DSC_1209

Nie sądź po pozorach

Kto: Michał Hutyra

Co: Kia Ceed/Volkswagen Golf

Gdzie: Warszawa, Wrocław

Kiedy: 17.12.2018–4.01.2019

Ile: 2200 km

Nowa Kia Ceed jest pod każdym względem lepsza od swoich poprzedników, ale czy wystarczająco dobra, żeby pokonać Volkswagena Golfa? W bezpośrednim starciu biorą udział auta w topowych wersjach wyposażenia, z czterocylindrowymi benzynowymi silnikami o mocach 140 i 150 KM.

Jeśli kraść, to miliony, jeśli rywalizować, to z najlepszymi, jeśli walczyć, to do końca. Takie hasła musieli przyjąć sobie za cel szefowie Kii, kiedy tworzyli nowego Ceeda. A jest o co walczyć, bo segment kompaktów jako jeden z nielicznych mimo zalewu crossoverów wciąż jest jednym z najpopularniejszych w Europie. To właśnie kompaktowe hatchbacki oraz kombiaki najczęściej można spotkać we flotach, które od wielu lat kształtują statystyki sprzedaży nowych samochodów, również w Polsce.

Po pierwsze aparycja

Firma Kia nie chciała stracić zaufania ponad miliona klientów, których serca skradły Cee’dy pierwszej i drugiej generacji, dlatego nowy model jest znów piękniejszy i nie jest to bynajmniej przesadzony komplement. Dobre proporcje, mocne przetłoczenia karoserii i wyrazisty przód m.in. dzięki reflektorom z diodami LED, osłonie chłodnicy w kształcie tygrysiego nosa i kontynuacji tego motywu w kształcie górnej części przedniej szyby.
Koreański kompakt wygląda lekko m.in. dzięki zastosowaniu dodatkowej szybki w tylnym słupku dachowym. Golf przy Ceedzie wygląda konserwatywnie, żeby nie powiedzieć staro i nie jest w stanie tego zmienić nawet niedawny lifting. Owszem, jest rozpoznawalny już na pierwszy rzut oka, ale zachowawcza stylistyka sprawia, że na drodze staje się praktycznie niewidzialny. Na obronę możemy powiedzieć tylko tyle, że w za rogiem czai się nowy Golf, który zadebiutuje podczas wrześniowego salonu samochodowego we Frankfurcie, ale wydaje się nam, że on również będzie wyglądał jak Golf.

Po drugie wnętrze

Po otwarciu drzwi w obu samochodach urzeka porządek. Ergonomiczne deski rozdzielcze wykonano z miękkich tworzyw, tak samo jak boczki drzwiowe. W obu autach siedzi się dość nisko, fotele mają szeroki zakres regulacji, podobnie jak kierownica. Po przesiadce z jednego auta do drugiego zauważa się, że o ile Kia znów wygląda nowocześniej, to Volkswagen jest bardziej dopracowany i wygodniejszy. Fotele w Golfie są dłuższe i lepiej wyprofilowane, kieszenie w drzwiach są wyściełane wykładziną, uchwyty na napoje wyłożono gumeczkami, a podłokietnik ma regulację wzdłużną i pionową. Ekran systemu multimedialnego Volkswagena jest aktywny, podczas zbliżania palca pojawiają się i powiększają ikony, jest też bardziej czytelny i po prostu większy. Testowe egzemplarze wyposażono w kamerę cofania i wystarczy krótka jazda w deszczu, żeby znów przekonać się o wyższości niemieckiego auta. Kamera Kii jest niczym nieosłonięta, dlatego jej obiektyw błyskawicznie się brudzi. Ta w Volkswagenie wysuwa się z tylnej klamki tylko podczas cofania i niezależnie od pogody jest czysta. Ktoś powie, że to detale, ale właśnie one tworzą całość, która sprawia, że to Golf zwycięża w tym pojedynku.

Golf w jest bardziej dopracowany niż Ceed. Miękko wyściełane kieszenie czy gumowane pokrętła to niby tylko detale, ale to właśnie one dają poczucie wyższej jakości. Wyposażenie podstawowe w Kii jest lepsze niż w Golfie, z opcjonalnym jest dokładnie na odwrót. W Golfie znajdziemy elektromechaniczny hamulec postojowy, w Ceedzie tylko mechaniczny.

Po trzecie komfort

Samochody służą przede wszystkim do jeżdżenia, dlatego ta konkurencja jest najważniejsza. Czy tu Kia odrobi stracone punkty? Oba samochody mają identyczną konstrukcję zawieszenia – jest ono niezależne, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Dzięki temu oba kompakty dobrze utrzymują kierunek jazdy, z łatwością pokonują zakręty i dzielnie radzą sobie nawet w slalomie. Zawieszenie Kii jest nieco sztywniejsze, dlatego na krótkich poprzecznych nierównościach komfort i ich tłumienie są nieco gorszy. Zaletą są natomiast nieco mniejsze przechyły nadwozia. Komfort jazdy Golfem jest wręcz znakomity i to pomimo zastosowania większych o jeden cal niż w Ceedzie 18-calowych obręczy. Jeśli kogoś to nie zadowala, może dokupić amortyzatory o zmiennej sile tłumienia i w zależności od preferencji sprawić, żeby Golf był bardziej zwarty lub kanapowo miękki. W Ceedzie takiego wyboru nie mamy. Układ kierowniczy również pracuje z jedną siłą i… niestety mniej precyzyjnie niż w Golfie.

DSC_1313

Bagażniki mają zbliżoną objętość, ale ten w Kii jest o jeden plecak większy. W obu znajdziemy kotwy do mocowania siatek i uchwyty na torby, ale tylko w Golfie 12-voltowe gniazdo zasilające. Próg załadunku w obu autach znajduje się na tej samej wysokości.

Po czwarte jazda

Oba auta wyposażono w najlepsze z punktu widzenia osiągów i zużycia paliwa jednostki napędowe. Pod maską koreańczyka znajdziemy 4-cylindrowy silnik 1.4 T-GDI o mocy 140 KM, w Golfie również 4-cylindrowy 1.5 TSI o mocy 150 KM, z odłączanymi (automatycznie) dwoma cylindrami. Volkswagen chwali się, że w określonych warunkach (stała prędkość jazdy, poniżej 100 km/h), przynosi on oszczędności nawet do 1 l/100 km. To bardzo dużo, ale czy to działa? Sprawdziliśmy to, ruszając w identyczną trasę dwoma autami (jeden za drugim). Na odcinku prowadzącym drogami podmiejskimi komputer Golfa pokazał wynik zaledwie 4 l/100 km. Ceed potrzebował o 1,3 l/100 km benzyny więcej. W mieście silnik Volkswagena znów okazał się lepszy 5,0 kontra 5,9 l/100 km. To faktycznie działa! Dopiero na autostradzie wyniki spalania obu aut były zbliżone – 7,4 oraz 7,6 l/100 km, znów na korzyść niemca. Mechanizm zmiany biegów Golfa również pracuje bardziej precyzyjnie.

DSC_1224

Kia jest atrakcyjniej wystylizowana niż Golf, ale to Golf ma bardziej ponadczasową linię nadwozia.

Obie jednostki napędowe bardzo spontanicznie reagują na dodanie gazu, ale w górnym zakresie obrotów to silnik Kii lepiej brzmi (bardziej rasowo). Dodatkowe 10 KM i 8 Nm momentu obrotowego sprawiają, że Golf zawsze jest o włos, a nawet pukiel włosów, szybszy od Ceeda. W Volkswagenie drażni natomiast (przy stałej prędkości jazdy) wyraźnie wyczuwalny moment odłączania i dołączania cylindrów, który powoduje efekt lekkiego szarpania (coś a la czkawka). Mimo tej niewielkiej słabości to Kia przegrywa kolejny pojedynek.

Po piąte pieniądze

A co z kosztami, które dla bezwzględnych księgowych w firmach odgrywają kluczową rolę? Ceed, nawet w topowej wersji L jest tańszy o dobre 8 tys. zł niż Golf, a w dodatku lepiej wyposażony standardowo. Podobna różnica cenowa dzieli podstawowe wersje obu aut z 3-cylindrowymi 1-litrowymi silnikami turbo. Owszem, Golfa można potężnie dozbroić: cyfrowe zegary, panoramiczny dach, podgrzewana bezprzewodowo przednia szyba, wspomniane zawieszenie DCC, aktywny tempomat (w Ceedzie jest on dostępny tylko z automatem), systemy automatycznego parkowania, rozpoznawania znaków drogowych oraz autonomicznego zatrzymania auta, gdy jego kierowca zasłabnie. Golf może mieć też na pokładzie aktywne reflektory czy dynamiczne kierunkowskazy w tylnych lampach. To wszystko jednak kosztuje. Dużo kosztuje.

DSC_1251

Na koniec, już po okresie użytkowania, każdy firmowy samochód trzeba sprzedać lub zwrócić do firmy CFM-owej i tu okazuje się, że uczeń przerósł mistrza. Według danych firmy Eurotax za Golfa po 3 latach i przejechaniu 90 tys. km odzyskamy 55,5% jego ceny wyjściowej, natomiast za Ceeda 57,5% kwoty początkowej. Kia ma też dłuższą, bo 7-letnią gwarancję (ograniczoną przebiegiem 150 tys. km). To wszystko bez dopłat. Volkswagen oferuje możliwość przedłużenia gwarancji z dwóch nawet do 5 lat, ale za dodatkową kasę. Przeglądy w Volkswagenie wykonuje się co 30 tys. km, w Kii co 15 tys. km, ale uwaga, olej w Golfie tylko przy pierwszej wymianie może spędzić w silniku 30 tys. km. Później trzeba go wymieniać z taką samą częstotliwością jak w Kii.

Wygląd i koszty kontra komfort, osiągi, niższe spalanie i minimalnie lepszy komfort jazdy. Każdy musi te rozterki rozstrzygnąć sam. Mali i średni przedsiębiorcy prawdopodobnie wybiorą Golfa, duże floty Ceeda, bo zaoszczędzone tysiące złotych pomnożone przez liczbę aut dają setki tysięcy złotych na plusie. Jedno jest pewne, Golf zyskał godnego sobie rywala, który w przyszłości zaskoczy go jeszcze nie raz.

Kia Ceed 1.4 T-GDI

Volkswagen Golf 1.5 TSI

Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w mm

4310/1800/1447/2650

4255/1799/1450/2637

Masa własna/ładowność w kg

1315/505

1300/490

Pojemność bagażnika w l

395/1318 l

380/1270 l

Silnik/Silniki

R4, benzynowy, poj. 1353 cm3, moc 103 kW (140 KM) przy 6000 obr./min., maks. moment obr. 242 Nm w przedziale obr. 1500-3200/min.

R4, benzynowy, poj. 1498 cm3, moc 110 kW (150 KM) przy 5000 obr./min., maks. moment obr. 250 Nm w przedziale obr. 1500-3500/min.

Przeniesienie napędu

Na przednie koła, 6-biegowa mechaniczna

Na przednie koła, 6-biegowa mechaniczna

Przyspieszenie 0-100 km/h, Prędkość maksymalna

8,9 s, 210 km/hw

8,3 s, 216 km/h

Zużycie paliwa na 100 km (miasto/trasa/autostr./śr.) w teście

7,9/5,3/8,1/7,1 l

7,0/4,0/7,8/6,3 l

Pojemność zbiornika paliwa/teoretyczny zasięg w km

50 l/704 km

50 l/793 km

Częstotliwość i koszt przeglądów do przebiegu 100 tys. km

Co 15 tys. km/raz w roku

5550 zł

Co 30 tys. km lub co 2 lata, olej pierwszy raz po 30 tys. km, następnie co 15 tys. km

2450 zł (pakiet przeglądów 4 lata, 120 tys. km)

Gwarancja

7 lat lub 150 tys. km

2 lata

Wysokość miesięcznej raty leasingu
(przy 30% wpłacie wstępnej, 1% wykup, okres 36 m-cy)

1889 zł

1614 zł

Wartość RV wg Eurotax (3 lata / 90 tys. km)

57,5%

55,5%

Cena wersji podst. i wersji testowanej w zł

70 490 zł (S)/86 490 zł (L)

90 190 zł (Comfortline)/94 790 zł (Highline)

Design, długa gwarancja, dobry stosunek ceny do wyposażenia, wyższa wartość rezydualna, przyjemniejszy dźwięk silnika, większa przestrzeń dla pasażerów z tyłu, większy bagażnik.

Częstotliwość wykonywania przeglądów, gorsze wykończenie, ograniczone możliwości konfiguracyjne, gorsze wyciszenie kabiny.

Jakość wykończenia i dbałość o detale, większe możliwości konfiguracyjne, lepsze właściwości jezdne, oszczędniejszy silnik, wygodniejsze fotele, lepsze wyciszenie, bardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa.

Cena, dość pospolita stylistyka, niższa wartość RV, krótka gwarancja podstawowa, niezbyt płynna praca silnika przy stałej prędkości jazdy.

LF

Print Friendly