2015EU_EXT_02

Prosty wybór

18 października 2018

Hyundai od kilku lat konsekwentnie rozszerza gamę oferowanych modeli i ich wersji nadwoziowych ‒ dziś na polskim rynku oferuje ich aż 16. Problemów z wyborem odpowiedniego pojazdu nie mają więc jedynie ci, którzy poszukują w ofercie Koreańczyków pojazdu dostawczego. Ten, choć oferowany w kilku wersjach, jest tylko jeden i nosi oznaczenie H350.

Przeglądając cenniki koreańskiej firmy, nietrudno zauważyć, że samochody dostawcze nie są dla niej priorytetem, ba – że stanowią jedynie absolutne minimum uzupełnienia oferty. Trochę szkoda, bo jeszcze pod koniec XX wieku bardzo dobrą renomę wypracowały jej kolejne generacje średniej wielkości dostawczaków – H100, H200, H300, a w końcu także H300 i H1. Menedżerowie koreańskiego producenta zauważyli jednak, że największym powodzeniem w kategorii do 3,5 t DMC cieszą się pojazdy największe, zapewniające największe możliwości transportowe. I to właśnie na takich samochodach postanowili się skoncentrować.

Nowy model dostawczego Hyundaia, noszący oznaczenie H350, zadebiutował w 2014 roku, a na początku 2015 roku rozpoczęła się jego produkcja w tureckich zakładach w Karsan. Samochód zaprojektowano specjalnie z myślą o europejskim rynku, co zresztą wyraźnie widać w stylizacji jego nadwozia. Łatwo się w niej doszukać podobieństw do konkurencyjnych modeli Mercedesa, Volkswagena czy Fiata. I w żadnym razie nie jest to wadą. H350 wygląda nowocześnie, jak na samochód dostawczy prezentuje się wręcz dynamicznie, a spośród innych pojazdów tej klasy wyróżniają go przede wszystkim ciekawie zaprojektowane reflektory ze światłami jazdy dziennej z diod LED, charakterystyczny dla marki wlot powietrza i oryginalne wstawki z czarnego tworzywa na lakierowanym w kolorze nadwozia zderzaku.

Jak w osobowym

Równie interesująco prezentuje się przestronna kabina, w której przewidziano miejsce dla kierowcy i dwóch pasażerów. Za sprawą sporej wysokości, płaskiej podłogi na całej szerokości wnętrza i dużych powierzchni przeszklonych, sprawia ona wrażenie naprawdę dużej i mogącej zmieścić wszystko, czego podczas pracy może potrzebować kierowca pojazdu. Na całej szerokości deski rozdzielczej ciągną się niezbyt wysokie półki (idealne np. na dokumenty), sporą pojemność mają kieszenie w drzwiach i zamykany schowek przed pasażerem, a naprawdę duże już przedmioty bez problemu zmieszczą się w sporych schowkach pod siedziskami foteli pasażerów.

Materiały, którymi wykończono wnętrze H350, są porządnej jakości, a czytelność wszystkich wskaźników wręcz wzorowa. Czego można chcieć więcej w samochodzie dostawczym? Otóż można. Oczekiwania przewoźników używających takich pojazdów także stają się coraz większe. Samochód dostawczy musi być nie tylko funkcjonalnym i tanim w eksploatacji narzędziem. Powinien też gwarantować kierowcy odpowiedni komfort i bezpieczeństwo. Elektrycznie sterowane szyby i lusterka, poduszka powietrzna, napinacz pasa bezpieczeństwa, klimatyzacja czy tempomat dziś już w samochodzie dostawczym nikogo nie dziwią. H350 może mieć jednak także czujniki parkowania z przodu i z tyłu nadwozia, komfortowo zawieszony i podgrzewany fotel kierowcy, system ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, radioodtwarzacz z gniazdem USB i bluetooth, czujnik deszczu itp.

H350 może także być zamówiony z bardzo popularną ostatnio zabudową międzynarodową. Tę wykonała firma Carpol.

Dwa razy dwa

Do wyboru klientów są właściwie tylko 4 wersje Hyundaia H350. Podwozie pod zabudowę i furgon są bowiem oferowane w dwóch odmianach różniących się długością i rozstawem osi: krótki ma 3435 mm, długi 3670 mm. Oznacza to, że długość samochodu z podwoziem pod zabudowę może wynosić odpowiednio 5724 lub 6167 mm, a furgonu 5515 lub 6195 mm. Wysokość i szerokość obu wersji furgonu są oczywiście takie same i wynoszą 2690 i 2038 mm.

Większą część sprzedaży na rynku europejskim stanowi oczywiście wersja z nadwoziem zamkniętym. Ta krótsza mieści ładunki o długości 2985 mm, w dłuższej na ładunki postaje 3665 mm (wg normy EEC). To oznacza, że w większym furgonie przewieźć można np. towary umieszczone na 5 europaletach, tym bardziej że maksymalna szerokość ładowni to 1796 mm, a nawet między nadkolami sięga ona 1380 mm. Na całej długości wnętrze ładowni ma wysokość 1956 mm. Optymalne wykorzystanie przestrzeni ładunkowej ułatwia niski próg załadunku (690 mm) i duże drzwi, zarówno z boku, jak i z tyłu nadwozia. Te pierwsze mają 1810 mm wysokości i 1550 mm szerokości, przesuwane boczne zaś 1810 i 1280 mm. Krótszy z furgonów może przewieźć ładunki o masie do 1258 kg, dłuższy zaś o 103 kg lżejsze (1155 kg).

Atutem gwarancja

Ograniczona, a dzięki temu i upraszczająca wybór, jest też oferta jednostek napędowych. W zasadzie jest tylko jedna – turbodiesel CRDi o pojemności 2497 cm3, dostępny za to w 2 wariantach mocy – 150 lub 170 KM. Maksymalny moment obrotowy, odpowiednio 373 i 422 Nm, dostępny jest w obu przypadkach w przedziale 1500‒2500 obr./min. W każdym wypadku napęd przenoszony jest na tylne koła za pośrednictwem manualnej, 6-biegowej przekładni. Poszczególne przełożenia zestopniowano tak, by jedynka była jak najbardziej użyteczna – także przy pełnym załadunku, a bieg najwyższy pozwalał oszczędzać paliwo i ograniczać hałas podczas dłuższych podróży. To akurat zaleta, bo jednostka napędowa włoskiej VM Motori do najcichszych nie należy. W sumie jednak prowadzenie H350 może dać sporo przyjemności. Samochód jest zaskakująco zwrotny (w przypadku dłuższej odmiany nadwoziowej warto jednak pamiętać o sporym, bo liczącym 1535 mm, tylnym zwisie nadwozia), a siłę wspomagania układu kierowniczego dobrano niemal jak w samochodach osobowych, zatem kierowca w każdej chwili ma poczucie kontroli nad ruchem przednich kół.

Wykres. Sprzedaż modelu Hyundai H350 w latach 2015–2017.

W zależności od pakietu wyposażenia Hyundai wycenia wersję pod zabudowę na 99,9 tys.–121,9 tys. zł netto, a za furgon trzeba zapłacić od 104,9 do 126,9 tys. zł netto. Są to więc ceny podobne jak w przypadku najważniejszych konkurentów. Na plus koreańskiej propozycji trzeba jednak zapisać 3-letnią gwarancję bez limitu kilometrów (lub nawet 5-letnią, ale z ograniczeniem przebiegu do 200 tys. km). W ramach gwarancji jest też program Assistance, zapewniający naprawę na miejscu, a w razie potrzeby holowanie do serwisu, pojazd zastępczy i transport pasażerów lub ich zakwaterowanie.