Leasing

Wynajem długoterminowy dla małych i średnich firm – fakty i mity

19 stycznia 2018

Wynajem długoterminowy dla małych i średnich firm – fakty i mity

Rok 2017 zamknął się w Polsce z wynikiem prawie 500 tys. zarejestrowanych nowych samochodów o dopuszczalnej masie, nieprzekraczającej 3,5 t. Lwią część ich nabywców stanowią przedsiębiorcy. Jak kupują swoje samochody? Okazuje się, że w segmencie małych i średnich firm coraz więcej podmiotów wybiera wynajem długoterminowy. Czy słusznie? Poznajcie związane z tym produktem fakty i mity oraz ABC wynajmu – z małą pomocą ekspertów.

  1. Wynajem długoterminowy to też leasing 

Fakt. Wynajem długoterminowy to inaczej leasing operacyjny z wysoką wartością, odkupu połączony z pełną obsługą auta – od rejestracji, przez przeglądy, naprawy, opony, ubezpieczenie, po likwidację szkód.

  1. Raty miesięczne są niższe, niż w tradycyjnym leasingu bankowym. 

Fakt. W wynajmie leasingobiorca spłaca w ratach miesięcznych tylko kwotę, odzwierciedlającą utratę wartości auta w wybranym okresie, tzn. różnicę pomiędzy ceną zakupu, a zakładaną przez leasingodawcę wartością pojazdu w momencie odsprzedaży. Dzięki temu comiesięczne raty nie są dotkliwe, a pieniądze, które zostają na koncie firmy możemy przeznaczyć na inwestycje.

  1. Nie jestem właścicielem samochodu 

Fakt. Leasingobiorca jest użytkownikiem pojazdu, zaś leasingodawca jego właścicielem. Umowa zobowiązuje leasingobiorcę, by dbał o pojazd i zwrócił go po zakończeniu umowy (jeśli nie skorzysta z opcji odkupu) w stanie wynikającym z normalnego zużycia. W przypadku zwrotu samochodu z uszkodzeniami, klient ponosi koszt ponadnormatywnego zużycia. Ważne, by klient otrzymał informację, co dana firma kwalifikuje jako zużycie normatywne, a które uszkodzenia są nieakceptowalne.  

  1. Tylko dla firm 

Mit. Z wynajmu długoterminowego mogą skorzystać zarówno firmy, jak i osoby prywatne. W przypadku tych drugich w Polsce to jeszcze dość rzadka praktyka, ale ofert przybywa. Polska jest dla tego rodzaju usług wciąż jeszcze stosunkowo młodym rynkiem. Z tego powodu wokół leasingu narosło wiele mitów.

  1. Wynajem oznacza wiele formalności.

Mit. Firmy leasingowe w coraz większym stopniu idą klientom na rękę, skracając i upraszczając procesy. Dziś związane z tym formalności możemy załatwić w ciągu jednego dnia. Aby uzyskać akceptację kredytową, zazwyczaj wystarczy przedstawić dokumenty statutowe firmy lub – w przypadku konsumenta – dowód osobisty i wypełnić wniosek. – Proces zatwierdzania został mocno uproszczony – wyjaśnia Piotr Staniewski, kierownik zespołu sprzedaży  MŚP w LeasePlan – w przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych i firm z sektora MŚP, wymagamy jedynie wypełnienia prostego, dwustronicowego wniosku. Konsumenci do wniosku muszą dołączyć zaświadczenie o wynagrodzeniu, bądź historię rachunku z potwierdzeniem wpływów zadeklarowanego wynagrodzenia. Przygotowaliśmy również specjalną ofertę dla nowych działalności, dzięki czemu praktycznie każdy może skorzystać z naszej oferty – powiedział.

  1. Wymagana jest opłata początkowa

Mit. W wynajmie długoterminowym, inaczej niż w tradycyjnym leasingu bankowym, opłata początkowa występuje rzadko i najczęściej zależy od preferencji samego leasingobiorcy. Wyjątek stanowić mogą bardzo drogie samochody i niższa zdolność kredytowa danej firmy. Przykładowo, w LeasePlanie obowiązek wpłaty własnej dotyczy start-upów i samochodów o wartości powyżej 130 000 zł netto. – Większość modeli samochodów, dostępnych w naszej ofercie dla firm, oferowana jest bez wymogu opłaty wstępnej – mówi Piotr Staniewski z LeasePlanu – zgodnie z przyjętą polityką produktowo-kredytową, w przypadku samochodów powyżej wartości 130 000 zł netto, wymagamy opłaty wstępnej w wysokości 10 proc. ceny samochodu. To zabezpieczenie transakcji. Dzięki niej, klient płaci niższe raty najmu. Opłata wstępna jest wymagana także w przypadku klientów o wysokiej klasie ryzyka, bądź nowych działalności, czy tzw. start-up’ów.

  1. Właściciel samochodu może zobowiązać leasingobiorcę do korzystania z określonego pakietu ubezpieczeniowego wskazanego towarzystwa

Mit. W umowach leasingu obowiązek ubezpieczenia przedmiotu jest wskazany, ale rzadko kiedy leasingodawca narzuca konkretną firmę ubezpieczeniową. Zawsze też można poszukać takiej firmy, która daje leasingobiorcy dowolność. Z drugiej strony pamiętajmy, że wynajem oferuje nam komfort. Absolutnie o nic nie musimy się martwić, ponieważ leasingodawca bierze na siebie całość spraw związanych z serwisowaniem, naprawami, a także ubezpieczeniem i likwidacją szkód komunikacyjnych. Warto z tego skorzystać. Ponadto, leasingodawca – jako duży podmiot – oferuje często warunki polis ubezpieczeniowych korzystniejsze od rynkowych.

  1. Brak możliwości wykupu pojazdu

Mit. W przypadku wynajmu długoterminowego osoba lub firma korzystająca z tej formy finansowania może wykupić auto po założonym w umowie okresie trwania leasingu, ale nie musi tego robić. Wartość wykupu podana jest na umowie leasingu. – W momencie zawierania umowy, pytają o nią praktycznie wszyscy klienci, jednak rzadko który jest zainteresowany tym rozwiązaniem po jej zakończeniu. Zdecydowana większość naszych klientów preferuje zwrot 3-4 letniego samochodu i wzięcie w jego miejsce nowego modelu – komentuje Piotr Staniewski z LeasePlanu. 

Tradycja i nowoczesność

Mocno zakorzenione w naszym kraju przywiązanie do posiadania samochodu na własność powoduje, że część z nas z rezerwą podchodzi do idei korzystania z auta. Owszem, będąc właścicielem pojazdu, a nie tylko jego użytkownikiem – sami możemy decydować o wszystkim. Ale czy nadal chcemy jeździć jednym autem wiele lat, bo sprzedaż po 2-3 latach się nie opłaca? Czy mamy czas na zajmowanie się jego obsługą? Jeśli nie, z pewnością warto skorzystać z wynajmu długoterminowego.

Od lat zwykło się w naszym kraju myśleć i mówić, że samochód trzeba mieć. Biorąc pod uwagę dostępne dziś na rynku warunki eksploatacji i finansowania – okazuje się, że to również jest mit.

Źródło: LeasePlan

 

A. D.