1_4

Citroën C3 Aircross – Żyj kolorowo

Kto: Przemysław Dobrosławski

Co: Citroën C3 Aircross 1.2 PureTech

Gdzie: Warszawa

Kiedy: 18‒19.10.2017

Ile: 800 km

Obszerna kabina i bagażnik, bardzo praktyczne wnętrze, wysoki komfort jazdy, elastyczny i całkiem żwawy silnik, obecność asystenta zjazdu.

Zbyt duże wspomaganie kierownicy, precyzja układu kierowniczego, długie drogi prowadzenia drążka zmiany biegów, hałas powietrza opływającego nadwozie przy wysokich prędkościach.

Segment miejskich crossoverów rozrasta się w wyjątkowym tempie, a niemal każda rynkowa nowość akcentuje swoją śmiałość stylistyczną i zawadiacki młodzieżowy styl. W tym peletonie wyróżnić się już nie jest łatwo, ale Citroënowi udało się to w sposób skuteczny i nieoczekiwany.

Kierowanie się prostymi skojarzeniami może nas sprowadzić na manowce. Nie inaczej było w momencie, jak dowiedzieliśmy się, że Citroën zamierza wprowadzić na rynek miejskiego crossovera o nazwie C3 Aircross. Szybko założyliśmy więc, że Francuzi powiększą nieco prześwit klasycznej C-trójki, dorzucą parę plastikowych ozdobników na nadwoziu oraz relingi na dachu. I na tym prace inżynierów Citroëna się zakończą. Ku naszemu pozytywnemu zaskoczeniu tak się jednak nie stało.

Więcej niż C3

Śródtytuł „więcej niż” to najbardziej wyświechtane hasło reklamowe ostatnich lat, na tyle popularne, że w branży reklamowej bardziej ambitni twórcy starają się go unikać jak ognia. Przy opisie nowego C3 Aircross naprawdę nic lepszego nie przyszło nam jednak do głowy. W zestawieniu z modelem C3 crossover Citroëna ma aż 6 cm większy rozstaw osi, jest 16 cm dłuższy oraz 12 cm wyższy przy zachowaniu zbliżonej szerokości nadwozia. Nowość Citroëna rzeczywiście przypomina wizualnie C-trójkę. Przy bliższym spojrzeniu okaże się, że jedynymi identycznymi elementami nadwozia dla obu modeli są obudowy lusterek, klamki oraz srebrzysty pas między zderzakiem a klapą silnika i światła dzienne LED. Nawet kształt drzwi i klapy silnika są inne nie mówiąc o tak charakterystycznych elementach jak zderzaki, reflektory czy tylne lampy.
Obszernie i praktycznie
Wnętrze nowego Citroëna jest zbliżone do tego, jakie znajdziemy w zwykłym C3. Kierownica, zestaw zegarów, ekran multimedialny i panel przycisków pod nim są identyczne. Obsługa ekranu multimedialnego wymaga jednak chwili przyzwyczajenia. Zaszyto w nim nie tylko obsługę całego systemu klimatyzacji, ale też przycisk zamykania obiegu powietrza. Jego poszukiwanie może nas niejednokrotnie zirytować podczas jazdy za smrodliwym innym pojazdem. W modelu Aircross dysponujemy wyraźnie większą przestrzenią nad głową oraz praktyczniejszymi i pojemniejszymi schowkami niż w klasycznym C3. W licznych wnękach i uchwytach na kubki możemy jednorazowo umieścić sześć kaw, a w schowkach w drzwiach dodatkowo cztery półtoralitrowe butelki. I to nie licząc zamykanego schowka przed pasażerem z przodu. To rzadko spotykana funkcjonalność nie tylko w crossoverach, ale w ogóle w nowych znacznie większych pojazdach. Producent nie zapomniał też o montażu wielu elementów podnoszących przytulność kabiny. Są nimi materiałowe obszycia na przednich i tylnych drzwiach oraz kolorowe wstawki na fotelach, nawiewach i kierownicy, zgodne z kolorem nadwozia. To jednak atrybuty najbogatszych wersji modelu C3 Aircross.

Strona 1 z 212

S. K.

Print Friendly