Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Najlepszy VW w historii?

Volkswagen ID. Era 9X

Udostępnij

Volkswagen w Chinach oszalał. W iście chińskim tempie do sprzedaży wprowadził ponad  5-metrowego SUV-a z napędem hybrydowym i bajerami nie z tego świata. W dwa dni po światowej premierze jechałem autem wyciągniętym od dilera, ulicami Pekinu i nie dowierzałem własnym oczom.

Że lidar? Że autonomia jazdy poziomu 2++? Że sztuczna inteligencja? Że ekrany pochowane w drewnianych dekorach? Że prawdziwa skóra? A wszystko taniej niż za Passata?
Volkswagen ID. Era 9X to 5,2-metrowy SUV z napędem EREV, czyli silnikiem spalinowym 1,5 l. turbo i silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 496 KM. Ma dwie baterie do wyboru (51 i 66 kWh) i zasięg na prądzie nawet do 406 km. Tak to nie pomyłka – 406 km. Łączny zasięg z silnikiem spalinowym to ponad 1200 km. To, czym jednak ID.Era walczy z chińską konkurencją to przestrzeń i cyfrowe rozwiązania nieznane w europejskich autach marki.

Jak to możliwe, że ten sam Volkswagen tworzy tak różne samochody? W Europie musimy zadowolić się ID.Polo, bo Touareg przeszedł do historii. W przyszłym roku ma się pojawić ID.2all, czyli mały i tani elektryk. W Chinach jeszcze w tym roku zadebiutuje aż 13 nowym modeli. Do 2029 roku 30.

ID.Era 9x jest więc tylko początkiem, który otwiera nową erę niemieckiej marki w Państwie Środka. Lidar, 12 kamer, radary długiego i dalekiego zasięgu oraz 12 ultradźwiękowych czujników pozwalają uruchomić autonomię jazdy poziomu 2++. Co to znaczy? Muszę trzymać kierownicę (wymóg prawny), ale praktycznie już teraz auto podejmuje decyzję za mnie. I to zarówno podczas jazdy na autostradzie i w mieście. Sprawnie omija przeszkody, analizuje sytuację i monitoruje otoczenie, komunikując się także z infrastrukturą. Np. sygnalizatorami.

Dzięki temu auto wie, a ja widzę to na ekranie nawigacji, za ile zapali się albo zgaśnie zielone światło. Wie też, z jaką prędkością jechać w strefie zielonej strzałki, by niepotrzebnie nie dojechać do skrzyżowania, gdy świeci się czerwone.

Gigantyczny SUV, średniej klasy

Sercem systemu jest po raz pierwszy zastosowany w samochodzie system Momenta generacji R7. Jak twierdzi szef firmy Cao Xudong, dostarczającej Volkswagenowi to rozwiązanie, w stosunku do poprzedniej jest znacznie wydajniejszy i znacznie szybszy. Potrafi lepiej analizować dane na podstawie AI i przewidywać to, co się zaraz stanie.

Efekt? Nawigacja na Autopilocie (NOA) bardziej jest autonomią poziomu 3, ale z racji ograniczeń formalnych (tak Chińczycy tez potrafią obchodzić przepisy) często nazywana jest 2+ lub nawet 2++.

A cała reszta? Samochód ma 5,2 m długości a rozstaw osi to nieco ponad 3 m. To więcej niż np. BMW X7, choć w chinach to cały czas SUV średniej klasy. Standardowo auto ma sześć miejsc i konkuruje na rynku chińskim w segmencie pełnowymiarowych rodzinnych SUV-ów.

Do tej kategorii należą m.in. Li Auto L9, Aito M9, Denza D9 oraz Lynk & Co 900. I wiele, wiele innych, bo przecież w chinach jest ponad 100 różnych marek samochodów.

Ekrany, jakich nie widziałem

To, czym jednak Era zachwyca od samego początku to design i jakość materiałów. Jest elegancko, jest przyjemnie, jest gustownie i minimalistycznie. Układ foteli 2+2+2 przypomina salon.

Świetne wrażenie robią panele na drzwiach z drewnianymi dekorami z wkomponowanymi ekranami. Ale nie ot, tak, z ekranem wsadzonym w drewnianą ramkę, tylko jakby przenikającym obrazem przez strukturę drewna. Efekt jest taki, jakby obraz wyświetlany był na drewnianym panelu. To samo rozwiązanie powtórzone jest przy wskaźnikach przed kierowcą. To bez wątpienia efekt WOW. Tym bardziej że panele są dotykowe i na drzwiach przy tylnych fotelach można na nich obsługiwać nie tylko audio czy klimatyzację, ale też wybrane aplikacje, system rozrywki, a nawet lodówkę. Tak na marginesie lodówki w Chinach nie tylko chłodzą, ale i grzeją. Ta nawet do +50 stopni.

Równie dobre wrażenie robi wyświetlacz przezierny, który jest de facto olbrzymim wyświetlaczem widocznym na przedniej szybie. Wyświetla nie tylko potrzebne informacje dotyczące parametrów jazdy, ale także animacje, grafiki, a nawet pełnowymiarowe wideo.
Inne cechy ID. Era 9X to drugie rzędy fotel w stanie zerowej grawitacji, 27 głośników Era Sound oraz ekran montowany na suficie o średnicy 21,4 cala. Trzeci rząd siedzeń można elektronicznie składać, a bagażnik standardowo ma 210 litrów lub maksymalnie 1014 litrów.

Trochę mało, jeśli miałbym ponarzekać.

Hybryda EREV

Volkswagen ID. Era 9X to uwielbiana przez Chińczyków hybryda EREV. Powstała wspólnie z koncernem Saic, z którym VW tworzy jedną z trzech spółek joint-venture w Chinach. Pozostałe to FAW i Anhui pamiętające jeszcze czasy współpracy z JAC.

W ID. Era hybrydę tworzy silnik spalinowy (EA211) turbo, który nigdy nie przekazuje momentu obrotowego bezpośrednio na koła. Zamiast tego działa jak generator, dostarczając energię do akumulatora i silników elektrycznych.

Najsłabsza odmiana ma 295 KM i tylny napęd, ja jadę wersją o mocy 496 KM z napędem na cztery koła i dwoma silnikami elektrycznymi. O braku elastyczności czy mocy nie ma mowy, bo przyspieszenie realizowane jest silnikami elektrycznymi. Moment jest olbrzymi, przyspieszenie piorunujące (5,6 sekund) a komfort porównywalny z VW Pheatonem. Nie ma się co dziwić, to w końcu platforma Saic wykorzystana do budowy innego chińskiego auta IM Motors LS8 i ciut większego LS9 z pneumatycznym zawieszeniem.

I teraz najciekawsze. W chinach VW ID. Era 9x wyceniona jest na 329 800 juanów, czyli jakieś 169 tys. zł. Droższa wersja Ultra AWD nie przekracza 200 tys. zł. To mniej niż u nas Passat!

Kiedy w Polsce?

Czy jest szansa, że Volkswagen ID.Era trafi do Europy? Choć to jeden z trzech modeli, które powstały zgodnie z przyjętą przez koncern filozofią „w Chinach, dla Chin”, coraz częściej pojawiają się głosy, że jednakowo ID.Era, jak i ID.Unyx 07 i ID.Aura 06 powinny trafić na inne rynki i stary kontynent.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, przygotowania już nawet ruszyły, ale w pierwszej kolejności ekspansja ma objąć Australię i inne azjatyckie rynki oraz rynki wschodzące. Europa jest w dalszej kolejności, co jednak nadal jest dobrą wiadomością.

Przeczytaj również
Popularne