Nowości
DSC_2249

Ciekawa alternatywa

Kto: Przemysław Dobrosławski

Co: Kia Optima XL Plug-in Hybrid

Gdzie: Warszawa

Kiedy: 28.09–7.10.2017

Ile: 1200 km

Ergonomia wnętrza, łatwa aklimatyzacja, dopracowany układ jezdny, obszerne wnętrze, dobre wyciszenie, długa gwarancja, zaawansowany napęd hybrydowy.

 Nie najlepsze trzymanie boczne foteli, słabe trzymanie wartości RV, mocno ograniczona pojemność bagażnika.

Na pewno zdarzało się wam nie zwrócić na kogoś uwagi za pierwszym razem, a po bliższym poznaniu stwierdzić, że ten ktoś jest interesujący, a nawet wyjątkowy. Doskonałym przykładem potwierdzającym tę obserwację jest Kia Optima Plug-in Hybrid – motoryzacyjny mistrz drugiego wrażenia.

 

Druga generacja Kii Optimy z napędem hybrydowym plug-in zadebiutowała w 2016 roku. Optima co prawda jest nowoczesna, ale wygląda bardzo zwyczajnie. Hybrydowy wariant łatwo odróżnimy od klasycznie napędzanych wersji, m.in. po niebieskich pasach na atrapie chłodnicy i bokach nadwozia, innych zderzakach i osłonie chłodnicy ze specjalnymi klapkami. Po ich zamknięciu współczynnik oporu powietrza w tym modelu zmniejszy się z 0,27 do 0,25.

Jak w domu

Wyjątkowo szybko się zaaklimatyzujemy się we wnętrzu Optimy, które pod względem ergonomii stanowi ścisłą czołówkę segmentu D. Wszystko tu jest rozmieszczone logicznie i pod ręką. Docenimy wygodne i obszerne fotele z szerokim zakresem regulacji. Po wielogodzinnej podróży nie będziemy się w nich czuli zmęczeni. Na tle rywali Optima wyróżnia się również przestronnością, zwłaszcza na tylnej kanapie, choć do Škody Superb jeszcze jej trochę brakuje. Konstruktorzy podzielili deskę rozdzielczą Optimy na dwie wyraźne poziome części. Na górnej znajdują się jedynie zegary oraz dotykowy ekran na środkowej konsoli, który zależnie od wersji może mieć od 7 do 8 cali. To pewnie nie spodoba się entuzjastom najnowszych technologii oczekujących w nowych modelach wszystko obsługujących ekranów o przekątnych co najmniej kilkunastu cali. Nam jednak w stu procentach to odpowiada – korzystanie z fizycznych przycisków do obsługi wielu funkcji jest po prostu wygodniejsze i szybsze niż mało precyzyjne klikanie po ekranie. Wersja hybrydowa ma specjalny zestaw zegarów z klasycznym prędkościomierzem oraz wskaźnikiem naładowania baterii i stanu napędu hybrydowego. Na wyświetlaczu centralnym możemy śledzić dodatkowe informacje o stanie pojazdu. Ciekawostką jest system, który na mapie określi nam, do ilu i jakich stacji ładowania możemy podjechać, biorąc pod uwagę poziom naładowania naszych baterii. W dolnej części deski rozdzielczej, wykonanej z nieco niższej jakości materiałów, znajdują się elementy sterowania, a jeszcze niżej możemy znaleźć np. ładowarkę indukcyjną (opcja). Warto odnotować obecność przycisku Driver Orly, po włączeniu którego klimatyzacja działa wyłącznie w okolicy kierowcy. Znaczącym minusem wersji plug-in jest ograniczona wielkość bagażnika – 307 litrów, w który w dodatku mocno wnikają potężne zawiasy. Nie złożymy też oparć tylnej kanapy, co w samochodzie dla biznesu jest sporym minusem. Przypomnijmy, że klasyczna Optima ma bagażnik o pojemności 510 litrów.

W siną dal

Sercem hybrydowego zespołu napędowego Optimy jest wolnossący silnik 2.0 GDI, o mocy 156 KM osiągający moment obrotowy 189 Nm. Współpracuje on z silnikiem elektrycznym o mocy 67 KM, który może napędzać Optimę samodzielnie. Łączna moc zespołu napędowego wynosi 205 KM przy 6000 obr./min. Łącznie z pełnym potencjałem napędu elektrycznego moment obrotowy Optimy PHEV sięga 375 Nm przy 2300 obr./min. Mimo sporej masy samochód może się pochwalić niezłą dynamiką. Na rozpędzenie od 0 do setki potrzebuje jedynie 9,4 sekundy. Co istotne, napęd na przednią oś jest przenoszony poprzez 6-biegową skrzynię automatyczną, która okazuje się nadzwyczaj udanym podzespołem w tym samochodzie. W odróżnieniu od innych modeli hybrydowych, w których montowane są głównie skrzynie bezstopniowe CVT, rozpędzaniu Optimy nie towarzyszy wycie, a podroż z prędkościami autostradowymi nie jest uciążliwa. Skrzynia działa płynnie, sprawnie przewidując polecenia kierowcy. Optima Plug-in służy raczej do spokojnej jazdy, układ kierowniczy przekazuje jedynie akceptowalny poziom informacji, co się dzieje z przednimi kołami, a pojazd nieszczególnie lubi gwałtowne zmiany kierunku jazdy, stając się nieco podsterowny.

Osiągnięcie deklarowanego przez producenta spalania ok. 1,6 l/100 km jest realne pod warunkiem pełnego naładowania litowo-polimerowych baterii o pojemności 9,8 kWh. Proces ten trwa ok. 5 godzin przy wykorzystaniu gniazdka 230V. Zasięg pojazdu przy korzystaniu wyłącznie z energii elektrycznej sięgnął ok. 50 km w trybie Eco. Trzeba jednak operować bardzo delikatnie pedałem gazu, gdyż łatwo jest włączyć silnik. Przy bardzo nieśpiesznej jeździe nie przekazuje on momentu obrotowego na koła, a jedynie służy jako prądnica dla baterii. Przy normalnym użytkowaniu pojazdu zużycie paliwa wyniosło ok. 6,8 l/100 km, co nie jest wcale złym wynikiem, biorąc pod uwagę rozmiary pojazdu, masę i jego osiągi. W wersji hybrydowej producent zastosował znacząco mniejszy zbiornik paliwa o pojemności 55 litrów.

Gdyby nie Passat

Optima Plug-in Hybrid jest dostępna tylko w topowej wersji XL, zarówno w nadwoziu sedan, jak i kombi. Warianty te kosztują odpowiednio 164,9 tys. oraz 171,2 tys. zł. Szybszy i mocniejszy Volkswagen Passat GTE w wersji sedan to wydatek 178 190 zł. Prawie 20 tys. zł mniej zapłacimy też za 245-konną benzynową Optimę GT, która w dodatku ma praktyczniejszy bagażnik. Plusem Kii jest dobre wyposażenie seryjne, w którym znajdziemy np. LED-owe reflektory, dwustrefową klimatyzację, półskórzaną tapicerkę czy rolety przeciwsłoneczne szyb tylnych. Aby mieć na pokładzie właściwie kompletny zestaw systemów podnoszących bezpieczeństwo czynne i komfort podróży, trzeba zamówić Pakiet Technologiczny w cenie 10 tys. zł. W nim znajdziemy m.in. rozbudowany system automatycznego hamowania awaryjnego, aktywny tempomat, układ ostrzegający o pojazdach w martwym polu czy pojazdach zbliżających się z boku podczas cofania oraz system automatycznego parkowania.

Optima Plug-in Hybrid jest jedną z pierwszych przymiarek Kii przed wprowadzeniem na rynek szerokiej palety modeli hybrydowych i elektrycznych. Jeśli tak wygląda przymiarka, która rywalizuje jak równy z równym z Passatem GTE, to europejscy producenci także w segmencie pojazdów z napędami alternatywnymi mają w Koreańczykach poważnego rywala.

 

LF

Print Friendly