ubezpieczenie_floty

Udział własny a budżet ubezpieczeniowy

2 września 2011

ubezpieczenie_flotyPojęcie „udział własny” w ubezpieczeniach komunikacyjnych używane jest najczęściej do określenia franszyzy redukcyjnej, czyli części kosztu szkody, jaki ciąży na korzystającym.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy franszyza się opłaca, jaka jest jej optymalna wysokość, od jakiej liczby pojazdów franszyza jest opłacalna. W celu określenia optymalnej wysokości franszyzy należy dokonać szczegółowej analizy warunków ubezpieczenia czy oferty lub najlepiej kilku ofert ubezpieczeniowych zestawiając takie dane z wynikami szkodowymi naszej floty. Analiza taka będzie efektywna pod warunkiem, że dysponujemy rzetelnymi danymi z kilku lat, w których zawarte będą wszystkie zdarzenia szkodowe – zarówno zgłoszone, jak i niezgłoszone, szkody poniżej wysokości franszyzy oraz regresy. Im bardziej szczegółowe i rzetelne raporty mamy do dyspozycji, tym bardziej optymalny będzie program ubezpieczeniowy.

Taka analiza umożliwi podmiotowi wyspecjalizowanemu w tworzeniu programów ubezpieczeniowych, jakim jest broker ubezpieczeniowy, zaproponowanie takiego poziomu franszyzy, który umożliwi wypracowanie optymalnego cenowo oraz jakościowo pokrycia ubezpieczeniowego.

Należy również pamiętać, że poza czystą kalkulacją matematyczną opłacalności poszczególnych rozwiązań ubezpieczeniowych, należy uwzględnić, że im więcej ryzyka zatrzymamy u siebie, czyli im wyższy poziom franszyzy zaakceptujemy, tym większe mamy szanse na ograniczenie szkodowości. Z analiz rynkowych oraz naszych wewnętrznych jasno wynika, że wysokie franszyzy powodują po pierwsze spadek częstotliwości szkód. Po drugie, jeśli szkoda już wystąpi, likwidując ją w ramach własnego budżetu, będziemy szukać rozwiązań zapewniających nie tylko wysoką jakość, ale również atrakcyjną cenę. Dzięki temu obniżymy również wartość szkód. Jest to zatem dodatkowy czynnik, który powinien wpłynąć na poprawę budżetu ubezpieczeniowego.

W perspektywie rozwiązań związanych z samofinansowaniem części szkód ewoluuje rola brokera czy – szerzej mówiąc – pośrednika i doradcy ubezpieczeniowego. Klient nie oczekuje już tylko porady, w jakim towarzystwie ubezpieczeniowym najkorzystniej ulokuje swoje ryzyko i jaki powinien wybrać zakres ubezpieczenia. Oczekuje montażu ubezpieczeniowego, który optymalnie podzieli ryzyko między ubezpieczyciela i klienta, zapewniając zarówno pokrycie, jakiego potrzebuje jego flota, jak i korzystną cenę.

W przypadku wysokich franszyz, pośrednik ubezpieczeniowy powinien również zaoferować pomoc w zakresie likwidacji – wskazać sieć warsztatów naprawczych z atrakcyjnymi stawkami rbh oraz rabatami na części zamienne, pomóc w zarządzaniu funduszem szkodowym i czuwać nad właściwym gromadzeniem i analizą danych. Obsługa taka to zamknięty cykl. Kiedy dane z ostatnich okresów wracają do nas, możemy ocenić, czy zaproponowane rozwiązania nadal odpowiadają potrzebom floty, czy rynek nie proponuje lepszych warunków lub czy nie zmieniły się potrzeby samej floty. Ustalanie optymalnego poziom udziału własnego wymaga zatem również długofalowych i ciągłych działań.

Roman Chwesiuk
dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych
Gras Savoye S.A.

A. D.