Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Alfa Romeo Tonale po liftingu. Pierwsza jazda

Udostępnij

Siedzę dość nisko jak na crossovera, niemal wklejony w fotel, przede mną pulsuje znajome, włoskie DNA. Kierownica w dłoniach, droga gdzieś na krańcach Podlasia zaczyna się zwijać w ciasne łuki, a ja próbuję zrozumieć, co tak naprawdę zmieniło się w odświeżonej Alfa Romeo Tonale.

Bo na pierwszy rzut oka to wciąż ten sam samochód, który miał być przepustką marki do świata zelektryfikowanej przyszłości.

Włosi po raz kolejny ruszyli coś, co dla purystów jest niemal świętością. Scudetto już w chwili debiutu w 2022 roku wydawało się narysowane po nowemu. Być może zbyt radykalnie? Teraz wydaje się wracać do bardziej klasycznej formy, z poziomymi akcentami i przeprojektowanym wlotem powietrza. Tablica rejestracyjna wróciła na środek, co zmienia proporcje i – co ciekawe – nie jest tylko kaprysem stylistów. Za tym ruchem stoi technika: nowe systemy i czujniki wymagają nieco innej architektury przodu.

Lepsze prowadzenie

Z perspektywy kierowcy zmiany są bardziej odczuwalne, niż widać to na zdjęciach. Auto wydaje się stabilniejsze (szerszy rozstaw kół), bardziej proporcjonalne. W ciasnym łuku Tonale prowadzi się przyjemniej, pewniej, mniej „pływa” na boki, jakby ktoś delikatnie dokręcił śrubę w układzie jezdnym.
Wnętrze? Tu Włosi poszli drogą subtelnej ewolucji. Przede wszystkim lepsze są materiały a montaż zdaje się bardziej precyzyjny. Pojawiły się nowe tapicerki i detale, które mają sprawiać wrażenie segmentu premium, a nie tylko aspiracji. W trakcie jazdy zauważam też drobiazgi – poprawioną ergonomię, inne sterowanie skrzynią biegów, bardziej intuicyjne reakcje systemów pokładowych.

Najciekawsze dzieje się jednak pod maską. Tonale nadal pozostaje hybrydą – miękką lub plug-in – ale Włosi dopracowali pracę układów napędowych. Szczególnie mHEV i PHEV. Reakcja na gaz jest bardziej naturalna, mniej „cyfrowa” a układ kierowniczy bardziej precyzyjny.

Z Dieslem jej do twarzy

Oferta napędów obejmuje trzy silniki. Bazowy 1.5 l. MHEV Turbo oferuje teraz 175 KM i współpracuje z 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią, napędzając przednią oś. Hybryda plug-in (1.3 l. R3) rozwija 270 KM, ma napęd na cztery koła Q4 (tył napędza silnik elektryczny) i 6-biegowy automat. Diesel 1.6 l. tak jak dotychczas oferuje 130 KM i również skrzynię DCT o 6 przełożeniach. Nowością jest za to skuteczniejszy układ hamulcowy brake-by-wire.

Klienci mogą wybierać Alfe Romeo Tonale spośród czterech wariantów wyposażenia: Tonale, Sprint, Ti oraz najbardziej sportową Veloce. Ale jest też wersja specjalna Sport Speciale. Cena? Startuje od 161 800, a kończy się na 254 900 zł. za odmianę Veloce.

Naszym zdaniem

Facelifting Tonale to rzecz jasna nie rewolucja, raczej strojenie instrumentu, który wcześniej grał trochę zbyt zachowawczo. W efekcie samochód lepiej wpisuje się w charakter marki: dynamiczny, subtelny i zadziorny jednocześnie.

Czy to wystarczy na sukces? Po krótkiej jeździe mam wrażenie, że tak – ale tylko pod jednym warunkiem. Że ktoś, kto wsiądzie za kierownicę, da się wciągnąć we włoską opowieść. Bo Tonale po liftingu nie krzyczy zmianami. Ono je szepcze. I robi to z większą pewnością siebie niż wcześniej. Tonale po prostu prowadzi się lepiej. 

Przeczytaj również
Popularne