Vozilla

Vozilla czyli auto do miasta

6 grudnia 2017

Ekologia to hasło, które obok korzystania i współdzielenia opisuje pierwszą w Polsce wypożyczalnię na minuty samochodów elektrycznych. Vozilla nie zagrozi taksówkom ani Uberowi, zwiększy natomiast konkurencję na rynku usług carsharingowych.

Ubezpieczenie, paliwo, naprawy, przeglądy, mycie i odkurzanie to ciemniejsza strona posiadania samochodu. Do tego dochodzą spore wydatki na początku (przy zakupie samochodu) i na końcu (utrata wartości przy jego odsprzedaży). A gdyby tak korzystać z auta tylko w sytuacji, kiedy naprawdę tego potrzebujemy? Właśnie tak działa car sharing, który z powodzeniem funkcjonuje już w kilku miastach Polski.

Vozilla jazda

Pod prąd

Na rynku tych usług wyróżnia się Vozilla, która oferuje swoim klientom wyłącznie auta elektryczne. Na ulicach polskich miast nadal jest ich jak na lekarstwo, a szkoda, bo elektryk w takich warunkach sprawdza się idealnie. Napęd elektryczny jest wręcz stworzony do poruszania się w korkach, zapewnia świetną dynamikę jazdy, pracuje bezszelestnie i, co najważniejsze, nie emituje szkodliwych spalin.

Miejska Wypożyczalnia Samochodów Elektrycznych Vozilla wystartowała na początku listopada. W tej chwili po wrocławskich ulicach krąży 100 samochodów Nissanów LEAF, docelowo ma ich być 190. Vozilla udostępnia też 10 vanów ‒ Nissanów e-NV200. W ciągu pierwszych trzech dni w systemie zarejestrowało się ponad 2,5 tys. użytkowników, zaś Nissany LEAF wypożyczono ponad 1400 razy i przejechały łącznie dystans ponad 8 tys. km!

Jak to działa?

Każdy, kto chce wypożyczyć auto, musi mieć prawo jazdy, pobrać na smartfona specjalną aplikację i zarejestrować się w systemie. Samochód można też zarezerwować za pośrednictwem strony internetowej www.vozilla.pl. Po weryfikacji danych i uruchomieniu aplikacji otrzymujemy informację o dostępnych samochodach. Rezerwujemy ten najbliższy, ponieważ mamy tylko 15 minut, żeby do niego dotrzeć i otworzyć. Po tym czasie rezerwacja przepada.

Do otwarcia drzwi w samochodzie nie potrzebujemy klucza. Umożliwia to specjalna aplikacja. Za jej pomocą można też sprawdzić stan naładowania akumulatora i szacowany zasięg auta. Jeśli będziemy chcieli wysiąść na kilka minut (np. żeby zrobić zakupy), nie trzeba kończyć wypożyczenia. Możemy wtedy wybrać tryb postoju.

Leaf na wrocławskich ulicach

Jeśli chcemy zakończyć wypożyczenie, parkujemy LEAF-a zgodnie z przepisami ruchu drogowego na dowolnym, publicznym miejscu parkingowym, oczywiście na terenie administracyjnie należącym do miasta Wrocławia. Oczywiście LEAF może opuścić strefę miejską, co nie spowoduje wzrostu opłaty za wypożyczenie, ale pozostawienie go dla innych użytkowników poza Wrocławiem nie jest możliwe. Parkowanie w centrum miasta oraz dodatkowo na ulicach, na których miejsc parkingowych jest zwykle jak na lekarstwo, mają ułatwić specjalne koperty, które są niejako zarezerwowane dla Nissanów należących do Vozilli. Dodatkowym atutem jest możliwość korzystania z tzw. buspasów, a tych w ścisłym centrum nie brakuje. Między innymi na tym polega partnerstwo magistratu w tym programie. Oczywiście użytkownicy nie ponoszą opłat za parkowanie samochodu, nawet jeśli zaparkują w innym miejscu niż to specjalnie wyznaczone. Nie muszą się też martwić o ładowanie samochodu.

Straty i zyski

Czy jazda LEAF-em się opłaca? Na pewno jest droższa niż używanie własnego samochodu, ale dzięki wspomnianym wcześniej przywilejom jest wygodniejsza. Minuta jazdy kosztuje 1 złotówkę (w ramach listopadowej promocji to 50 groszy), natomiast minuta postoju 10 groszy. Vozilla nie pobiera dodatkowych opłat za przejechany kilometr i właśnie dlatego jest znacznie tańsza niż inne sieci carsharingowe.

Nie ma też co ukrywać, że niektórzy użytkownicy mogą się bać Nissanów LEAF. Dlaczego? Bo dla wielu kierowców będzie to pierwszy kontakt z autem elektrycznym i być może pierwszy kontakt ze skrzynią automatyczną. Po uruchomieniu auta nie słychać też charakterystycznego warkotu silnika, co również może wywoływać zaskoczenie. Właśnie dlatego w samochodu znajduje się prosta instrukcja obsługi, a na stronie internetowej film instruktażowy. Enigma, operator systemu Vozilla, przekonuje jednak, że wybór LEAF-a nie był przypadkowy. Samochód jest komfortowy, przestronny, ma też spory bagażnik (370 l). Dzięki automatycznej przekładni jazda nim jest wygodna, a przyspieszenie (11,5 s do 100 km/h) więcej niż dobre. Dynamika jest bardzo przyzwoita, ponieważ maksymalny moment obrotowy wynosi 254 Nm i jest on dostępny już od chwili startu. LEAF może też mknąć obwodnicą autostradową, nie utrudniając ruchu, ponieważ jego prędkość maksymalna przekracza dopuszczalne 140 km/h. No i rzecz najważniejsza – zasięg po naładowaniu akumulatorów wynosi 250 km.

Dla miasta tych 200 dodatkowych aut na ulicach to (przynajmniej w teorii) również same plusy. Według badań Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley 1 samochód w sieci car sharingu zastępuje 13 aut prywatnych. Przy flocie 200 samochodów daje to ponad 2500 aut mniej, co potencjalnie przekłada się na więcej wolnych miejsc parkingowych, mniejsze korki i (w przypadku pojazdów elektrycznych) jeszcze skuteczniejsza walka ze smogiem (zerowa emisja spalin i brak dwutlenku węgla). Czy teoria i praktyka będą szły ze sobą w parze, pokażą najbliższe miesiące. My kibicujemy temu projektowi i mocno trzymamy kciuki za sukces.

O kulisach działania miejskiej wypożyczalni Vozilla rozmawiamy z szefem projektu, panem Miłoszem Franaszkiem.

Miłosz Franaszek, Vozilla
Michał Hutyra: 
Dlaczego zdecydowaliście się na auta elektryczne i dlaczego Nissan?

Miłosz Franaszek: Uważamy że elektromobilność jest przyszłością motoryzacji. Dla Wrocławia jako miasta jest szczególnie ważne, by samochody udostępniane użytkownikom miały napęd zeroemisyjny, by możliwie jak najbardziej wzmocnić efekt ekologiczny związany z poruszaniem się aut pracujących w car sharingu w ścisłym centrum. Nissan jako podstawowy dostawca przekonał nas głównie swoją sprawdzoną technologią. Używane jako trzon floty auta Nissan Leaf to najpopularniejsze auta elektryczne na świecie i nie ma w tym nic dziwnego. Zostały zaprojektowane od początku jako auta elektryczne, co daje im wyraźną przewagę w osiągach i możliwościach w stosunku do innych konstrukcji jedynie przystosowanych do napędu elektrycznego. Dla nas oznacza to większą niezawodność, wygodę i bezpieczeństwo dla naszych użytkowników.

Mycie, sprzątanie i ładowanie 200 samochodów to duże wyzwanie logistyczne. Jak Państwo sobie z nim poradzą?

Na potrzeby uruchomienia Vozilli utworzone zostało lokalne biuro projektu, prowadzone przez naszych podwykonawców. Jednym z jego zadań będzie ładowanie pojazdów wypożyczalni. Zakładamy, że większość tego typu operacji odbywać się będzie w godzinach nocnych, by wykorzystać możliwości związane z tańszym prądem, jednocześnie pozwalając w ciągu dnia naszym użytkownikom korzystać z samochodów bez obawy o wyczerpanie się akumulatora pojazdu w trakcie podróży.

Czy auta będą ładowane ze stacji szybkiego ładowania, który skraca czas obsługi technicznej?

Tak. Na potrzeby Vozilli pracować będzie docelowo 12 szybkich ładowarek zlokalizowanych na terenie całego Wrocławia, będą one tworzyły sieć stacji obejmującej w miarę równomiernie cały obszar miasta. W przyszłości zamierzamy udostępnić je również innym użytkownikom samochodów elektrycznych, tym samym Wrocław stanie się jedynym chyba miastem w Polsce, w którym użytkownik samochodu elektrycznego będzie mógł korzystać ze swojego pojazdu bez obawy o to, że w razie wyczerpania akumulatora będzie musiał spędzić wiele godzin przy zwykłym gniazdku, by móc jeździć dalej.

Stosowane przez nas stacje szybkiego ładowania pozwolą naładować Nissana Leaf, który stanowi trzon naszej floty, w czasie około 30–40 minut. Po takim czasie auto będzie gotowe, by służyć użytkownikom wypożyczalni przez kolejny dzień, dwa normalnej eksploatacji.

Przy jakim zasięgu auto będzie wycofywane z eksploatacji i ładowane?

Zakładamy, że użytkownicy niechętnie będą korzystać z pojazdów, których akumulator będzie naładowany poniżej 25%, mimo iż taki pojazd będzie w stanie przejechać jeszcze kilkadziesiąt kilometrów, co w realiach car sharingu jest odległością wystarczającą nawet na kilka przejazdów. Tym niemniej w takim wypadku będziemy starali się doładować pojazd, by pozwolić użytkownikom korzystać z niego bez żadnego stresu. Aplikacja użytkownika pokazuje zarówno stan akumulatora, jak i zakładany zasięg pojazdu, to użytkownik będzie więc decydował o tym, czy taki pojazd wypożyczyć, czy nie.

W jaki sposób chcecie weryfikować czy użytkownik korzystający z auta go nie uszkodził, nie zabrudził nadmiernie w środku?

Ten problem zawsze jest trudny do rozwiązania. Naszych pracowników nie ma przy samochodach w momencie zakończenia wypożyczenia, trudno więc od razu stwierdzić, kto jest odpowiedzialny za ewentualne uszkodzenia czy zabrudzenia. Dlatego też w regulaminie zapisana jest konieczność sprawdzenia przez użytkownika stanu pojazdu w trakcie rozpoczynania wypożyczenia. Jeżeli tego nie zrobi, a kolejny użytkownik zauważy pominięte przez niego uszkodzenia, musi się liczyć z tym, że odpowiedzialność za powstanie takiej sytuacji obciąży właśnie jego. W przypadku zaobserwowania uszkodzeń czy silnego zabrudzenia wewnątrz pojazdu prosimy więc użytkowników o niezwłoczne poinformowania naszego BOK przez dowolny kanał komunikacji. To da użytkownikowi bezpieczeństwo, nie zostanie on obarczony winą za spowodowanie uszkodzeń, a nam informację, że takie uszkodzenie występuje w danym pojeździe.

Czy i jaką odpowiedzialność finansową chcecie stosować wobec kierowców, którzy rozbiją Wasz samochód?

Wszystkie pojazdy wypożyczalni są ubezpieczone w pełnym zakresie: OC, AC, NW. Zdecydowaliśmy, że użytkownik będzie odpowiedzialny za straty związane z uszkodzeniami pojazdu do kwoty dwóch tysięcy złotych. Takie ustalenie pozwala uczciwym użytkownikom bezpiecznie korzystać z pojazdu, mając świadomość, że w razie wypadku nie zrujnuje ich odszkodowanie.

Kto będzie miał dostęp do danych telematycznych oraz osobowych o kierowcach korzystających z Waszych aut?

Dostęp do danych ma wąska grupa naszych pracowników i podwykonawców, z każdym z nich łączy nas szczegółowa umowa precyzująca zakres i sposób dostępu do danych oraz odpowiedzialności w przypadku stwierdzenia nadużyć. Wszyscy pracownicy i podwykonawcy zostali przeszkoleni w zakresie sposobu bezpiecznego korzystania z gromadzonych danych, podchodzimy bardzo poważnie do tej kwestii – szczególnie w kontekście zmieniających się w najbliższym czasie przepisów regulujących to zagadnienie. System informatyczny obsługujący wypożyczalnię został zaprojektowany i wykonany w taki sposób, by zapewnić jak najwyższe bezpieczeństwo gromadzonych danych.

Jeśli zauważycie, że kierowca eksploatuje samochód niezgodnie z jego przeznaczeniem lub niezgodnie z przepisami ruchu drogowego (przekracza prędkość), będziecie reagowali na bieżąco?

Każdy kierowca użytkujący samochód z wypożyczalni działa na własne konto, jeżeli popełni wykroczenie lub przestępstwo, korzystając z naszych pojazdów, będzie za to odpowiadał dokładnie tak samo jak każdy inny kierowca w Polsce. Nie będziemy śledzić na bieżąco przestrzegania przepisów, a już na pewno nie będziemy monitorowali przestrzegania odpowiedniej prędkości. Do reagowania w takich sytuacjach są odpowiednie służby.

W Krakowie i w Warszawie zdarzało się, że użytkownicy parkowali pojazdy z sieci carsharingowych na zamkniętych osiedlach, uniemożliwiając tym samym korzystanie z samochodu innym użytkownikom. Czy słyszeliście o takich przypadkach i w jaki sposób chcecie walczyć z tym procederem?

Niestety, jest takie zagrożenie. Teraz trwają prace nad inwentaryzowaniem wszystkich tego typu miejsc wewnątrz strefy wypożyczeń we Wrocławiu, by nie było możliwe zakończenie wypożyczenia na ich terenie. Jednak bądźmy szczerzy, nigdy nie uda się w pełni zrealizować takiego katalogu, dlatego też główny nacisk kładziemy na edukację naszych użytkowników. Car sharing to również pewnego rodzaju idea – idea współdzielenia. Dlatego użytkownicy sami muszą rozumieć, że pozostawienie auta w miejscu niedostępnym dla innych użytkowników uniemożliwia pełne wykorzystanie potencjału tego systemu. Z drugiej strony, zgodnie z naszym regulaminem, jeżeli użytkownik systemu pozostawi pojazd w miejscu uniemożliwiającym innym skorzystanie z pojazdu, poniesie finansowe koszty związane z ponownym udostępnieniem pojazdu innym użytkownikom: opłacenie opłat parkingowych, transport itp.

Vozilla to przedsięwzięcie komercyjne? Jeśli tak, to jaki udział ma w nim miasto Wrocław?

Vozilla to pierwsza w Polsce wypożyczalnia uruchamiana na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Taka formuła naszym zdaniem sprawdza się idealnie w przypadku wypożyczalni miejskiej. Dla partnera publicznego daje to możliwość wpływania na wybór floty, parametrów pojazdów, na ich stan techniczny i bezpieczeństwo mieszkańców. Daje także miastu możliwość dostępu do kompleksowych statystyk wykorzystania pojazdów, co może być nieocenionym narzędziem do wykorzystania przy planowaniu nowych inwestycji drogowych, wyznaczania buspasów, zmian w komunikacji zbiorowej. Dla partnera prywatnego oznacza to, że uzyskuje pełne wsparcie miasta w realizacji przedsięwzięcia. W naszym przypadku oznaczało to przede wszystkim uzyskanie dedykowanych dla Vozilli miejsc parkingowych w ścisłym centrum miasta, możliwość jazdy wyznaczonymi buspasami czy też wjazd do stref zamkniętych dla pojazdów spalinowych. Korzystamy też z preferencyjnej stawki opłat za parkowanie w płatnej strefie parkowania, mamy do dyspozycji także pewną przestrzeń wewnątrz miejskich urzędów. Jednak miasto nie łoży na utrzymanie systemu ani złotówki, uzyska więc nowe możliwości transportowe dla mieszkańców praktycznie za darmo.

Średnia prędkość jazdy po mieście wynosi dziś 35 km/h. W centrum jeździ się jeszcze wolniej. Nie obawiacie się, że przegracie z Uberem, który przyjeżdża pod wskazany adres, nie martwimy się o parkowanie auta i zawiezie nas pod wskazany adres nie tylko na terenie Wrocławia?

Vozilla to zupełnie inny sposób komunikacji niż Uber czy taksówka. Przede wszystkim daje nam pełną wolność poruszania się po mieście, jeżeli chcemy się zatrzymać pod sklepem, zrobić szybkie zakupy i pojechać dalej, możemy to zrobić bez wzywania kolejnej taksówki czy ponoszenia kosztów kierowcy oczekującego na nasz powrót. Wszyscy wiemy także, że na taksówkę czy kierowcę Ubera trzeba zaczekać, czasem – szczególnie w godzinach szczytu – takie oczekiwanie może trwać nawet kilkadziesiąt minut. Tymczasem auto Vozilli stać będzie niedaleko, więc możemy ruszać w drogę. Także jeżeli spojrzymy na temat od strony portfela, Vozilla będzie po prostu tańsza, szczególnie jeżeli trasa przebiegać będzie przez zakorkowane centrum miasta, gdzie nasze pojazdy mogą poruszać się po wyznaczonych buspasach, czy korzystając z przejazdu przez zamknięte dla zwykłego ruchu tereny.

Jakie są atuty Vozilli na tle Traficara?

Mamy same plusy – przede wszystkim nasze świetne samochody: elektryczne, przestronne, z automatyczną skrzynią biegów, z bogatym wyposażeniem, podgrzewaną kierownicą i fotelami oraz wieloma innymi elementami wyposażenia, których nie ma w innych modelach dostępnych w car sharingu. Warto z nich skorzystać choćby tylko z ciekawości. Dodatkowo użytkownicy mogą korzystać z naszych pojazdów w strefie działania obejmującej cały Wrocław, nie jedynie ścisłe centrum. Mają też możliwość parkowania nie tylko za darmo w centrum, ale także na wyznaczonych miejscach w najbardziej atrakcyjnych miejscach Wrocławia. Użytkownicy uzyskują też możliwość jazdy buspasami i przejazdu przez zamknięte dla ruchu spalinowego strefy centrum. Wszystko to powoduje, że Vozilla jest dużo bardziej atrakcyjną propozycją dla przeciętnego wrocławianina. Ale pamiętać trzeba o tym, że sama obecność dwóch operatorów car sharingu ma olbrzymi wpływ na to, czy użytkownicy w ogóle będą rozważać skorzystanie z takiej formy komunikacji. Kluczowa jest kwestia dostępności samochodu w bezpośredniej okolicy. Z tego punktu widzenia im więcej pojazdów w car sharingu stoi na ulicach Wrocławia, tym większe powodzenie będzie mieć usługa jako taka. Wierzymy, że nasze atuty zdecydują o tym, że Vozilla będzie samochodem pierwszego wyboru, po prostu łatwiej będzie się poruszać po mieście z wykorzystaniem naszych samochodów. A na najbliższą przyszłość planujemy jeszcze kilka niespodzianek, które dodatkowo wzmocnią naszą pozycję lidera.