1_5

Hyundai Kona – W zgodzie z modą

Kto: Przemysław Dobrosławski

Co: Hyundai Kona 1.6 T-GDI 4WD

Gdzie: Barcelona

Kiedy: 18‒19.10.2017

Ile: 300 km

Efektowny wygląd, obszerna kabina, praktyczne wnętrze, sprawne działanie skrzyni 7 DCT, możliwość zamówienia wersji z napędem 4WD.

Nieco zbyt sztywne zestrojenie zawieszenia, wysokie ceny, skromny bagażnik.

Kona nie jest jedynie śmiałym stylistycznie wypełnieniem oferty w gamie Hyundaia, ale jednym ze strategicznych modeli dla koreańskiej marki. Nic dziwnego, że do tej rozwojowej konstrukcji inżynierowie przyłożyli się wyjątkowo starannie.

Hyundai Kona powstał w oparciu o nową platformę podwoziową segmentu C, na której powstanie również Elantra, inne nowe SUV-y i cała gama modeli ekologicznych. Już w przyszłym roku ma się pojawić Kona z napędem elektrycznym oraz w wariancie z wodorowymi ogniwami paliwowymi. Model ten nie jest spokrewniony technicznie z crossoverem siostrzanej marki, czyli Kią Stonic, która również debiutuje na polskim rynku. Za konstrukcję nowości Hyundaia odpowiada europejskie biuro projektowe Hyundaia, ale nadwozie jest dziełem biura zlokalizowanego w Kalifornii.

Efektowny wygląd

Kona ma najbardziej odważną, efektowną i ciekawą stylistykę w aktualnej gamie Hyundaia, którą dodatkowo mogą podkreślać jaskrawe kolory nadwozia. Wielu konkurentów poszło co prawda w podobnym kierunku, ale zatrzymało się w pół drogi, obawiając się, że zbytnia krzykliwość odstraszy klientów. Nam jednak zadziorny styl Kony odpowiada. Model ten zdecydowanie wyróżnia się przednim pasem, w którym Hyundai umieścił światła w trzech poziomach wokół trapezoidalnej osłony chłodnicy. Producent zdecydował się na czarne lakierowanie dachu nadwozia oraz słupków niezależnie od wybranego koloru. Wrażenie solidności i terenowej bojowości dodatkowo podkreślają wydatne tworzywowe nakładki na nadkolach, progach i w dolnych częściach zderzaków. Oczywiście jest to wizerunek na pokaz. Szczytem możliwości offroadowych Kony jest przejazd szutrową drogą czy podjazd pod wyższy krawężnik. Koreański pojazd oferuje typowy dla aut tego segmentu prześwit (17 cm).
Producent określa Konę mianem samochodu międzysegmentowego, który w założeniu ma podbierać klientów zainteresowanych zarówno modelami segmentu B, jak i C. W zasadzie jedynym parametrem, który rzeczywiście uzasadniałby zestawianie tego modelu z kompaktami, jest szerokość, średnio 5 cm większa od rywali segmentu B-SUV. W pozostałych wymiarach Kona jest klasycznym reprezentantem miejskich aut terenowo-rekreacyjnych.

Jak w kompakcie

Inaczej jest we wnętrzu Kony. Tu czujemy się jak w obszernym modelu kompaktowym. Nad głowami pasażerów ani z przodu, ani z tyłu nie brakuje miejsca. Podobnie jest z przestrzenią na nogi i na szerokość. Kształty deski rozdzielczej mocno przypominają model i30. Zresztą zestaw zegarów, 8-calowy ekran dotykowy z systemem multimedialnym oraz kierownica są identyczne jak w kompakcie Hyundaia. W kabinie tego modelu przydałoby się więcej polotu, choćby w zakresie kolorystycznym, dzięki któremu Kona choć trochę nawiązywałaby do zawadiackiego stylu nadwozia. Trzeba jednak przyznać, że intuicyjności obsługi oraz jakości materiałów wykończeniowych nie można nic zarzucić. Na uwagę zasługuje szybka i intuicyjna obsługa ekranu multimedialnego, co nadal kuleje w wielu modelach konkurencyjnych. W modelu Kona jest też dostępny wyświetlacz typu HUD (head-up display) oferowany zazwyczaj w modelach z wyższych segmentów. Nieczęstym widokiem w tym segmencie jest również indukcyjna ładowarka telefonów. Obszerna kabina oznacza w Hyundaiu nieco mniejszą niż u rywali przestrzeń w bagażniku (patrz tab.). Za to jest on bardzo ustawny.

Strona 1 z 212

S. K.

Print Friendly