrzał atmosferę i opublikował nazwy aut, które nie przetrwają reorganizacji. Na liście znalazły się takie bestsellery jak Skoda Fabia, Porsche Taycan, Audi Q5, czy ostatnia nowość Supry – miejski model Raval. Jaki będzie ich los, czas jednak pokaże.
Mimo osiągniętych postępów zaplanowane dotychczas redukcje kosztów w ramach uzgodnionych programów nie są wystarczające w obecnym otoczeniu gospodarczym i geopolitycznym. Zamiast tego musimy fundamentalnie zmienić nasz model biznesowy i przeprowadzić trwałe usprawnienia. Obejmuje to poprawę struktury kosztowej naszych pojazdów bez uszczerbku dla ich wartości jakościowej, znaczące obniżenie kosztów ogólnych, zwiększenie efektywności zakładów oraz przyspieszenie rozwoju technologii i procesów decyzyjnych. Możemy to osiągnąć wyłącznie poprzez istotne ograniczenie złożoności – w portfelu produktowym i platformach technologicznych oraz w liczbie jednostek i szczebli decyzyjnych. Te obszary działań są przedmiotem przedstawionego planu na przyszłość. Kluczowe jest szybkie i konsekwentne wdrożenie – powiedział Arno Antlitz, CFO i COO Grupy Volkswagen.
Plan restrukturyzacji widzi rynek Chiński i choć głośno się o tym nie mówi, odgrywa on nadal ważną rolę. Oficjalnie: dzięki największej gamie modeli w swojej historii, udoskonalonym pod względem designu, jakości i technologii produktom, nowej globalnej strategii oprogramowania oraz fundamentalnej, zregionalizowanej reorientacji biznesu w Chinach, Grupa stworzyła warunki do kształtowania udanej przyszłości własnymi siłami.
Pod względem finansowym utrzymuje ona swoją konkurencyjną pozycję w coraz bardziej wymagającym otoczeniu rynkowym. Jako wyraźny lider rynku w Europie, w ubiegłym roku Grupa Volkswagen po raz pierwszy osiągnęła wyższy udział w segmencie pojazdów elektrycznych niż w obszarze samochodów spalinowych. W pierwszym kwartale 2026 roku Grupa zyskała status lidera rynku w Chinach, a w Ameryce Południowej osiągnęła najsilniejszy udział od ponad 10 lat.
Nieoficjalnie coraz głośniej mówi się także o tym, by wymyślone, zbudowane i sprzedawane auta w Chinach trafiały także na inne rynku, w tym europejski. Czy obcięcie gamy modelowej to czasem nie robienie miejsca na nowoczesne i programowo zdefiniowane samochody z logo VW? Czas pokaże.