Get Adobe Flash player
Fleet Meetings - dialog  flotowy, szkolenia i konferencje flotowe. Magazyn Fleet - zarządzanie flotą, car fleet management, auto w firmie.

Start Aktualności News TV Volkswagen Caddy – amator ciężkiej pracy

Volkswagen Caddy – amator ciężkiej pracy

Email Drukuj PDF

Caddy jest trochę jak motocykl krosowy – stworzony do ciężkiej pracy. Choć charakter tej pracy jest zupełnie inny, łączy je jedno: doskonałe podporządkowanie całej maszyny temu do czego została stworzona. Pozbawione wszystkich zbędnych elementów, ale jednocześnie doskonale przygotowane do stawianych przed nimi zadań.

Caddy nie jest piękny, podobnie jak nie są piękne motocykle krosowe. Ale nikt tego od nich nie wymaga. Za to gdybym był kurierem i samochód byłby moim narzędziem pracy, chciałbym aby był to Caddy.

Samochód jest świetnie przygotowany do tego typu zadań. Po pierwsze silnik. 1.9 TDI o mocy 105 KM. Niewiele, więc silnik nie jest zbyt wysilony, co powinno dawać mu dużą żywotność, i powoduje że samochód od samego dołu zakresu obrotów wykazuje naprawdę niezłą dynamikę. Jak na tego typu auto. Dodając do tego bardzo przyjemnie złożona skrzynię biegów, otrzymujemy przyzwoite przyspieszenie w warunkach miejskich i jednocześnie bardzo przyjemną jazdę w trasie. Kolejny atut silnika, to jego niska paliwożerność – w trasie potrafi zejść poniżej 6 litrów, co bardzo miłe przy dynamice którą oferuje. W połączeniu ze sporym bakiem – lejemy raz do pełna a potem na długo możemy zapomnieć co to stacja benzynowa. Dodajmy do tego że w aucie siedzi się przyjemnie wysoko, a duża przednia szyba zapewnia naprawdę dobrą widoczność. Sumując to otrzymujemy narzędzie, którym chciałoby się tylko jeździć po Polsce w tą i z powrotem. Choć trasa jest jego żywiołem, w mieście docenimy że jest dość krótki i nie ma żadnych problemów nawet z wysokimi krawężnikami. Mankamentem są lusterka – choć wysokie, mało w nich widać na boki. No cóż, jakieś wady muszą być.

Zawieszenie może sprawiać wrażenie niezbyt przyjemnego zwłaszcza tył, przy pustym aucie, na przykład na progach zwalniających, albo przy szybkiej jeździe po zakrętach. Ale przecież nie do tego to auto służy! Docenimy zawieszenie dopiero przy robocie, czyli kiedy auto jest załadowane po brzegi, a my będziemy chcieli na przykład zjechać z głównej drogi. Auto nawet na zupełnie bocznych drogach dalej prowadzić się będzie dobrze i komfortowo. Nie straszne mu nawet spore koleiny i nierówności czy kałuże.

Jeśli chodzi o załadunek – po pierwsze bardzo wygodne składnie tylnych foteli. Wystarczy jedno pociągnięcie za taśmę i już mamy większą przestrzeń bagażową. Jeszcze mało? Wystarczy odkręcić dwie śruby i tylne fotele zostają w ogóle wymontowane. Przestrzeń bagażowa daje pole do popisu. W takiej konfiguracji można w nim zmieścić na przykład... Motocykl. Razem z całym serwisem, kompletem opon, agregatem... W podłodze oczywiście znajdziemy uchwyty na taśmy montażowe, co bardzo przydatne przy wożeniu tego typu ładunku. Przy wkładaniu go do środka docenimy też odsuwane drzwi z obu stron – bardzo wygodna sprawa. Nie musimy się przy tym martwić że coś porysujemy lub pobrudzimy – spartańskie wykończenie wnętrza powoduje że po prostu nie ma co, a wykładzina dość łatwo się czyści. Drobne, a nawet nie tylko drobne bibeloty wygodnie wrzucamy sobie nad głowę, gdzie umieszczono pokaźnych rozmiarów półkę, na której zmieścimy też CB radio, laptopa, a nawet niewielką lodówkę turystyczną z obiadem.

Czas na wady, bo przecież muszą być. Oprócz lusterek o których już była mowa, na naganę zasługuje wyjątkowo nisko umieszczona przekładnia biegów. Jestem osobnikiem o dość długich łapach, ale w tej kwestii auto przewidziano chyba dla orangutana. Osoba nie obdarzona takim zasięgiem ramion będzie się musiała niestety schylać by zmienić bieg. I... to chyba wszystko. Można oczywiście narzekać na ascetyczny wygląd auta w środku, ale jak już wspominałem – ono nie ma być piękne. Ma być funkcjonalne. I jest.

Jako auto flotowe wydaje się być wprost stworzone dla pracowników którzy muszą wozić ładunki (nawet całkiem spore) w długie trasy, i nie zawsze po autostradach.

 

 

Poprawiony: Sobota, 28 Listopad 2009 02:52  


Get Adobe Flash player

Zaprenumeruj newsletter Magazynu Fleet!

fleet_contact

prenumerata2

IFG007_160x160