mechanikauto

Serwis na kosztach rzeczywistych czy FSL

Każda z form zarządzania flotą ma swoje zalety i wady, każda jest w pewnym obszarze bardziej sprzyjająca w danej organizacji czy branży, a w innej mniej. Po dokładnym rozpoznaniu produktów dostrzegamy w nich różnice, a wiemy, że w obecnym pędzącym świecie liczą się czasem drobne różnice wpływające na ostateczny produkt.

Marcin Rokicki

mechanikautoWraz z rozwojem rynku CFM zmiennych i różnic jest coraz więcej, a zatem mamy dużą możliwość wyboru i dopasowania produktu do swoich potrzeb. Obecnie dostawcy usług CFM oferują nam bardzo rozbudowaną ofertę związaną z pojazdem i jego całkowitym inwentarzem. W naszym przypadku omawiamy zakres serwisowania, w skład którego wchodzą, w całości lub częściowo; naprawy, przeglądy, opony, assistance.
Zastanawiamy się, która forma jest dla nas najkorzystniejsza? Czy koszty rzeczywiste – ile zepsujemy i zużyjemy, tyle zapłacimy.
Czy full service leasing – opłacany stałą miesięczną kwotą i teoretycznie nic nas nie interesuje? A może coś pośredniego? Niestety, każda forma spotyka się z krytyką niektórych osób – zwykle tych, którzy chcieliby wprowadzić efekt krótkiej kołdry.
Rozwiązania serwisowe doceniają oraz chwalą zaś ci, którzy wiedzą, czego potrzebują, zapoznali się z produktem i przyznają, że jest uszyty na ich miarę. Opiszę podejście do wyboru różnych form serwisowania przechodząc pionowo przez kolejne szczeble w przykładowej organizacji.

Szef szefowi nierówny
serwisZacznijmy od samej góry: Zarząd jest zainteresowany stabilnością firmy, przewidywalnością wyniku, strategią rozwoju, planami długookresowymi oraz stanem bieżącym. Jeśli sytuacja w firmie jest stabilna, full service leasing z pełnym pakietem serwisowym wliczonym w ratę miesięczną jest tu najlepszym rozwiązaniem.
Następny jest dyrektor finansowy, który wnikliwie sprawdza wynik, liczy bieżące koszty i przychody. U niego rodzi się potrzeba, aby na czymś zaoszczędzić, ale równie ważna jest przewidywalność, prognoza za miesiąc, dwa, trzy. Dobry by tu był full service leasing, ale istotne jest, aby przynieść oszczędności. Trzeba zmniejszyć jakieś koszty – można wybrać tańszy pakiet serwisowy albo zrezygnować z pakietu opon bądź bez assistance.
Wykonujemy wtedy rożne symulacje, aby sprawdzić, gdzie zaoszczędzimy. W tej sytuacji rola fleet managera jest niezastąpiona. Sugerujemy, że możemy zrezygnować np. z pakietu Gold Assistance (który zawiera auto zastępcze do 30 dni) na niższy o jedno oczko. Wtedy oszczędzamy na racie miesięcznej ok. 30 zł, ale otrzymamy auto zastępcze tylko na 5 dni, a nie na całkowity czas naprawy. Flotowiec wie, czy średni czas naprawy mechanicznej w tej firmie trwa powyżej 5 dni. Raczej nie potrwa, a nawet jeśli tak, to są sporadyczne długie naprawy i wtedy lepiej zapłacić jednostkowo za wynajem auta zastępczego stawkę dobową pomnożoną przez liczbę dni, niż opłacać stale całą flotę. To jeden z wielu możliwych przykładów optymalizacji. Od szefów branż biznesowych otrzymujemy nieco inne zapotrzebowanie. Tu bardzo przydaje się znajomość organizacji, wiedza o tym, czego będą potrzebować użytkownicy docelowi.

Strona 1 z 212