
To nie jest kolejna generacja popularnego Ceeda. To dowód na to, że w obliczu zmieniających się regulacji i zmian zasad gry w jej trakcie, Koreańczycy szybko potrafią się zaadoptować do nowych warunków. Efekt? Kia K4, nowocześnie zaprojektowany samochód o wymiarach Skody Octavii z tradycyjnym napędem i w niezłej cenie.
Zgodnie z polityką elektryfikacji europejskich flot wielu producentów musiało dostawać swoją gamę do oczekiwań regulatora. Niekoniecznie oczekiwań kierowców, którzy w tej części świata, a szczególnie w Polsce nie chcą się jeszcze masowo przesiadać na napęd elektryczny. Rodzina Kii EV jest niemal kompletna, ale ucierpiały na tym tradycyjne napędy, które musiały ustąpić im miejsca, co bezpośrednio przełożyło się na mniejszą sprzedaż.
Teraz Kia zmienia swoją politykę i przywozi do Polski oraz kilku krajów europy środkowo wschodniej model globalny, ale stworzony z myślą o mniej wyregulowanych rynkach jak Stany Zjednoczone, Azja Wschodnia, Bliski Wschód czy Australia.
Właśnie dlatego Kia K4 jest znacznie większa od znanego nam Ceeda. Właśnie dlatego Kia K4 ma dwa tradycyjne, benzynowe silniki do wyboru. Właśnie dlatego Kia K4 ma więcej tradycyjnych przycisków niż ekranów i właśnie dlatego Kia K4 w Polsce dostępna będzie w wersji kombi I hatchback, a nie jako klasyczny sedan, który dostępny jest tam, gdzie sedany cieszą się dużym zainteresowaniem. Warto dodać, że własnie dlatego Kia K4 nie jest bezpośrednim następcą Ceeda, auta stworzonego w Europie dla Europy.
Pamiętacie Skodę Octavię? Gdy pojawiła się w 1996 roku, zszokowała motoryzacyjny świat. Choć powstała na platformie kompaktowego Golfa IV generacji, była znacznie większa i przestronniejsza niż wspomniany Golf. Skoda oferowała przestrzeń segmentu D za pieniądze segmentu C. Taka międzysegmentowa polityka marki doprowadziła Octavię na szczyt. Dzisiaj, choć w aktualnej generacji zadebiutowała w 2019 roku, to nadaj jeden z popularniejszych samochodów nie tylko flotowych.
Kia K4 podąża podobną drogą, choć jej rodowód jest nieco inny. Powstałą na platformie K3 wykorzystywanej m.in. w pokazanym niedawno u nas modelu Seltos, ale także Niro i Kona oraz niedostępnych u nas Hyundaiach Elantra i Accent. Właśnie stąd biorą się jej niesamowite wymiary. Długość to aż 4,695 mm, a rozstawowi osi wynosi 2720 mm. W porównaniu do Ceeda kombi to więcej aż o 9,5 cm na długość, 5 na szerokość i 7 cm w przypadku rozstawu osi. A to oznacza, że K4 jest niemal tak duża, jak wspomniana Octavia, którą dodatkowo przebiją w kategorii „rozstaw osi”. W tyle pozostaje też inny flotowy hit, czyli mniejsza Toyota Corolla oraz Cupra Leon, Peugeot 308, Volkswagen Golf i koncernowy brat – Hyundai i30.
Tak dużą przestrzeń czuć we wnętrzu auta. Miejsca dla pasażerów i to za wysokim kierowcą jest pod dostatkiem, a na dodatek zostaje do wykorzystania spory 604-litrowy kufer z roletką, haczykiem, przegródką. To mniej niż w Octavii, ale w porównany do Ceeda to więcej aż o 166 litrów. A rozkładając oparcia tylnych foteli, można go powiększyć do 1439 litrów.
I choć z zewnątrz auto jest zaprojektowane nowocześnie, ma ostre linie, ciekawie wyglądające światła, wnętrze to połączenie tradycyjnych przycisków, z czego Kia jest szczególnie dumna, z dotykowymi ekranami. Udało się osiągnąć funkcjonalny i estetyczny kompromis między nowoczesnością a wygodą użytkowania.
Najpotrzebniejsze funkcje mają swoje guziki, a rzadziej używane ustawienia pozostają zaszyte w menu.
A przecież nadal mamy duży lekko zagięty wyświetlacz złożony z trzech ekranów (12,3” wskaźniki kierowcy, 5,3” klimatyzacja, 12,3” multimedia i nawigacja). Sterowany jest przez zaawansowany system Connected Car Navigation Cockpit (ccNC), a standardem jest bezprzewodowa obsługa Apple CarPlay i Android Auto.
Wszystko pod ręką i ergonomiczne zaplanowane. Do pełni szczęścia warto jedynie poprawić długość podłokietnika lub wprowadzić możliwość jego przesuwania, obniżyć nieco fotel i przeprojektować miejsce z ładowarka indukcyjną, by zmieściły się tam dwa telefony, nie jeden.
800 km i średnie spalanie 7,2 litrów na setkę przy napędzie o mocy 180 KM to dobry wynik. Bez żadnych wspomagaczy, elektrycznych silniczków i bateryjek. Czysta mechanika. Dobrze wyciszone wnętrze, stabilne prowadzenie i zawieszenie nastawione na komfort. Czy to okaże się przepisem na sukces?
Najpopularniejszym napędem nowej Kii bez wątpienia będzie silnik 1.6 T-GDI sprzężony wyłącznie z 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią. Płynna i szybka zmiana biegów poprawia komfort jazdy i elastyczność. Jak komuś 150 KM to za mało, jest wersja 180-konna. To właśnie ona gwarantuje najlepszą dynamikę i osiągi mocno przekraczające dozwolone w Polsce ograniczenia. Ma nieco większy moment obrotowy (265, a nie 250 Nm), co przyda się, jeśli korzystamy z bagażnika i jeździmy często w komplecie.
Na drugim końcu skali jest turbodoładowany, trzycylindrowy silnik litrowy o mocy 115 KM z manualną 6-biegową skrzynią. Nie spisywałbym go od razu na straty, bo to świetne uzupełnienie gamy dla tych, którzy mono patrzą na koszty eksploatacji. Taki bzyk potrafi zejść ze spalaniem poniżej 6 litrów, a przy tym nadal oferuje olbrzymią przestrzeń. Przy zbiorniku paliwo o pojemności 47 litrów może się więc okazać, że wizyta na stacji benzynowej będzie rzadkością.
W drugiej połowie roku do gamy dołączy hybryda. Wykorzystywać będzie wolnossący, czterocylindrowy silnik 1.6 l. GDI z dwusprzęgłową, ale 6-biegową skrzynią, co przy mocy około 154 KM ma się przełożyć na jeszcze niższe spalanie, obniżając przy tym koszty eksploatacji auta.
Po co Kia wprowadza na rynek K4? Chce wykorzystać okazję. Rynek motoryzacyjny w Europie ulega dynamicznym zmianom: tradycyjne, duże kombi segmentu D stają się rzadkością, a klasyczny segment kompaktowy w ostatnich latach się skurczył. Auta kompaktowe, po czterech miesiącach tego roku, stanowiły 15,3% całego rynku w Polsce, będąc trzecim (po C-SUV oraz D-SUV) segmentem.
I właśnie tę lukę chce wypełnić Kia K4 Kombi. Na celowniku Skoda Octavia i Toyota Corolla, auta, które mają swoje lata na karkach. Octavia czwartej generacji pojawiła się w 2019 roku, a dwunasta Corolla jeszcze wcześniej, bo w 2018 roku. Do tego z rynku znikł Ford Focus, co Kia też chce skrupulatnie wykorzystać.
Klientów szukać będzie nie tylko w grupie osób prywatnych, ale przede wszystkim firmowych, bo penetrację tego obszaru Kia ma na poziomie 3,6 proc. Mało. Stąd nowa polityka flotowa, obniżki cen, subwencje do leasingu, niskie raty i kompletne produkty CFM. Efekt? Po kilku tygodniach od ogłoszenia cenników, zamówienia na K4 można liczyć w tysiącach.
Czy się uda? Kia K4 to nowoczesny samochód wykorzystujące wszystko, co najlepsze z tym, co dobre, sprawdzone i tradycyjne. Duży, wygodny i przestronny. Ma komplet systemów wsparcia z asystentem ADAS na czele i asystentem jazdy po autostradzie HDA 2.0. Z pewnością znajdzie się wielu kierowców, którzy właśnie takiej motoryzacji oczekują. Argumentem pozostaje też cena. Wyceniona na 109 490 zł w podstawie Kia K4 wpisuje się między Octavię a Corollę, a jest przy tym znacznie nowsza. A to złote kombi którym jeździliśmy najwięcej i widać je na zdjęciach to 180-konna wersja Business Line za 156 990 zł.
Kto testował: Juliusz Szalek