DSC_1916

Zmiana na lepsze – Peugeot 5008

Kto: Michał Hutyra

Co: Peugeot 5008

Gdzie: Warszawa, Wrocław

Kiedy: 22.09.2017

Ile: 1150 km

Atrakcyjna stylizacja nadwozia i wnętrza, wysoka jakość wykonania, bardzo dobre wyposażenie, niewielkie zapotrzebowanie na paliwo, duży bagażnik, znakomity układ aranżacji wnętrza.

Przeciętny komfort resorowania na zniszczonych nawierzchniach, niewygodna obsługa klimatyzacji, wysoka cena.

Tak się porobiło we współczesnym świecie motoryzacji, że co drugi samochód albo jest SUV-em lub crossoverem, albo chce nim być. Taki sam los spotkał Peugeota 5008, który nawet w nazwie ma słowo SUV. Nie dajcie się jednak zwieść marketingowym sztuczkom, bo to rasowy van w modnym przebraniu. W teście wersja GT ze 180-konnym dieslem i automatem.

Miałem do Peugeota pretensje, że 5008 stał się crossoverem. Miałbym je nadal, gdyby nie fakt, że wyszło mu to na zdrowie. Samochód wygląda lepiej, nie przypomina już graniastosłupa na kołach, a wnętrze pozostało tak samo funkcjonalne jak w poprzednim modelu i nadal potrafi przewieźć z punktu A do B nawet 7 osób.
Jeśli chodzi o aparycję tego modelu, to do środkowego słupka wszystko przypomina mi w nim mniejszy model 3008. Identyczne są nawet deska rozdzielcza, konsola środkowa oraz fotele. Różnice dotyczą proporcji oraz tylnej części auta; nieco inny jest profil samochodu, kształt drzwi oraz kąt pochylenia przednich słupków dachowych. Wyraźnie większy (o 260 l!) jest również bagażnik.

SUV a’la van

Wnętrze to jeden z największych atutów Peugeota 5008. Fotele w drugim rzędzie są niezależne, można je przesuwać, regulować kąt oparcia oraz składać. W bagażniku ukryte są dwa dodatkowe fotele, te jednak polecić można wyłącznie dzieciom z dwóch powodów. Po pierwsze, trudno jest się na nie dostać, po drugie, nie ma tam wiele miejsca na nogi. Przy komplecie osób na pokładzie niemal zupełnie traci się bagażnik. Jeśli jednak chcemy przewieźć coś naprawdę dużego, foteli nie trzeba wyciągać z auta. Wystarczy je poskładać, żeby otrzymać przestrzeń o pojemności ponad 2 m3. Bardzo dobrze, że idąc z duchem czasu, Peugeot nie pozbawił 5008 praktyczności.
Klimat vana podkreśla też panoramiczny dach, który można nareszcie otworzyć. Nie zabrakło też gadżetów, które lubią dzieci, są więc stoliki w oparciach przednich foteli oraz roletki w szybach bocznych. 5008 jest dość przytulnym autem. Większość elementów wykończeniowych jest miękka i miła w dotyku. Podświetlenie nastrojowe oraz perfumowane powietrze tłoczone przez układ klimatyzacji stwarzają podróżnym namiastkę luksusu.
Przednie fotele wyglądają na dobrze wyprofilowane, wręcz quasi kubełkowe. Niestety, dobrze podtrzymują one jedynie pupę, bo plecy podczas szybkiego pokonywania zakrętów ślizgają się po oparciu. Irytuje też zagłówek, który kończy się w połowie głowy, nawet wtedy, gdy znajduje się w najwyższym położeniu. Mimo wszystko jazda Peugeotem 5008 jest wygodna, a dzięki funkcji masażu foteli wręcz relaksująca.

Oryginalność to przekleństwo

Wzorem innych modeli największy lew również otrzymał absurdalnie małą kierownicę. Pisaliśmy już o tym w teście Peugeota 3008, jest ona spłaszczona u dołu i u góry, a wszystko po to, by kierowca widział zegary, które ogląda się nie przez, lecz nad kierownicą. Zegary to jednak w wypadku 5008 sformułowanie na wyrost. Zamiast analogowych wskaźników mamy tu i-Cockpit, a więc wyświetlacz o przekątnej 12,3 cala, który prezentuje wiele funkcji, niekoniecznie w czytelny sposób. Mała kierownica potęguje wrażenie bezpośredniości układu kierowniczego i nie jest to tylko wrażenie, lecz rzeczywistość. Niestety, nie idzie za nią w parze precyzja prowadzenia. Auto czasami jest zbyt nerwowe w reakcjach.
Zawieszenie zestrojone jest dość sztywno, co ma tę zaletę, że nadwozie nie nurkuje przesadnie podczas hamowania i wychyla się na zakrętach nawet podczas szybkiej jazdy. 5008 zdecydowanie lepiej czuje się na gładkich, asfaltowych nawierzchniach, gorzej radzi sobie z tłumieniem krótkich poprzecznych nierówności. Nie można jednak powiedzieć, żeby jazda Peugeotem nie należała do przyjemnych.

Strona 1 z 212

S. K.

Print Friendly