Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Z założenia to genialne połączenie

Chery Tiggo V

Udostępnij

W Chinach widziałem nowy model Chery, którym w Polsce będziemy mogli jeździć za jakiś rok. To połączenie SUV-a, vana MPV, lekkiego pickupa z terenówką w jakości premium. To element układanki, którym Chery chce zwiększyć swoją obecność w Europie.

Pytanie tylko, czy rodziny przesiądą się do suvo-piakpo-minivano-limuzyny? Chcesz pojechać w góry wymagającą szutrową drogą? Przewieźć psa, rower, sprzęt sportowy bez obaw o tapicerkę, a przy tym zapewnić rodzinie komfort znany z luksusowej limuzyny? No to niebawem na rynku pojawi się samochód wielozadaniowy łączący funkcjonalność z prestiżem i elegancją. To połączenie SUV-a, pikapa i minivana z limuzyną i autem terenowym. A przy tym wszystkim to nadal eleganckie auto, którym nie wstyd pojechać na spotkanie biznesowe.

Chery Tiggo V chce stworzyć nową kategorię samochodów rodzinnych. Samochód pokazany na targach w Pekinie ma być odpowiedzią na zmieniające się potrzeby rodzin, które oczekują od jednego samochodu możliwości realizacji wielu zadań – od codziennych dojazdów do pracy i szkoły, przez wakacyjne wyjazdy, aż po transport większych ładunków czy wyposażenia rekreacyjnego.

 

Wielodzietność w Chinach?

Rodziny w Chinach? W Polsce cały czas żyjemy w przeświadczeniu, że wielodzietność w Chinach jest zakazane. To historia. Polityka jednego dziecka to drastyczny program kontroli populacji wprowadzony w 1979 r. Dzisiaj Chiny mierzą się z jego negatywnymi skutkami, robiąc wszystko, by odwrócić trend urodzin. Stąd dopłaty, zachęty i promocja wielodzietności. Na ulicach to już widać. Gromadki dzieci, rodziny z wózkami. Producenci samochodów muszą się dostosować do nowych okoliczności.

Nazwa nowego modelu nie jest przypadkowa. Litera „V” ma symbolizować trzy kluczowe cechy samochodu: Versatility (wszechstronność) – połączenie cech SUV-a, MPV, kampera oraz pickupa, Value (wartość) – praktyczność i możliwość wykorzystania pojazdu w różnych sytuacjach, co ma ograniczać koszty posiadania kilku wyspecjalizowanych samochodów i Victory (zwycięstwo) – symbol rodzinnych sukcesów i wspólnego realizowania życiowych celów.

Według Chery Tiggo V ma być samochodem, który dostosowuje się do użytkownika, a nie odwrotnie. Stąd pomysł na połączenie wielu funkcji. Niby proste, a jednak.

SUV na co dzień

W podstawowej konfiguracji Tiggo V pełni rolę dużego klasycznego SUV-a. Auto narysowane jest zgodnie z nowymi tendencjami i modą. Jest bardziej kanciaste niż dotychczasowe modele z rodzinny Tiggo. Przód nadal wyróżnia duży grill w kształcie litery V, nadwozie jest masywne, a detalami stają się reflektory LED określane przez producenta mianem „Tygrysich Pazurów”.

Drugą twarzą Tiggo V ma być rodzinny VAN. Samochód zbudowano na platformie z rozstawem osi wynoszącym 2800 mm i wyposażono w pełnoprawny, siedmioosobowy układ siedzeń w konfiguracji 3+2+2.

Niezależne fotele drugiego rzędu można przesuwać w zakresie 380 mm, a wszystkie siedzenia można składać w różnych konfiguracjach, tworząc między innymi tryb łóżka do odpoczynku podczas podróży.

Projektanci przewidzieli również aż 42 schowki i miejsca do przechowywania drobnych przedmiotów, co powinno ułatwić organizację rodzinnych wyjazdów. Do tego ekrany, dla pasażerów, klimatyzacja, porty USB. Ale to już standard.

Pikap od czasu do czasu

Najbardziej nietypową cechą tego auta jest jednak możliwość szybkiej zmiany tylnej części nadwozia w wersję użytkową określaną przez producenta jako „PUP Mode”. To nic innego jak funkcja pikapa.

Demontowana przegroda pozwala przekształcić samochód z SUV-a w pojazd o funkcjonalności zbliżonej do pickupa. Duża klapa bagażnika oraz składane siedzenia umożliwiają przewożenie większych przedmiotów, takich jak sprzęt kempingowy, rowery, urządzenia AGD czy materiały potrzebne do pracy.

Nie wiadomo na razie czy rozkładanie będzie elektryczne i jak to dokładnie będzie wyglądało. Problemów jest cał mnóstwo. Przykład? Ściągasz zabudowę a tam tapicerka materiałowa. Jeśli spadnie deszcze mamy powódź w aucie. Bo to nie prawdziwy pikap.

Jedno jest pewne, czasami w domu potrzebny jest pikap. Ale czasami. Częściej SUV, limuzyna albo wygodny VAN. Do modelu V, Chery już projektuje różnego rodzaje akcesoriów od namiotu dachowego, przez elementy pozwalające zaaranżować przestrzeń ładunkową po pakiet terenowy.

Prześwit i głębokość brodzenia

Choć terenówki w Tiggo V jest najmniej, Samochód otrzymał również podwozie przystosowane do jazdy poza utwardzonymi drogami. Prześwit to 220 mm, a zdolność pokonywania brodów odpowiednio 700 mm dla wersji PHEV i 650 mm dla wersji spalinowej.
Maksymalny kąt natarcia też jest niczego sobie – 30 stopni. Co z napędem typu off-road? Przekonamy się bliżej premiery wersji produkcyjnej, ale już dzisiaj modele Tiggo mają tryby terenowe.

Hybryda lub silnik spalinowy

Pod względem technicznym Tiggo V ma korzystać z najnowszej, szóstej generacji układu hybrydowego Chery Super Hybrid (CSH). Producent zapowiada dwie wersje napędowe: PHEV i ICE, czyli czystą spalinę. Które odmiany przyjadą do Polski? Tego na razie nie wiadomo.

Tworzą własną niszę

Debiut Tiggo V pokazuje, że chińscy producenci nie boją się eksperymentować i coraz częściej nie ograniczają się do kopiowania istniejących segmentów rynku, lecz próbują tworzyć własne kategorie pojazdów. Model łączy cechy wielu typów samochodów, SUV-a, rodzinnego vana, reprezentacyjnej limuzynę, a nawet lekkiego samochodu użytkowego, wpisując się w rosnący trend wielofunkcyjności. Pytanie tylko, czy jak coś jest do wszystkiego, to nie będzie do niczego?

Jedno jest pewne, patrząc na auto z zewnątrz, bryła wygląda atrakcyjnie. Czy cała reszta i koncepcja znajdą amatorów poza Chinami w tym w Polsce? Coś mi mówi, że chętnych nie zabraknie.

Nowy plan na Europę

Nowy model Chery to element szerszej układanki zmierzającej do zwiększenia sprzedaży poza Chinami. W 2025 roku było to 380 tys. samochodów. W tym ma być ich już milion. Stąd ekspancja kolejnych marek i nowe modele. Chery, znany jest w Polsce z Chery, Jaecoo, Omody i Lepas. Ale już niebawem pojawią się kolejne: iCar, Luxeed i Freelander. To już pewne, one też do nas przyjadą.

Poza tym Chiński gigant już rozważa zwiększenie mocy produkcyjnych w fabryce w Barcelonie i ogłasza nową strategię „podwójnego T”. Firma nie kryje, że zamierza wzorować się na dwóch światowych gigantach – Tesli i Toyocie, produkując niezawodne i nowoczesne modele.

Możemy mieć w tym swój udział

Koncern chce także zwiększyć swoją obecność w Europie m.in. wchodząc w kooperację z lokalnymi producentami. Obecnie samochody Chery produkowane są już w Hiszpanii, gdzie w dawnej fabryce Nissana powstają modele Jaecoo. Auta oferowane są Hiszpanom pod lokalną marką Ebro.

Podczas dorocznej konferencji w Chinach na własne uszy usłyszałem słowa prezesa Chery Yin Tongyue „Możemy dzielić się zyskami, możemy dzielić się modelami”. A to oznacza, że Chińczycy poczuli krew i jeśli komuś się wydawało, że poprzestaną na 10-procentowym udziale w rynku, głęboko się mylił. Bo chińscy producenci cały czas szukają nowych możliwości.

Przeczytaj również
Popularne