Prius Plug-In

Kompromis na dziś

Kto: Przemysław Dobrosławski

Co: Toyota Prius Plug-In Hybrid

Gdzie: Warszawa

Kiedy: 14-21.07.2017

Ile: 900 km

Najlepszy napęd wśród aut hybrydowych, realny zasięg 50 km w trybie EV, dobre trzymanie wartości, dobre właściwości jezdne.

Ograniczona widoczność do tyłu, wyższa cena niż zwykłej (hybrydowej) wersji Priusa.

Chcemy korzystać z zalet pojazdów elektrycznych a jednocześnie, okazjonalnie, tym samym samochodem udać się w kilkusetkilometrową podróż? Zastanówmy się nad kompromisowym rozwiązaniem, czyli pojazdem hybrydowym typu plug-in.

W 1997 roku Toyota jako pierwszy producent na świecie rozpoczęła seryjną produkcję pojazdów hybrydowych. Obecnie japoński koncern ma już w ofercie ponad 30 takich modeli, z czego zaledwie połowa jest oferowana w Europie. Jedną z ciekawszych nowości jest Prius czwartej generacji przygotowany w wersji plug-in hybrid.

Różnice w wyglądzie

Aby dodatkowo wyróżnić nabywców modelu Plug-In, Toyota zdecydowała się na wyraźną zmianę wyglądu przedniego i tylnego pasa nadwozia. Dzięki nim nowy model nie tylko inaczej wygląda, ale jest też 10 cm dłuższy od zwykłego Priusa, z czego aż 8 cm przybyło w zwisie tylnym. Pozostałe wymiary w obu modelach są identyczne. Prius Plug-In, za sprawą dodatkowych baterii w bagażniku, jest 155 kg cięższy od klasycznego modelu. Warto dodać, że klapa bagażnika została wykonana z tworzyw sztucznych powlekanych włóknem węglowym, żeby obniżyć masę pojazdu i zbalansować przód-tył.

Wnętrze nowości Toyoty do słupka B jest prawie identyczne z tym, jakie znajdziemy w zwykłym Priusie. Wykończono je niezłej jakości materiałami, które są miękkie w miejscach, gdzie tego oczekujemy. Na tle starszych generacji Priusów progres jest wyraźny. Inżynierowie Toyoty zadbali o praktyczne detale. Ciekawostką jest system klimatyzacji, który rozpoznaje liczbę osób we wnętrzu, gdy pasażer siedzący obok kierowcy wysiądzie, nawiewy po jego stronie zostaną wyłączone, zmniejszając zużycie energii. W kabinie nie brakuje użytecznych uchwytów na kubki i obszernych schowków. Producent zadbał nawet o specjalne miejsce przeznaczone do bezprzewodowego ładowania smartfonów. Zestaw wskaźników umieszczono na środkowej części deski rozdzielczej przy podszybiu. Tam umiejscowione są dwa wyświetlacze o przekątnej 4,2. Po lewej stronie widoczne są m.in. informacje o prędkości, zasięgu, przebytej trasie i średnim zużyciu paliwa. Kolor tła sygnalizuje aktualny tryb jazdy: niebieski dla trybu ECO, szary dla trybu Normal i czerwony dla trybu Power. Pomyślano też o wskazówkach wspomagających oszczędną jazdę. Tuż pod nimi umieszczono seryjny dotykowy ekran multimedialny o przekątnej 8 cali, poprzez który możemy sterować systemem audio czy nawigacją. Poza Europą, Prius Plug-In jest oferowany z pionowym ekranem multimedialnym o przekątnej 11 cali. Przypomina on rozwiązanie stosowane w modelach Tesli.

Szybko opadająca linia dachu nadaje Priusowi bardzo opływowy kształt, przez co uzyskano bardzo niski współczynnik oporu powietrza wynoszący Cx=0,25.

Ilość miejsca z tyłu można określić jako zupełnie wystarczającą. Tylna kanapa jest dwuosobowa, a dla wygody pasażerów na środku znajduje się podłokietnik ze schowkiem oraz uchwyty na kubki. Miłym zaskoczeniem jest też wielkość bagażnika ‒ 360 litrów co jest wynikiem bardzo dobrym. Jest on płytki ale za to bardzo foremny. Taka konstrukcja została wymuszona koniecznością zapakowania dodatkowych baterii pod podłogą bagażnika.

Inne baterie

Aby model Plug-In mógł osiągnąć akceptowalny zasięg na jednym ładowaniu, w miejsce baterii niklowo-wodorkowych zamontowano baterie litowo-jonowe o pojemności 8,8 kWh. Ich żywotność w Plug-in’ie jest taka sama jak w innych hybrydach.

Po włączeniu pojazdu domyślnie włącza się silnik elektryczny. Używając pojazdu wyłącznie w tym trybie, uzyskamy realny zasięg na poziomie 50 km. Dla większości użytkowników wystarczy to z nawiązką w codziennej drodze do i z pracy. Taka podróż wyłącznie w trybie elektrycznym na odległości do 50 km będzie kosztować nieco powyżej 3 zł. Przy wykorzystaniu kabli szybkiego ładowania, Priusa naładujemy do pełna w dwie godziny. Dodatkowe oszczędności może nam przynieść zamówienie dachu z panelami fotowoltaicznymi. Według producenta dzięki energii uzyskanej ze słońca powinniśmy przejechać dodatkowo ok. tysiąca kilometrów rocznie. Są one jednak dość drogie (9 tys. zł) oraz powodują wyłączenie możliwości zakupu niektórych innych opcji (dwóch systemów bezpieczeństwa czy wyświetlacza HUD).

Obok silnika elektrycznego o mocy 72 KM sercem Priusa Plug-In jest również jednostka benzynowa o pojemności 1,8 litra i mocy 98 KM (142 Nm przy 3600 obr./min). W tandemie oferują one łączną moc 122 KM. Prius rozpędza się do setki w 11,1 sekundy i pozwala jechać z prędkością maksymalną 162 km/h. Pracujący silnik spalinowy zamienia na energię elektryczną nadmiar wytwarzanej przez siebie mocy. Baterie są doładowywane również podczas hamowania, dzięki procesowi rekuperacji.

Przy dynamicznym ruszaniu, a więc w momencie największego obciążenia silnika, w Priusie Plug-In najpierw włącza się tylko silnik elektryczny, a po chwili dołącza jednostka spalinowa. Dzięki temu pojazd nie spala zbyt dużych ilości paliwa, a nieobciążana zbytnio jednostka napędowa zwiększa swoją żywotność. Zresztą w czasie jazdy pojazd chętnie przełącza się wyłącznie w tryb EV.

W cyklu wykorzystującym napęd elektryczny i spalinowy możemy uzyskać spalanie na poziomie jednego litra na 100 km. Przy rozładowanej baterii, korzystając głównie z silnika benzynowego wspieranego przez akumulatory, realne zużycie na poziomie trzech do czterech litrów w mieście to również znakomity wynik. Podróż drogami szybkiego ruchu w nowym Priusie Plug-In też nie będzie uciążliwa, jak miało to miejsce w starszych generacjach hybryd Toyoty. Zużycie paliwa również nie jest przesadne: ok. 4‒5 l/100 km.

Dużą zaletą Priusa Plug-In są właściwości jezdne. Nisko położony środek ciężkości oraz zastosowanie wielowahaczowego zawieszenia tylnej osi zapewnia wysoką stabilność podczas jazdy w zakrętach. Bardzo dobre wrażenie robi precyzyjny układ kierowniczy. Docenimy też przyzwoity komfort tłumienia nierówności.

Liftback Toyoty został wyposażony niemal kompletnie. Każdy egzemplarz trafia do klientów z dwustrefową klimatyzacją automatyczną, adaptacyjnym tempomatem, kamerą cofania, podgrzewanymi fotelami, reflektorami matrycowymi LED z systemem adaptacji w zależności od warunków jazdy czy systemem multimedialnym Toyota Touch 2 z 8-calowym ekranem dotykowym.

W standardzie każdego Priusa Plug-In jest też rozbudowany system wspomagania bezpieczeństwa i komfortu jazdy Safety Sense, który m.in. ostrzega nas o bezwiednym zjeździe z pasa ruchu, zmęczeniu kierowcy oraz informuje, jakie znaki mijamy. Bardzo przydatną nowinką jest system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu, który przyda się podczas cofania z miejsca parkingowego, gdy nie mamy widoczności. Wreszcie system automatycznego hamowania rozpoznaje nie tylko samochody, ale i przechodniów.

Toyota Prius Plug-In jest oferowana w jednej wersji Prestige w cenie 152,9 tys. zł. To o 11 tys. zł więcej niż zapłacimy za klasycznego Priusa z podobnym wyposażeniem. Za podobne kwoty możemy kupić samochody całkowicie elektryczne, dla których Toyota jest obecnie rozsądną i praktyczną alternatywą, zwłaszcza dla osób wykorzystujących pojazdy głównie w mieście, podczas dojazdów do pracy, szkoły czy sklepów. Prius Plug-In łączy zalety pojazdów elektrycznych: niskie koszty jazdy, bezszelestna podróż, z zaletami pojazdów spalinowych, m.in. wyraźnie wyższy zasięg.

Dopóki kilkusetkilometrowa podróż na jednym ładowaniu nie będzie stanowiła problemu dla aut elektrycznych, hybrydy typu Plug-In będą dla klientów atrakcyjną alternatywą.

M.H.

Print Friendly