18C0292_065

Hej, Mercedes

Kto: Hej, Mercedes

Co: Mercedes Klasy A

Gdzie: Chorwacja, Trogir–Split

Kiedy: 18–19.04.2018

Ile: 190 km

Wysoki komfort jazdy, jakość wykończenia, system multimedialny MBUX z komunikacją głosową, nawigacja z rozszerzoną rzeczywistością.

Głośna praca silnika, cena.

Marzyliście kiedyś, aby porozmawiać ze swoim samochodem, tak jak robił to David Hasellhoff w kultowym serialu „Knight Rider” ? Jeśli tak, to wasze marzenie może się spełnić dzięki nowemu wcieleniu Mercedesa Klasy A. W połowie kwietnia, udaliśmy się do Chorwacji, gdzie zaprezentowano IV generację tego modelu.

W 2017 roku Klasa A obchodziła 20. urodziny. Od czasu debiutu w 1997 roku ponad trzy miliony egzemplarzy trafiły do klientów na całym świecie. Na przestrzeni lat samochód z niezbyt urodziwego przedstawiciela segmentu B, przypominającego stylistyką minivana, stał się jednym z ładniejszych kompaktów dostępnych na rynku. Obecna generacja Klasy A z pierwowzorem niewiele ma wspólnego. Mercedes od dłuższego czasu konsekwentnie odmładza wizerunek marki. Już III generacja Klasy A wniosła duży powiew świeżości w segmencie, dzięki czemu koncernowi ze Stuttgartu udało się przyciągnąć młodszych klientów. Jak podaje niemiecki producent, średni wiek europejskiego kierowcy był o ponad 10 lat niższy niż w przypadku II generacji produkowanej w latach 2004–2012. Nowa, IV odsłona kontynuuje nowoczesny i dynamiczny charakter poprzednika. To ładnie wyglądający hatchback o sportowej sylwetce. Jednak to nie zewnętrzne zmiany najbardziej przykuły naszą uwagę, a nowe wnętrze auta.

Awangarda w środku

Ewolucja na zewnątrz, rewolucja wewnątrz. Tak w skrócie można opisać nową Klasę A. Kabina auta została zaprojektowana od nowa i otrzymała oryginalny, awangardowy wręcz wystrój. Najbardziej charakterystycznym elementem kabiny jest nowa deska rozdzielcza z panoramicznym ekranem oraz trzema wlotami powietrza, które kształtem przypominają turbiny odrzutowe. Wolno stojący ekran dostępny jest w trzech wersjach, różniących się wielkością przekątnej wyświetlaczy. Lewy odpowiada za wyświetlanie parametrów jazdy, a prawy za nawigację i multimedia. Całość kabiny robi bardzo dobre wrażenie, a liczba wyświetlanych informacji na dostępnych ekranach nie przytłacza, chociaż pierwsze wrażenie, może być inne. Materiały wykończenie i spasowanie poszczególnych elementów jak przystało na klasę premium, są najwyższej jakości. W tym aspekcie naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić.

Nowy wymiar multimediów

Najnowsza Klasa A to pierwszy model Mercedesa wyposażony w system multimedialny MBUX – Mercedes-Benz User Experience. To innowacyjne rozwiązanie dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji ma unikalną cechę: zdolność uczenia się. W skład systemu wchodzi panoramiczny kokpit z dotykowym ekranem, nawigacja korzystająca z rozszerzonej rzeczywistości oraz inteligentne sterowanie głosowe. Ta ostatnia funkcja aktywowana jest dzięki komendzie „Hej, Mercedes” i działa na podobnej zasadzie jak głośnik firmy Amazon, z asystentem głosowym Aleksa. Jeśli chcecie wiedzieć, jaka jest pogoda w wybranym miejscu na drugim końcu świata, nic prostszego, wystarczy zapytać. Jest wam za zimno? Powiedźcie o tym, a samochód sam podkręci klimatyzację.

Technologie w trosce o bezpieczeństwo

Nowa Klasa A to bezpieczny samochód. Już w standardzie oferuje dużą liczbę systemów, zapewniających najwyższy poziom aktywnego bezpieczeństwa. Wiele z nich zaadaptowanych jest wprost z topowej limuzyny – Klasy S. W określonych sytuacjach możliwa jest także częściowo autonomiczna jazda. Samochód monitoruje sytuację na drodze dzięki kamerom i radarom, a funkcje asystujące wykorzystują dodatkowo dane z map i nawigacji. Przykładowo, aktywna kontrola odległości: Active Distance Assist Distronic, może wspierać kierowcę w licznych sytuacjach na drodze, regulować prędkość auta, np. podczas zbliżania się do zakrętów, skrzyżowań czy rond. Na pokładzie są także inne systemy, m.in. Active Emergency Stop Assist, który w razie konieczności samoczynnie wyhamuje samochód na swoim pasie, oraz intuicyjny w działaniu aktywny asystent zmiany pasa ruchu – Active Lane Change Assist.

Jak jeździ A Klasa?

Podczas testów w Chorwacji, do jazd udostępniono wszystkie dostępne wersje silnikowe. Największym zainteresowaniem cieszył się najmocniejszy, dwulitrowy silnik A250, rozwijający moc 224 KM (350Nm). Nam udało się przejechać dwoma pozostałymi wersjami, tj. słabszą benzyną A200, napędzaną przez 4-cylindrowy silnik o pojemności 1,33 l i mocy 163 KM (250 Nm), oraz dieslem A 180d, którego napędzał również 4-cylindrowy motor o pojemności 1,5 l i mocy 116 KM (260Nm). Co ciekawe, wszystkie silniki wyposażone są w filtr cząstek stałych. Nowa Klasa A ma dosyć sztywne zawieszenie. Mimo to w trybie komfortowym bardzo dobrze radziła sobie z nierównościami nawierzchni chorwackich dróg. Kabina auta jest dobrze wyciszona, jednak podczas wyprzedzania, przy wyższych prędkościach, słychać było raczej nieprzyjemny odgłos silnika. Zarówno diesel, jak i benzyna oferują zadowalającą dynamikę przyspieszenia. To, co bardzo nam się podobało, to intuicyjna i łatwa obsługa wszystkich multimediów. Dobre wrażenie zrobiła na nas również precyzyjna nawigacja z rozszerzoną rzeczywistością. Dzięki zainstalowanym kamerom na obrazie wyświetlacza wskazywany jest konkretny budynek czy zjazd, którym mamy jechać. Dzięki tej funkcji naprawdę trudno nie trafić do celu.

Kolejna błyszcząca gwiazda

Nowa Klasa A to samochód, z którego Mercedes zdecydowanie może być dumy. W porównaniu do poprzednika, skupiono się nie tylko na aspekcie wizualnym, ale poprawiono także funkcjonalność. Wnętrze oferuje dużo miejsca. Większy i bardziej praktyczny jest bagażnik, którego objętość wzrosła do 370 litrów. To 29 litrów więcej niż w poprzedniej generacji. To, co jednak robi największe wrażenie, to nowoczesne technologie, których w IV generacji nie brakuje. Auto adresowane jest do młodszego klienta, który doceni takie innowacyjne rozwiązania. Pytanie tylko czy młodszego klienta będzie stać na nową Klasę A. Aby zostać właścicielem nowego kompaktowego Mercedesa, będzie musiał wydać co najmniej 123,2, tys. zł brutto, bo tyle właśnie kosztuje najtańsza wersja.

 

LF

Print Friendly