Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
MoYa

Techniczny nokaut - Kia EV6 Plus Long Range

Są samochody, po których debiucie większość pojazdów konkurencyjnych staje się z miejsca przestarzała. Przynajmniej psychologicznie. Do tego elitarnego grona dołącza z przytupem Kia z modelem EV6.

Kto by pomyślał kilkanaście lat temu, że koreańskie marki osiągną taki poziom swoich produktów, iż europejska i japońska konkurencja będą je obserwować już nie tylko z zaciekawieniem, ale i autentyczną obawą. Koncern Hyundai-Kia nowymi modelami Hyundai Ioniq 5 oraz Kia EV6 zadał konkurentom mocny cios. Przy nich niemal każdy nowy model konkurencji wygląda w zestawieniu z nimi jakby był o generację starszy. Dotyczy to nie tylko wyglądu, pomysłów na aranżację wnętrza, ale i samych technologii. Rozwiązania debiutujące w tych modelach warto poznać, gdyż przez najbliższe lata będą skapywać do kolejnych modeli Hyundaia i Kii.

Nasz entuzjazm nie jest przesadzony. W tym artykule postanowiliśmy opublikować autentyczne cytaty na temat Kii EV6, jakie zebraliśmy w ciągu godzinnej sesji zdjęciowej w jednym z warszawskich centrów biurowych. Co ważne, interesowali się tym modelem użytkownicy marek premium.


Śmiałe kształty

EV6 został zbudowany w oparciu o nową platformę koncernu Hyundai Electric-Global Modular Platform (E-GMP), dedykowaną pojazdom elektrycznym. Na tej samej platformie oparto bliźniaczy konstrukcyjnie, choć nie wizualnie, model Hyundai Ioniq 5. Hatchback Kii wygląda jak śmiały pojazd koncepcyjny, który przypadkiem znalazł się na ulicy. Nietuzinkowe linie coupe, oryginalne wzory świateł i lamp LED tworzą bardzo odważny projekt, który budzi spore zainteresowanie. Nie zabrakło też modnych w wyższych segmentach automatycznie wysuwanych klamek. Klasyczny wystający uchwyt może i psułby nieco spójność linii nadwozia, ale jest wygodniejszy w użyciu. EV6 wygląda na pięciodrzwiowego kompaktowego hatchbacka, ale w rzeczywistości jest samochodem klasy średniej, o długości 468 cm i rozstawem osi 290 cm. Kia jest więc dłuższa o 4,5 cm od Hyundaia Ioniq 5, ale co zaskakujące, ma 10 cm krótszy rozstaw osi. Nowość koreańskiej marki rywalizuje m.in. ze Škodą Enyaq i Volkswagenem ID.4, ale w naszym odczuciu z powodzeniem może zainteresować nabywców modeli premium.

 

Bogata gama

Kia oferuje model EV6 z napędem na tylną oś lub cztery koła. Możemy wybierać między akumulatorami trakcyjnymi o pojemności 58 kWh netto lub 73 kWh netto, jednak mniejszego zestawu baterii nie zamówimy z napędem na obie osie. Wersja ta ma również najmniejszą moc – 170 KM (350 Nm), ale też najniższą cenę – 184 900 zł. Jeśli będziemy mogli skorzystać z dopłaty rządowej w programie „Mój elektryk”, kwota na fakturze za Kię obniży się do 157 900 zł. Kia EV6 z większym zestawem akumulatorów daje już wybór napędu na tylną oś lub cztery koła. W wersji RWD moc silnika sięga 228 KM (605 Nm), a cena podnosi się do 204 900 zł. Kia EV6 z napędem na cztery koła dysponuje dodatkowym silnikiem elektrycznym umieszczonym z przodu, przez co zmniejsza się przedni bagażnik. Za to dysponujemy znacznie lepszymi osiągami i lepszą trakcją. Najsłabsza z wersji AWD dysponuje mocą 325 KM (ceny od 221 900 zł). To już więcej niż w najmocniejszym Ioniqu 5, który oferuje „jedynie” 306 KM. A to nie koniec. W inny wymiar osiągów przeniesie nas wersja o mocy, to nie pomyłka, 585 KM i momencie obrotowym 740 Nm. Ten niepozorny hatchback rozpędza się do setki w 3,5 sekundy i daje możliwość jazdy z prędkością nawet 260 km/h. Rywali oferujących tak znakomite osiągi nie tak łatwo wskazać. Z pewnością należy do nich Ford Mustang Mach-E GT. Jednak oferuje on mniejszą moc 487 KM, słabsze osiągi (sprint do setki w czasie 4,4 s) oraz mniejszą prędkość maksymalną (200 km/h). Jest też droższy – 342 tys. zł, wobec 299 900 zł. Co ciekawe, wariant ten w salonie Kii zdrożał w ciągu kilku miesięcy aż o 18 tys. zł. Główną przewagą Forda jest większy zasięg – 490 km wobec 400 km w Kii. W testowanym przez nas wariancie RWD z większym zestawem baterii powinien on sięgać wg WLTP 510 km. W praktyce przy pełnym naładowaniu w warunkach zimowych zasięg wynosił 400 km, przy wyłączonej klimatyzacji i 340 km przy włączonej.

Technologia przyszłości

Kia EV6 to jeden z pierwszych pojazdów z instalacją elektryczną 800 V. Tę samą technologię znajdziemy jeszcze w Hyundaiu Ioniq 5 oraz Porsche Taycan i Audi e-tron GT. Zaletą tego rozwiązania jest zdolność do przyjęcia prądu z ładowarki CCS o mocy 350 kW, przy maksymalnej mocy ładowania wynoszącej 233 kW. Przy użyciem tej ładowarki naładowanie pojazdu z akumulatorami trakcyjnymi 72,6 kWh od 10 do 80% potrwa zaledwie 17 minut. Wystarczy pięć minut ładowania, aby uzupełnić energię wystarczającą na przejechania 100 km. Na razie sieć ładowarek oferujących taką moc jest skromna. Zdecydowanie częściej spotkamy punkty szybkiego ładowania CSS o mocy 50 kW, na których naładujemy Kię w czasie 64 minut. Na miejskiej ładowarce o mocy 7,4 kW potrwa to już 12 godz. 30 min, a skorzystanie z gniazdka 230V/10A wydłuży ten czas do ponad 39 godzin i 45 minut.

 

Minimalizm i nowoczesność

Bardzo pozytywne wrażenie wywarło na nas wnętrze modelu EV6, które jest ciekawsze niż w bliźniaczym Ioniqu 5. Kabina jest niezwykle przestronna, a efekt ten dodatkowo potęguje zupełnie płaska podłoga. Oszczędna w formie, pełna poziomych linii deska rozdzielcza, z dominującym panelem wyświetlaczy, okazuje się niezwykle ergonomiczna w obsłudze. Efekt premium nadaje podświetlenie nawiewów ciągnące się przez całą szerokość deski. Dźwignię zmiany kierunku jazdy w postaci pokrętła umieszczono na środkowej konsoli wypływającej spomiędzy przednich foteli. Mimo nietuzinkowych, odważnych kształtów konsola ta okazuje się nadzwyczaj ergonomiczna w obsłudze. Na niej m.in. umieszczono włącznik pojazdu, a także ładowarkę indukcyjną oraz panel przycisków ogrzewania foteli i kierownicy. Producent nie zdecydował się na obsługę wszystkich istotnych funkcji poprzez dotykowy ekran. Pod ekranem na środkowej konsoli umieszczono elegancki panel, na którym możemy zmieniać zestaw przycisków. Wystarczy, że wybierzemy ikonkę nawigacji lub nawiewów. To niezwykle praktyczne rozwiązanie, poprawiające estetykę we wnętrzu pojazdu, naszym zdaniem będzie coraz popularniejsze w nowych samochodach. Aby nie zerkać ciągle na ekrany możemy korzystać z wyświetlacza head-up o dużej powierzchni projekcyjnej. Wisienką na torcie są wygodne fotele o szerokim zakresie regulacji. Akceptowalną pojemność ma również bagażnik – 490 l, który po złożeniu oparć powiększa się do 1300 l. Samochód daje możliwość ciągnięcia przyczepy hamowanej o masie 1600 kg. Warunkiem jest jednak poziom naładowania akumulatorów powyżej 35 procent.

Kilka zauważonych minusów jest konsekwencją kształtów nadwozia. Pojazd nie ma wycieraczki tylnej szyby, co w nadwoziu hatchback bywa uciążliwe. Poza tym po otwarciu bagażnika z boków nadwozia ostro wystają krawędzie tylnych lamp. Istnieje duże ryzyko ich uszkodzenia w momencie niefrasobliwego ładowania bagażnika.

Pyszna jazda

Testowana Kia wraz z kierowcą waży nieco ponad 1900 kg i oferuje drugi z czterech poziomów mocy. Ale i tak jej osiągi uważamy za znakomite. Model EV6 rozpędza się z niezwykłą lekkością i praktycznie w każdym trybie, poza Eco, oferuje zdumiewające osiągi, które świetnie sprawdzą się m.in. podczas manewrów wyprzedzania. Dzięki ponad 600 Nm dostępnych przy każdym naciśnięciu pedału gazu możemy z łatwością na ułamek sekundy zerwać trakcję. I to również na suchym asfalcie. Pod kierownicą zamontowano łopatki, które nie służą do zmiany przełożeń, ale regulacji siły odzyskiwania energii. Rozwiązanie to działa bardzo sprawnie i przy odrobinie wprawy możemy przy spokojnej jeździe nie korzystać z pedału hamulca.Koreański pojazd prowadzi się w zakrętach bardzo stabilnie, ze słabo odczuwalną podsterownością. Obce jest mu zjawisko wychylania się nadwozia w zakrętach. Nieco bardziej precyzyjne mogłoby być działanie układu kierowniczego. Na asfalcie i pofałdowaniach dróg komfortowo zestrojone zawieszenie spisuje się znakomicie. EV6 radzi sobie z tłumieniem krótkich poprzecznych nierówności lepiej niż bliźniak marki Hyundai. Model ten jest jednym z cichszych aut elektrycznych, z jakim mieliśmy do czynienia. Szumy z nadkoli wyciszono niemal wzorowo. Jeśli nie lubimy jeździć w ciszy, Kia oferuje możliwość wyboru dźwięków symulujących pracę jednostki napędowej. Trzeba jednak przyznać, że żaden nie przypadł nam do gustu i szybko zrezygnowaliśmy z tej opcji na rzecz ciszy.

Solidny standard

Jak wspomnieliśmy, aby wyjechać z salonu modelem EV6 wystarczy kwota 184 900 złotych. Wszystkie wersje wyposażono w system multimedialny z 12,3-calowym ekranem dotykowym, cyfrowe radio DAB, nawigację fabryczną z usługami Kia Live, system Bluetooth z obsługą komend głosowych oraz cyfrowe zegary z 12,3-calowym kolorowym wyświetlaczem. O komfort pasażerów i kierowcy dbają m.in. takie elementy wyposażenia: klimatyzacja automatyczna, skórzano-materiałowa tapicerka, bezkluczykowy dostęp, kamera cofania, przednie i tylne czujniki cofania czy też porty USB zlokalizowane z przodu i tyłu. Z zewnątrz samochód wyróżniają reflektory LED i tylne światła LED oraz 19-calowe felgi aluminiowe. Standardem jest pokładowa ładowarka o mocy 11 kW. Jak przystało na nowoczesny pojazd, EV6 oferuje najważniejsze rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo. W skład standardowego wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa wchodzą asystent unikania kolizji czołowych z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, asystent utrzymywania pasa ruchu, monitorowanie uwagi kierowcy, asystent podążania na pasie ruchu, asystent ostrzegania o ograniczeniach prędkości, aktywny tempomat oraz, co oczywiste, system ratunkowy eCall. Systemy asystujące Kii są bardzo czułe, a czasami wręcz nadgorliwe. Niejednokrotnie zdarzało nam się, że uruchamiały one automatyczne hamowanie w momencie wykrycia rowerzysty, który bezpiecznie poruszał się swoim pasem wzdłuż drogi. W wersji EV6 Plus znajdziemy dodatkowo m.in.: podgrzewane fotele i kierownicę, ładowarkę indukcyjną przyciemniane szyby oraz technologię V2L (Vehicle-to-Load). Dzięki wtyczce 230 V wewnątrz lub na zewnątrz pojazdu może on zasilać dowolne urządzenie lub ładować sprzęt elektryczny o mocy do 3,6 kW, czyli np. rowery elektryczne lub sprzęt kempingowy.

Kia EV6

Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w cm

4680/1880/1550/2900

Masa własna / dopuszczalna w kg

1900/2425

Maksymalna moc silnika EV w KM

229

Maksymalny moment obrotowy w Nm

350

Pojemność akumulatorów w kWh netto/brutto

73/82

Zasięg EV w km wg WLTP

510

Maksymalna moc ładowania DC w kW

233

Czas ładowania w godz.

Szybka ładowarka CCS przy maksymalnej mocy kW

17 min

Szybka ładowarka CCS o mocy 50 kW (10-80%)

64 min

Ładowanie prądem zmiennym o mocy 11 kW

8 h 30 min

Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h

7,5

Prędkość maksymalna w km/h

185

Cena podstawowej wersji w zł

184 900

Cena prezentowanej wersji w zł

204 600

Kto testował: Przeysław Dobrosławski

Co: Kia EV6 Plus Long Range

Gdzie: Warszawa

Kiedy: 3–8.12.2021

Ile: 600 km

7-letnia gwarancja, nowoczesność współgra z ergonomią i intuicyjnością obsługi, obszerne wnętrze, oryginalny wygląd, konkurencyjne ceny w porównaniu z innymi modelami EV.

Brak wycieraczki tylnej, wystająca tylna lampa po otwarciu bagażnika, duża średnica zawracania.

Przeczytaj również
Popularne