Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Ford Mustang już jeździ w policji. Teraz czas na Jaguara. A co z innymi?

Udostępnij

Policyjna flota kojarzy się z radiowozami o raczej pragmatycznym charakterze – mają być przede wszystkim trwałe i funkcjonalne. Przynajmniej w Polskiej policji, bo na świecie to Porsche, Lamborghini, Bugatti. Czy to się u nas zmieni? Mustanga już mamy.

Najpopularniejszym polskim radiowozem był Volkswagen Passat, wcześniej Bora, później Skoda Octavia no i Kia Ceed. Obraz zmieniło powołanie grupy speed, do której od samego początku trafiały samochody „pościgowe”. Ostatnio do walki z piratami drogowymi policjanci kupili 9 piekielnie mocnych samochodów. To Cupra Sportstouer VZ o mocy 333 KM każda.

Czy to są najmocniejsze radiowozy w Polskiej Policji? Od niedawna już nie. Mocniejszy jest Ford Mustang z silnikiem V8 o mocy 450 KM, który służy w komendzie w Radiomu. Trafił tam po konfiskacie od pijanego kierowcy.

Czy takich samochodów w polskiej policji może być więcej? Owszem. Zgodnie z przepisami wprowadzonymi 14 marca 2024 roku: w przypadku kierowców z co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi (lub 0,75 mg/l w wydychanym powietrzu) sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdu. 

Przepadek na rzecz Skrabu Państwa

Przepadek auta jest stosowany także wtedy, gdy kierowca spowodowuje katastrofę, sprowadzi bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy lub spowoduje wypadek drogowy przy zawartości powyżej promila alkoholu we krwi. W tych przypadkach policja tymczasowo zajmie auto na okres do siedmiu dni, prokurator orzeknie zabezpieczenie tego mienia, a następnie sąd orzeknie przepadek pojazdu.

W praktyce oznacza to, że samochód przestaje być własnością sprawcy i przechodzi na rzecz Skarbu Państwa. Co istotne, nie musi już trafiać pod młotek, choć może, ale to sąd decyduje o jego przeznaczeniu.

Tak właśnie się stało w przypadku wspomnianego Forda. Jego historia rozpoczęła się w kwietniu 2025 roku, gdy policjanci odnaleźli samochód w przydrożnym rowie w okolicach Ciechanowa. Za kierownicą siedział nietrzeźwy kierowca z Warszawy, u którego stwierdzono ponad dwa promile alkoholu. Auto zostało zabezpieczone, a wobec mężczyzny wszczęto postępowanie karne.

Decyzja sądu

Po kilku miesiącach Sąd Rejonowy w Ciechanowie orzekł przepadek pojazdu. Na wniosek policji, poparty przez prokuratora, zdecydowano o przekazaniu auta do służby. Ostatecznie samochód trafił do garnizonu mazowieckiego i od niedawna jest wykorzystywany przez drogówkę w Radomiu. Mowa o wersji z pięciolitrowym silnikiem V8 o mocy 450 KM, zdolnej rozpędzić się do 100 km/h w czasie krótszym niż pięć sekund.
Co ciekawe w tej sprawie do Polskiego importera marki dzwonić mieli prezesi z samej centrali.

Nie tylko Mustang

Jak wynika z dostępnych informacji, Mustang nie jest wyjątkiem. Policja w całym kraju przejęła już ponad dwadzieścia pojazdów w wyniku podobnych spraw. Wśród nich znalazły się samochody klasy premium – BMW, Audi czy Mercedes.

Do dzisiaj sądy orzekły ws. przekazaniu samochodów na rzecz Policji 21 pojazdów, w tym: 

  • w roku 2025 - 18 pojazdów,
  • w roku 2026 - 3 pojazdów.

Policja jednak nie zawsze informuje o tym, jakie to są samochody, bo wykorzystywane one są także do działań operacyjnych.

W sumie samochody po pijanych kierowcach liczone są już w tysiącach. Na koniec ubiegłego roku było to ponad 13 tys. samochodów. Nie ma jednak centralnego rejestru skonfiskowanych aut. System jest rozproszony, a dane zbiera policja, sądy i Krajowa Administracja Skarbowa, ale nie publikuje się ich w formie jednej, szczegółowej ewidencji.

Tylko w województwie zachodniopomorskim zajęto 563 auta, które zostały umieszczone na policyjnych parkingach. Na horyzoncie pojawia się jednak ciekawy rodzynek. Według medialnych doniesień na decyzję sądu czeka skonfiskowany Jaguar. Szczegóły sprawy pozostają jednak niejawne i nie wiadomo nawet czy to sportowy F-Type, czy możę osobowy XF. Niebawem się pewnie dowiemy

Czesi przejęli Ferrari

Polska nie jest w tej sprawie jedyna. Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych krajach Europy. W Czechach do policyjnej floty włączono m.in. Ferrari 458 Italia. Tamtejsze służby otwarcie przyznawały, że szybkie, skonfiskowane auta mogą być realnym wsparciem operacyjnym, a nie tylko medialną ciekawostką.

Ciekawe czy w Polskiej policji sprawdziłby się kombajn marki New Holland, który także został skonfiskowany za jazdę po pijaku.

Przeczytaj również
Popularne