1

Toyota Prius – Hybrydowy wzorzec

Kto: Przemysław Dobrosławski

Co: Toyota Prius IV Premium

Gdzie: Kielce

Kiedy: 10‒17.06.2016

Ile: 700 km

Dobre wyposażenie standardowe, właściwości jezdne, jakość wykonania, liczne innowacyjne rozwiązania i systemy dostępne nawet w standardzie.  

Dość wysokie ceny, nierówna podłoga bagażnika po złożeniu oparć kanapy, ograniczona widoczność do tyłu.

Toyota Prius jest postrzegana przez konkurentów jak wzorzec metra z Sèvres w zakresie technologii hybrydowych. Jej znakomity wizerunek to w głównej mierze zasługa dopracowanej technologii, niskich kosztów eksploatacji i trwałości tego modelu. Czwartej generacji Priusa przybyło jeszcze kilka istotnych zalet.

Pierwsza generacja hybrydowego Priusa, debiutująca w 1997 roku, była modelem bardzo niszowym odbieranym głównie jako pokaz możliwości technicznych Toyoty. Przez niemal dwie dekady Toyota wypracowała sobie jednak pozycję prawdziwego światowego hegemona w zakresie technologii hybrydowych. Obecnie Toyota oferuje ponad 30 modeli z takim napędem, produkując ok. miliona samochodów spalinowo-elektrycznych rocznie. Na wielu rynkach Toyota istnieje głównie dzięki hybrydom. Do dziś fabryki japońskiej marki opuściło ok. 9 milionów hybryd, z czego niemal połowę stanowią Priusy. Model ten nadal jest oczkiem w głowie japońskiej marki i to w nim debiutują technologie hybrydowe, pojawiające się następnie w innych modelach koncernu. Nie inaczej jest z Priusem IV generacji, który pojawił się w ofercie wiosną br.

Własną drogą
Prius IV jest pierwszym modelem zbudowanym na nowej platformie TNGA (Toyota New Global Architecture) i również pierwszą Toyotą wykorzystującą czwartą generację napędu hybrydowego. Model ten jest dłuższy, szerszy i niższy od poprzednika. To pierwsza generacja Priusa, która nie jest ugrzeczniona, wzbudzając skrajne opinie w zakresie wyglądu. Dla części osób pełne ostrych linii i nietypowych kształtów nadwozie prezentuje się nowocześnie i dynamicznie, a dla innych jest zbyt krzykliwie.
Bardziej klasycznie zaprojektowano wnętrze. Istotną nowinką w Priusie jest rezygnacja z rozbudowanej środkowej konsoli spływającej ku fotelom. Intrygującym rozwiązaniem jest zamontowanie w to miejsce wnęki z białego tworzywa, w którym możemy umieścić smartfon i naładować go bezprzewodowo. Z tego samego białego tworzywa wykonano obudowę dźwigienki biegów i pokryto ramiona kierownicy.
Toyota zdecydowała się na wizualne smaczki, umieszczając napis Prius na kratkach nawiewów. System klimatyzacji jest zresztą bardziej inteligentny niż w większości kompaktów, gdyż nawiewy na fotel pasażera mogą być wyłączane, kiedy nikt na nim nie siedzi. To służy oszczędzaniu energii.
Podobnie jak dotychczas zestaw zegarów, a właściwie wyświetlaczy, zamontowano na środkowej części deski rozdzielczej na podszybiu. Po lewej stronie widoczne są m.in. informacje o prędkości, ilości paliwa w baku, zasięgu, przebytej trasie i średnim zużyciu paliwa. Kolor tła sygnalizuje aktualny tryb jazdy – niebieski dla trybu Eco, szary dla trybu Normal i czerwony dla trybu Power. Po prawej stronie ukazują się bardziej szczegółowe dane dotyczące działania napędu hybrydowego oraz wskazówki wspomagające oszczędną jazdę. Wyświetlane obrazy są czytelne i logicznie ułożone. Podobnie obsługa systemu multimedialnego nie nastręcza większych problemów. System działa jednak dość wolno, zwłaszcza gdy chcemy uruchomić nawigację i wpisać adres.
W porównaniu z poprzednikiem poprawiła się jakość tworzyw w kabinie. Od wersji Premium część deski rozdzielczej i obić drzwi pokryto również miękkimi tworzywami. Przestronność kabiny, tak z przodu, jak i z tyłu, jest wystarczająca. Aby zasiąść na tylnej kanapie, trzeba jednak mocno schylać głowę z powodu szybko opadającej linii dachu za słupkiem B. Dzięki przeniesieniu akumulatora pod maskę udało się obniżyć podłogę bagażnika o 11 cm. Zaowocowało to również wzrostem jego pojemności do 502 litrów (+57 l). Niestety, po opuszczeniu oparć kanapy drugiego rzędu nie uzyskamy płaskiej podłogi bagażnika. Warto dodać, że w nowym Priusie po raz pierwszy mamy możliwość ciągnięcia przyczepy.

Strona 1 z 212

S. K.

Print Friendly